Pożar pustostanu w nocy z soboty na niedzielę
W nocy z soboty na niedzielę w Starej Miłosnej, dzielnicy Warszawy, doszło do tragicznego pożaru budynku parterowego. Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do straży pożarnej w sobotę o godzinie 1:13. W kulminacyjnym momencie akcji gaśniczej na miejscu pracowało 11 zastępów Państwowej Straży Pożarnej (PSP) i Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP).
Aspirant Krzysztof Kosecki z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej m.st. Warszawy poinformował, że w momencie dojazdu pierwszych zastępów budynek mieszkalny był już całkowicie objęty ogniem. Podczas rozpoznania ustalono, że jest to zamknięty pustostan, niezamieszkały.

Odnalezione zwęglone ciała
Podczas działań gaśniczych i prac rozbiórkowych wewnątrz budynku natrafiono na dwa zwęglone ciała. Tożsamość ofiar nie jest jeszcze znana. Aspirant Kosecki zaznaczył, że ze względu na charakter budynku jako pustostanu, można domniemywać, że mogły to być osoby bezdomne, jednak nie można tego stwierdzić z całą pewnością.
Nie ustalono również przyczyny pożaru.
Pożar domu przy ulicy Koralowej
Niezależnie od wspomnianego zdarzenia, w innym miejscu Starej Miłosnej, przy ulicy Koralowej, doszło do pożaru domu jednorodzinnego. Zdarzenie miało miejsce po godzinie 11:00. W akcji gaśniczej brały udział liczne zastępy straży pożarnej.
Wspomniany dom zamieszkiwali państwo Urszula i Wojciech Nowiccy wraz z dziećmi: 10-letnią Kasią, 24-letnim Rafałem oraz 21-letnim Michałem. W momencie wybuchu pożaru w domu przebywała również narzeczona Michała, która odwiedzała rodzinę.
Pożar wybuchł w piwnicy, a ogień szybko rozprzestrzenił się na kolejne kondygnacje. Przerażeni mieszkańcy zdołali opuścić budynek, jednak narzeczona syna, która przebywała na parterze, została uwięziona w płomieniach. Z obrażeniami trzeciego stopnia trafiła do szpitala.

Walka z żywiołem i straty
Strażacy przez około 3 godziny walczyli z żywiołem. Akcja była utrudniona ze względu na szybkie rozprzestrzenianie się ognia, który groził zajęciem sąsiednich budynków. Po częściowym ugaszeniu pożaru, podczas przeszukania pomieszczeń znaleziono zwęglone ciało mężczyzny. Z informacji RMF 24 wynika, że drugą ofiarą śmiertelną była 71-letnia kobieta. Niestety, w pożarze zginął również pies państwa Nowickich.
Dom, który pan Wojciech Nowicki wyremontował własnymi siłami, został całkowicie zniszczony. Spłonęły ubrania, meble, sprzęt elektroniczny. Wyleciały okna, a podłoga zarwała się. Rodzina straciła wszystko.
Na miejscu od wczesnych godzin porannych pracuje prokuratura, która bada przyczyny pożaru.
Pożar elewacji drewnianego budynku
Dodatkowo, 25 lutego 2025 roku, po godzinie 10:00, otrzymano zgłoszenie o zdarzeniu na ulicy Cieplarnianej w Starej Miłosnej. Na miejsce przybyły cztery jednostki straży pożarnej: PSP, OSP Wesoła oraz OSP Stara Miłosna.
Z relacji świadków wynikało, że zapaliła się elewacja drewnianego budynku, który znajdował się w pobliżu Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Dzięki szybkiej reakcji strażaków sytuacja została błyskawicznie opanowana. Pożar nie spowodował większych strat i nie doszło do jego rozprzestrzenienia.
Pożar butli z gazem
Wieczorem, o godzinie 20:25, doszło do kolejnego pożaru przy ulicy Torfowej. Zgłoszenie dotyczyło płonącej butli z gazem (11 kg) znajdującej się na zewnątrz budynku. Do akcji zadysponowano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 12.
Po przybyciu na miejsce pierwszego zastępu, kierujący działaniami zastał pożar budynku konstrukcji drewnianej w fazie rozwiniętej. Ogniem objęte były dwie kondygnacje nadziemne domu i dach. Płomienie wydobywały się przez wszystkie otwory okienne i drzwiowe. Z przyłącza gazowego zlokalizowanego przy ścianie również wydobywał się płomień sięgający dachu.
Rozpoznanie wykazało, że w środku przebywały dwie osoby. Jedna z nich zdążyła opuścić dom, druga prawdopodobnie pozostała w środku. Ze względu na warunki pożarowe, przeszukanie pomieszczeń było niemożliwe w pierwszej fazie działań. W dalszej części akcji zadysponowano kolejne siły i środki, zbudowano następne linie gaśnicze i podzielono teren akcji na dwa odcinki bojowe.
Po częściowym przygaszeniu pożaru, ratownicy przeszukując pomieszczenia znaleźli zwęglone ciało mężczyzny. W akcji gaśniczej przy ul. Torfowej brały udział liczne jednostki straży pożarnej, w tym Grupa Operacyjna Miasta i Grupa Operacyjna Województwa. Powrót do koszar ostatniego zastępu nastąpił o godzinie 2:34.
