Interwencje straży pożarnej w przypadku pożarów, gałęzi i drzew

Rola straży pożarnej w usuwaniu zagrożeń związanych z drzewami

Właściciele domów jednorodzinnych często zastanawiają się, czy przy usuwaniu stanowiących zagrożenie gałęzi mogą liczyć na pomoc Państwowej Straży Pożarnej. Jeżeli w domu wybuchnie pożar, straż pożarna będzie zobowiązana do interwencji na nasze wezwanie. Co jednak w sytuacji, kiedy zagrożenie nie jest tak oczywiste, jak pożar?

Kiedy straż interweniuje w przypadku gałęzi i drzew?

Jak wyjaśnia Wojciech Kawczyński z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej, strażacy zazwyczaj nie usuwają zwisających gałęzi, a właściciele muszą raczej zatrudnić firmę do tego celu. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy jest to bezpośrednie zagrożenie zdrowia lub życia człowieka. Wówczas straż pożarna przyjeżdża na wezwanie i usuwa zagrożenie natychmiast.

Strażak oceniający stan złamanej gałęzi na prywatnej posesji

Ocena, czy gałąź zagraża "bezpośrednio", należy do strażaków. Kpt. Kawczyński dodaje, że strażakom zdarza się przyjeżdżać na takie wezwania, by ocenić poziom zagrożenia. Jeśli uznają, że konar rzeczywiście stanowi niebezpieczeństwo, mogą wygrodzić część prywatnej posesji i zabronić właścicielowi wstępu na fragment jego własnego terenu. Jak zdążyliśmy się zorientować, prywatne firmy zazwyczaj nie przyjmują zleceń na usunięcie jednej gałęzi, ponieważ jest to dla nich nieopłacalne.

Wyzwania związane z usuwaniem drzew

Problem z usunięciem zagrożenia z drzew może być skomplikowany. Na przykład, przy ul. Ligustrowej, gdzie większość nieruchomości to tereny leżące odłogiem, na których rośnie cała masa drzew, część z nich zagraża sąsiadom. Pani Dorota, której drzewo przechyla się na dom i przy większym wietrze może runąć, uparła się, żeby legalnie je usunąć, co często wiąże się z biurokratycznymi trudnościami. Przykładem "biurokratycznego absurdu" jest sytuacja, w której drzewo może wyciąć tylko właściciel, który nie żyje.

Niebezpieczne drzewo blisko domu jednorodzinnego

Nawet zgłoszenia o złamanych gałęziach nie zawsze oznaczają realne zagrożenie. Co najmniej jako nierozsądne należy traktować wezwanie strażaków do jednej z wsi pod Gnieznem, gdzie ze zgłoszenia wynikało, że nad drogą wisi złamana gałąź. Na miejscu druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Modliszewie zastali co najwyżej nadłamaną gałązkę, wiszącą nad poboczem, co świadczy o tym, jak subiektywna może być ocena zagrożenia przez osoby zgłaszające.

Walka z pożarami lasów

Oprócz interwencji związanych z pojedynczymi drzewami, straż pożarna regularnie walczy z rozległymi pożarami lasów, które stanowią znacznie większe zagrożenie ekologiczne i społeczne.

Pożary wierzchołkowe - największe zagrożenie

Na Lubelszczyźnie nadal szaleje ogień, który ogarnia kolejne hektary lasu. Niestety, pojawiają się niepokojące informacje dotyczące żywiołu. Pożar wierzchołkowy, zwany także koronowym, to najgroźniejszy typ żywiołu. Ogień nie pali się tylko przy ziemi, ale przenosi się na korony drzew i rozprzestrzenia się bardzo szybko z drzewa na drzewo. Zwykle zaczyna się od pożaru przyziemnego (ściółki, traw), który przy silnym wietrze, niskiej wilgotności i dużej ilości łatwopalnej roślinności przenosi się w górę na gałęzie i liście.

Infografika przedstawiająca typy pożarów lasu: przyziemny, podszycia, koronowy

Taki pożar może w krótkim czasie objąć ogromne obszary lasu, niszcząc ekosystem i stanowiąc poważne zagrożenie dla ludzi oraz zwierząt. Często wymaga użycia samolotów gaśniczych i dużych sił straży pożarnej. Jeżeli prognozy się potwierdzą, silny wiatr, osiągający nawet 75 km na godzinę, w połączeniu z wysokimi temperaturami i suchością, może spowodować dalsze rozprzestrzenianie się pożaru.

Przypadki poważnych pożarów lasów

Pożar na Lubelszczyźnie

Jak podają Lasy Państwowe, ogień, który pojawił się w miejscowości Kozaki w pow. biłgorajskim we wtorek 5 maja, strawił około 150 hektarów lasu. Przez silny wiatr przeniósł się na drogę wojewódzką na odcinku Józefów - Osuchy i doprowadził do powstawania punktowych ognisk w odległości do kilometra od głównego frontu pożaru. Do tej pory w akcji gaszenia wzięło udział ponad 300 osób i około 90 zastępów straży pożarnej. Aż do zmroku samoloty i śmigłowiec wykonywały seryjne zrzuty wody. Niestety, samolot gaśniczy Dromader, walczący z pożarem, rozbił się w rejonie wsi Osuchy niedaleko Biłgoraja. Obecnie wysiłki koncentrują się na budowie pasów zaporowych i obronie linii komunikacyjnych.

NAGRANIE Z KATASTROFY SAMOLOTU/DROMADERA PRZY GASZENIU POŻARU LASU W POWIECIE BIŁOGRAJSKIM

Intensywna majówka dla strażaków z powiatu ostrowskiego

Majówka była wyjątkowo pracowita dla strażaków z powiatu ostrowskiego. Mł. bryg. mgr. inż. Rafał Kamiński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Ostrowi Mazowieckiej, przekazał, że w czasie weekendu majowego strażacy interweniowali łącznie 12 razy. Część zgłoszeń dotyczyła pożarów poszycia leśnego.

Pierwsze poważne zdarzenia odnotowano 1 maja: w miejscowości Nagoszewo doszło do pożaru lasu, w którym spłonęło około 0,5 hektara poszycia leśnego i młodych drzew. W akcji uczestniczyło 6 zastępów straży pożarnej, czyli łącznie 32 strażaków. Ogień w Grądach objął około 40 metrów kwadratowych, a działania trwały 40 minut, z udziałem 3 zastępów straży pożarnej i 18 strażaków. W Grądach dwa pożary wystąpiły także dzień wcześniej, 30 kwietnia. 3 maja służby zostały zadysponowane do pożaru w miejscowości Nowa Osuchowa, gdzie spłonęło około hektara poszycia leśnego, w działaniach uczestniczyło łącznie 6 zastępów straży pożarnej i 33 strażaków. 4 maja, nad ranem, w miejscowości Sulęcin Kolonia paliła się sterta gałęzi (podobnie było w tym samym miejscu 22 kwietnia), a kolejny pożar poszycia leśnego pojawił się w Nowej Osuchowej, w sąsiedztwie pożaru z 3 maja, jako nowe ognisko.

Mapa interwencji straży pożarnej w powiecie ostrowskim

Trudna walka z ogniem w Osuchach (04.05.2026)

Poniedziałek, 4 maja 2026 roku, zapisał się pod znakiem trudnej walki strażaków z ogniem w Osuchach. Do akcji zadysponowano łącznie 16 zastępów straży pożarnej. Choć w pierwszej fazie działań sytuacja wydawała się opanowana, gwałtowne podmuchy wiatru sprawiły, że ogień rozgorzał na nowo, błyskawicznie się rozprzestrzeniając.

Strażacy gaszący pożar lasu w trudnych warunkach wietrznych

W obliczu ryzyka zajęcia się rozległego kompleksu leśnego, Nadleśniczy podjął kluczową decyzję o wezwaniu śmigłowca gaśniczego działającego przy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie. Precyzyjne zrzuty wody pozwoliły ograniczyć ekspansję płomieni. W akcji niezwykle pomocna okazała się nowoczesna technologia. Strażacy i leśnicy wykorzystali drony oraz kamery termowizyjne. Specjalistyczny podgląd termowizyjny pozwolił dowódcom akcji na:

  • dokładne określenie zasięgu pożaru mimo gęstego dymu,
  • zlokalizowanie ukrytych zarzewi ognia w ściółce leśnej,
  • optymalne skierowanie sił w najbardziej zagrożone miejsca.

NAGRANIE Z KATASTROFY SAMOLOTU/DROMADERA PRZY GASZENIU POŻARU LASU W POWIECIE BIŁOGRAJSKIM

Choć zarzewie ognia znajdowało się w lasach prywatnych, zagrożenie dotyczyło całego ekosystemu. Ostatecznie pożar objął około 3 hektarów lasu. Dzięki sprawnej koordynacji służb i całorocznemu systemowi monitoringu prowadzonemu przez Lasy Państwowe, udało się uniknąć znacznie większej tragedii.

Apel o ostrożność i prewencję

Leśnicy i strażacy przypominają, że większość pożarów lasów to wynik działalności człowieka. W obecnych warunkach pogodowych wystarczy chwila nieuwagi, by doprowadzić do katastrofy ekologicznej. Hasło „Ogień nie zna granic własności” podkreśla, że każda interwencja to ogromne koszty i nieodwracalne straty w przyrodzie. W związku z tym, niezachowanie ostrożności w lasach i na terenach przyległych jest traktowane jako nierozsądne, a nawet lekkomyślne.

tags: #pozar #galezie #i #drzewa #interweniowala #straz