Pożary endogeniczne są naturalnym i stosunkowo częstym zjawiskiem w górnictwie, stanowiąc poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa załogi oraz ciągłości wydobycia. Ich specyfika, objawiająca się brakiem otwartego ognia, lecz obecnością zadymienia i podwyższonej temperatury, wymaga szczególnych środków wykrywania i zwalczania. Kopalnia Knurów-Szczygłowice, położona na Górnym Śląsku, wielokrotnie mierzyła się z tego typu zagrożeniami.

Charakterystyka i przyczyny pożarów endogenicznych
Czym jest pożar endogeniczny?
Pożar endogeniczny to specyficzny rodzaj zagrożenia pożarowego w kopalniach, który zazwyczaj nie objawia się otwartym ogniem. Zamiast tego, jego obecność sygnalizują podwyższona temperatura i zadymienie. Rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego, Edyta Tomaszewska, określiła go jako typowy pożar w znaczeniu górniczym, przejawiający się zmienionym składem atmosfery. Niewykrycie takiego pożaru na czas może być bardzo niebezpieczne dla załogi, ponieważ atmosfera w wyrobisku mogłaby niepostrzeżenie dla ludzi stać się niezdatna do oddychania.
Przyczyny powstawania
Główną przyczyną pożarów endogenicznych jest samozagrzewanie się węgla. Proces ten zachodzi w tzw. zrobach ściany wydobywczej, czyli w miejscach po eksploatacji węgla, gdzie zalega urobek lub kruszywo węglowe. Pożar endogeniczny powstaje w kopalniach w wyniku samozapalenia węgla spowodowanego niemożnością odprowadzania ciepła z utleniania. Podstawowym sposobem zapobiegania tego typu zagrożeniom jest ciągły postęp ścian, który minimalizuje ryzyko samozagrzewania się węgla w zrobach.
Wykrywanie i symptomy
Pożary endogeniczne są zwykle wykrywane przez kopalniane czujniki aparatury pomiarowej. Urządzenia te alarmują o niebezpiecznym wzroście stężenia tlenków węgla, w szczególności tlenku węgla (CO), oraz innych gazów. Często również podnosi się temperatura, a czasem pojawiają się dymy.

Akcje pożarowe w KWK "Knurów-Szczygłowice"
Incydent z 15 czerwca 2010 roku
W dniu 15 czerwca 2010 roku, około godziny 10:36, w Kompanii Węglowej S.A. Oddział KWK „Knurów-Szczygłowice” w Ruchu „Szczygłowice”, zaistniał pożar endogeniczny. Pożar wystąpił w rejonie likwidowanej ściany XXIV w pokładzie 405/3, pomiędzy poziomami 650 m i 850 m. Od 24 stycznia 2007 roku prowadzono tam eksploatację, z zawałem stropu, na całą grubość pokładu 405/3, ścianą XXIV pomiędzy chodnikami badawczym 71 i 76.
Powietrze do ściany doprowadzane było z poziomu 850 m chodnikiem badawczym 76 i odprowadzane chodnikiem badawczym 71 do pochylni badawczej 73 w pokładzie 405/3, a następnie wyrobiskami do szybu wentylacyjnego VI na poziomie 650 m. Od 29 marca 2010 roku, po wykonaniu przedziału transportowego, rozpoczęto wydawanie ze ściany wyposażenia, a następnie sekcji obudowy zmechanizowanej. Do dnia 15 czerwca 2010 roku wytransportowano 142 sekcje.
Wykrycie zagrożenia i ewakuacja
W dniu 15 czerwca 2010 roku, od godziny 3:02, w związku ze stwierdzonym wzrostem zagrożenia pożarowego, objawiającym się skokowymi przyrostami stężenia tlenku węgla powyżej 26 ppm (0,0026%), rejestrowanymi przez analizator CO zabudowany w likwidowanej ścianie XXIV w odległości około 21 m od skrzyżowania z chodnikiem badawczym 71, przystąpiono do prac zmierzających do wyłączenia rejonu ściany z sieci wentylacyjnej kopalni na zasadach prac profilaktycznych.
Około godziny 11:00, z uwagi na utrzymywanie się zawartości tlenku węgla w przepływowym prądzie powietrza powyżej 0,0026% (26 ppm), kierownik ruchu zakładu górniczego podjął decyzję o rozpoczęciu akcji pożarowej. Z zagrożonych wyrobisk wycofano 67 pracowników, bez konieczności użycia ucieczkowych aparatów regeneracyjnych. Dojścia do wyznaczonej strefy zagrożenia zabezpieczono posterunkami.
Solutions for escape and rescue concepts in the mining industry Polish language
Działania ratownicze i zakończenie akcji
Do akcji skierowano 6 zastępów ratowniczych na każdej ze zmian, w tym zastępy własne i kopalń sąsiednich oraz Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego (OSRG) w Zabrzu i Bytomiu. Zgodnie z założeniami planu akcji przeciwpożarowej przewidywano otamowanie rejonu dwoma tamami przeciwwybuchowymi w chodnikach przyścianowych. W czasie akcji prowadzono inertyzację zrobów oraz ciągłą kontrolę parametrów składu atmosfery w rejonie zagrożenia. Nadzór nad akcją przeciwpożarową sprawował Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach. Po otamowaniu zagrożonego rejonu akcja pożarowa została zakończona w dniu 22 czerwca 2010 roku.
Zagrożenie pożarowe w kontekście strajku w JSW (2015 rok)
W czwartek, w 16. dobie strajku w Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW), który rozpoczął się 28 stycznia 2015 roku, odnotowano wzrost zagrożenia pożarowego w kopalni Knurów-Szczygłowice. Strajk miał formę okupacji kopalnianych obiektów na powierzchni. Według służb kryzysowych wojewody, uczestniczyło w nim tego dnia łącznie ponad 5,3 tys. górników; 19 osób prowadziło protest głodowy. Związkowcy żądali odwołania prezesa spółki Jarosława Zagórowskiego, któremu zarzucali nieudolność i niegospodarność.
Wzrost zagrożenia i akcja pożarowa
W czwartek rano spółka informowała o podjęciu akcji pożarowej w Knurowie-Szczygłowicach, w efekcie niebezpiecznego wzrostu stężenia tlenków węgla. Uściślono, że chodziło o tzw. pożar endogeniczny w rejonie ściany 14 w pokładzie 405/1 udostępnionym z tzw. ruchu Szczygłowice. W ścianie stwierdzono pożar endogeniczny. Wycofano załogę i podjęto działania zabezpieczające. W strefie zagrożenia znalazła się również inna, pobliska, planowana do uruchomienia ściana.
Wiceprezes spółki ds. technicznych Jerzy Borecki mówił w poniedziałek, że poziom zagrożenia pożarowego w pięciu ścianach już wtedy groził pożarami endogenicznymi. Brak wydobycia przekładał się również na rosnące zagrożenie zawałowe. Związkowcy zapewnili, że komitet strajkowy wyznaczał pracowników do odpowiedniego zabezpieczenia i wentylowania podziemnych wyrobisk. Jeśli była potrzeba, wykonywali określone czynności, np. zabezpieczenie ścian, aby nie dopuścić do dalszego wzrostu zagrożenia. Kopalnia pozostawała wtedy bez zdatnej do eksploatacji ściany.
Negocjacje podczas strajku
W ubiegłym tygodniu w spółce trwały rozmowy związkowców i zarządu z udziałem mediatora, byłego wicepremiera i ministra pracy Longina Komołowskiego. W czwartek wieczorem związkowcy z JSW po raz kolejny podjęli rozmowy - najpierw z negocjatorem, a następnie miał dołączyć zarząd spółki. Negocjatorem był ponownie Longin Komołowski. Pełnomocnik ds. górnictwa, wiceminister skarbu Wojciech Kowalczyk, mówił dziennikarzom, że negocjacje między stroną związkową a zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej zostaną wznowione najprawdopodobniej jeszcze tego samego dnia. Parafowany w ostatni piątek protokół uzgodnień i rozbieżności zakładał m.in. czasowe zawieszenie niektórych postanowień porozumienia zawartego przed debiutem giełdowym spółki oraz innych dotychczas obowiązujących w JSW dokumentów.
Inne odnotowane przypadki ewakuacji
W nocy w kopalni „Knurów” doszło do pożaru węgla ponad pół kilometra pod ziemią, stwierdzonego 650 metrów pod ziemią, w rejonie likwidowanej ściany wydobywczej. W zagrożonym rejonie było 6 górników z nocnej zmiany, którzy nie prowadzili wówczas żadnych prac. Wszystkich udało się ewakuować, nikomu nic się nie stało. Samodzielnie opuścili zagrożony rejon, nie było konieczne użycie aparatów tlenowych. Wydobycie węgla w zakładzie odbywało się normalnie.
W innym przypadku, Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego (WCZK) w Katowicach informowało o pożarze endogenicznym, do którego doszło w piątek wieczorem w chodniku badawczym 850 metrów pod ziemią w wyniku samozagrzania się węgla. Z rejonu pożaru ewakuowano osiem osób, nikt nie doznał obrażeń. Dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego powiedział, że trwała akcja, w której od wieczora wzięło udział 13 zastępów ratowników górniczych - dziewięć z kopalni Knurów-Szczygłowice i cztery z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. Do wyrobiska wtłaczano azot i podawano wodę, a docelowo rejon pożaru miał zostać prawdopodobnie otamowany. Zaznaczono, że pożar w takim miejscu nie jest niebezpieczny dla załogi i nie zagraża wydobyciu węgla.
Metody zwalczania pożarów endogenicznych
Najczęstszą i podstawową metodą zwalczania podziemnych pożarów endogenicznych jest odizolowanie ich od pozostałej części kopalni za pomocą tam. W odgrodzony rejon, w zależności od specyfiki sytuacji i postępu pożaru, można tłoczyć tzw. gazy inertne, takie jak azot. Azot, wypierając tlen, znacząco przyspiesza wygaśnięcie pożaru, pozbawiając go jednego z kluczowych czynników podtrzymujących proces spalania. W czasie akcji ratowniczych prowadzona jest również ciągła kontrola parametrów składu atmosfery w rejonie zagrożenia.

tags: #pozar #endogeniczny #knurow