W lutym w miejscowości Krajkowo, niedaleko restauracji "Podkowa Leśna", doszło do rozległego pożaru ogromnych stogów słomy. Ogień, który bardzo szybko się rozprzestrzenił, wymagał zaangażowania kilkudziesięciu strażaków z Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej.

Przebieg akcji gaśniczej
W akcji gaśniczej uczestniczyły zastępy z OSP Pecna, OSP Radzewice, OSP Mosina oraz OSP Krajkowo. Po wypaleniu większości materiału, strażacy musieli ręcznie rozgarniać tlące się resztki i dokładnie zalewać je wodą, aby całkowicie wyeliminować ryzyko ponownego zapłonu. Na miejscu pracował również patrol policji, który zabezpieczał teren i prowadził wstępne czynności w celu ustalenia sprawcy.

Straty i kontekst regionalny
Wszystko wskazuje na to, że straty materialne spowodowane pożarem w Krajkowie będą znaczne. Nie jest to jedyny tego typu incydent w regionie. Cztery lata wcześniej, również w lutym, w pożarze spłonęła drewniana karczma „Podkowa Leśna”, położona niedaleko miejsca dzisiejszego zdarzenia. Minionej nocy strażacy z powiatu prowadzili wielogodzinną akcję gaśniczą w rejonie Wartkowa, gdzie płonęło sześć stert sprasowanej słomy. Pierwsze zastępy dotarły na miejsce późnym wieczorem, a płomienie obejmowały sześć dużych stert słomy składowanych na polu. Łącznie 400 sztuk słomy i siana przepadło w pożarze w Wielkopolsce. Straty wyniosły około 100 tysięcy złotych, natomiast uratowane mienie oszacowano na około 400 tysięcy. Według relacji st. ogn., spaleniu uległo 200 sztuk balotów słomy i 200 sztuk siana. Straty wyniosły około 100 tysięcy złotych, natomiast uratowano mienie o wartości około 400 tysięcy.
Inne pożary w regionie
Wcześniej, w nocy, w powiecie szamotulskim spłonęło 40 balotów słomy, co zaniepokoiło mieszkańców. Strażacy interweniowali również przy pożarze stogu w miejscowości Niewierz (gmina Duszniki). W miejscowości Łęg doszło do pożaru balotów słomy, z którym walczyło pięć zastępów straży pożarnej. Ogień objął baloty słomy znajdujące się na polu.
Od początku roku w Wielkopolsce odnotowano ponad 1000 pożarów domów i mieszkań, co stanowi wzrost o 18 procent. Strażacy apelują o pilną ostrożność, ponieważ jedna zapałka może słono kosztować, a w przypadku rolników, doprowadzić nawet do utraty dopłat. Strażacy przez całą noc dogaszali pożar balotów słomy na polu w pobliżu ul. Przejezdnej w Lesznie. Ich działania skupiały się głównie na dozorowaniu pogorzeliska i zabezpieczaniu miejsca pożaru. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb w czwartek (30.04) o godz. 21:20. Ogień pojawił się na polu w rejonie ul. Przejezdnej, pomiędzy Strzyżewicami a Zatorzem. Płomienie były na tyle duże, że widać je było z dużej odległości. Jak informuje dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lesznie, spłonęło około 150 balotów słomy. Strażacy skupili się przede wszystkim na niedopuszczeniu do rozprzestrzenienia się ognia. Dozorowanie pogorzeliska trwało do rana. Straty oszacowano na około 25 tysięcy złotych. W działaniach uczestniczyły trzy zastępy z JRG Leszno. Wstępną, najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru było podpalenie.