Pożary gazociągów wysokiego ciśnienia: incydenty i działania ratownicze w Polsce

Pożary gazociągów wysokiego ciśnienia stanowią niezwykle poważne zagrożenie, a ich wystąpienie jest dużym wyzwaniem dla służb ratowniczych. Ryzyko zdarzenia o podobnym charakterze określa się jako bardzo małe, lecz gdy do niego dojdzie, skala zniszczeń i trudności w prowadzeniu akcji są znaczne. Incydent w Jankowie Przygodzkim w 2013 roku był dla Państwowej Straży Pożarnej (PSP) akcją bez precedensu, a kolejne zdarzenie w Murowanej Goślinie w 2018 roku pokazało, jak ważne jest ciągłe doskonalenie procedur i adaptacja do nowych wyzwań.

Incydent w Murowanej Goślinie (2018)

Przebieg zdarzenia

Niedawno, minutę po północy, 26 stycznia (2018 roku), doszło do rozszczelnienia gazociągu wysokiego ciśnienia (W/C DN 500) w Murowanej Goślinie (północna część powiatu poznańskiego, województwo wielkopolskie) przy ul. Gnieźnieńskiej. Rozszczelnienie gazociągu przesyłowego DM500 Poznań-Rogoźno spowodowało gwałtowny wypływ sprężonego gazu ziemnego (6 MPa) w przeciwnych kierunkach. W konsekwencji powstała fala nadciśnieniowa, która doprowadziła do wyrzutu gleby oraz odsłonięcia gazociągu na długości około 20 metrów (był on bowiem zakopany na głębokości około metra). Wydobywający się gaz uległ zapłonowi w formie dwóch, przeciwnie skierowanych pióropuszy ognia, tworząc pożar strumieniowy. Strumień energii ze spalanego, swobodnie wydobywającego się metanu był na tyle duży, że doszło do samozapłonu materiałów, z których zostały zbudowane i wykończone okoliczne budynki, zlokalizowane blisko miejsca zdarzenia. Łuna była widoczna w promieniu kilkudziesięciu kilometrów, a płomienie sięgały kilkunastu metrów. Pierwsze zgłoszenie skierowane zostało do SK KM PSP w Poznaniu na numer alarmowy 998 już dwie minuty po północy i dotyczyło możliwego wybuchu na stacji benzynowej w Murowanej Goślinie, choć w rzeczywistości znajdowała się ona około 250 metrów od miejsca rozszczelnienia.

pożar gazociągu wysokiego ciśnienia w Murowanej Goślinie, płomienie i uszkodzone budynki

Działania ratowniczo-gaśnicze

Rozpoczęto dysponowanie sił i środków, które z oczywistych względów odbiegało od schematu przyjętego w zasadach dysponowania. Oprócz około 20 zastępów ratowniczo-gaśniczych (PSP i OSP) wysłanych w pierwszym rzucie, zadysponowano m.in. kontenery ze sprzętem ochrony dróg oddechowych i środkiem pianotwórczym, specjalistyczną grupę ratownictwa chemiczno-ekologicznego z JRG 6 Poznań oraz oficera operacyjnego KM PSP Poznań i grupę operacyjną KW PSP. W stan gotowości postawiono pluton zaopatrzenia wodnego i pluton logistyczny oraz ciężkie samochody ratowniczo-gaśnicze, których dysponowanie rozpoczęto po potwierdzeniu rozmiaru zniszczeń, skali zagrożenia oraz potrzeb sprzętowych. Oprócz standardowego informowania kadry kierowniczej PSP, a także służb i instytucji (m.in. Policji, centrów zarządzania kryzysowego, PRM, pogotowia gazowego, pogotowia energetycznego, operatora gazociągu Gaz-System), rozpoczęto dysponowanie funkcjonariuszy PSP z dyżurów domowych i przebywających na wolnym.

Pierwszy zastęp dotarł na miejsce zdarzenia po około 12 minutach od jego powstania. Pierwsze działania standardowo obejmowały rozpoznanie sytuacji i określenie priorytetów. Wydzielono strefę niebezpieczną w promieniu około 500 metrów, z której przy pomocy Policji ewakuowano 10 osób. Zamiar taktyczny polegał na obronie budynków przed pożarem. Równolegle w obiektach objętych już żywiołem rozpoczęto czynności ratowniczo-gaśnicze w celu ustalenia, czy w środku znajdują się poszkodowani i ich ewakuacji. Silnie rozprzestrzeniający się pożar oraz zniszczenia uniemożliwiły wykluczenie obecności poszkodowanych w środku. Ustalenie miejsca pobytu osób stało się priorytetem, w tym celu zwrócono się do Policji o zintensyfikowanie poszukiwań i zebranie informacji od ewakuowanych mieszkańców. Teren działań ratowniczo-gaśniczych został podzielony na dwa odcinki bojowe, rozdzielone linią gazociągu. Ich zadaniem była obrona zagrożonych budynków oraz ugaszenie płonących obiektów. Wyznaczono punkt przyjęcia sił i środków, a Kierujący Działaniem Ratowniczym (KDR) utworzył sztab składający się z przedstawicieli służb współdziałających. Rozpoczęto także budowanie efektywnego zasilania wodnego, bazując na przepompowaniu i dowożeniu wody do punktu rozbioru.

Największym utrudnieniem w tej fazie działań było silne oddziaływanie cieplne, które uniemożliwiało swobodne podejście do zagrożonych i objętych pożarem obiektów. Operator gazociągu potwierdził zamknięcie zasuw odcinających w stacji zaporowo-upustowej o godzinie 1:45. Ze względu na rozmiar i charakter zdarzenia konieczne było wprowadzenie dowodzenia szczebla strategicznego, które o godzinie 1:50 przejął zastępca wielkopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP. Podtrzymał decyzje KDR szczebla taktycznego i rozbudował sztab akcji, w skład którego weszli m.in. funkcjonariusze KM PSP Poznań, KW PSP Poznań, policjanci, przedstawiciel operatora gazociągu, ratownik medyczny ZRM oraz przedstawiciele samorządów. W ramach sztabu powołano również zespół prasowy.

Zakręcenie zaworów nie uszczelniło skutecznie układu. Wspólnie z przedstawicielami firmy Gaz-System wypracowano koncepcję uszczelnienia wycieku gazu oraz wygaszenia płonącego gazu. Zdecydowano się na założenie dwóch śluz (po przeciwległych stronach od miejsca wycieku, w odległości 100 metrów każda), które miały ograniczyć niekontrolowany wypływ gazu. Celowo nie rozpoczynano gaszenia płonącego gazu, utrzymując proces wypalania, co gwarantowało nierozprzestrzenianie się strefy niebezpiecznej. Śluza składała się z dwóch balonów wprowadzonych do gazociągu przez naspawaną na rurę kryzę i wypełnionych powietrzem wewnątrz, aby zahamować przepływ gazu. W związku z tym utworzono dwa dodatkowe odcinki bojowe, a dwa istniejące miały dogaszać palące się obiekty oraz zbudować układ gaśniczy, by po założeniu i uszczelnieniu śluz móc ugasić płomień na nieszczelności układu. Dla usprawnienia łączności radiowej korzystano z czterech kanałów ratowniczo-gaśniczych, kanału dowodzenia i współdziałania, kanału krajowej sieci współdziałania i alarmowania. Uruchomiono również kanał B112 do koordynacji z Policją, dołączając do jego użytkowników przedstawiciela firmy Gaz-System. Uruchomiono również sztab administracyjny w ramach zarządzania kryzysowego pod przewodnictwem burmistrza miasta i gminy Murowana Goślina.

🚒🔥 Zobacz film z akcji strażaków podczas pożaru kompleksu hal w Gdańsku! 🔥🚒

Skutki i pomoc poszkodowanym

Ostateczny bilans zdarzenia w Murowanej Goślinie to trzy całkowicie zniszczone budynki jednorodzinne, wiata garażowa, dwa samochody osobowe, dwa ciągniki rolnicze oraz kilkanaście kolejnych budynków noszących ślady zniszczeń. Nikt nie ucierpiał w wyniku pożaru, a ewakuowanych zostało około 20 osób. Burmistrz Murowanej Gośliny Dariusz Urbański podkreślił, że firma Gaz-System, operator gazociągu, zaproponowała pomoc. Wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann poinformował, że osoby poszkodowane otrzymają wsparcie finansowe w wysokości 6 tysięcy złotych, a operator gazociągu Gaz-System zadeklarował dla trzech najbardziej poszkodowanych rodzin po 10 tysięcy złotych. Gmina zadeklarowała pomoc poszkodowanym w odbudowie mienia. Mieszkańcy Murowanej Gośliny w swoich relacjach wspominali o wielkim huku i przerażeniu, a w mediach społecznościowych deklarowali swoją pomoc. Policja prowadzi dochodzenie w sprawie przyczyny rozszczelnienia.

Tragedia w Jankowie Przygodzkim (2013)

Przebieg i skutki katastrofy

Rozszczelnienie gazociągu w Jankowie Przygodzkim pod koniec 2013 roku było dla PSP akcją bez precedensu. Wybuch gazu i pożar w Jankowie Przygodzkim miał miejsce 14 listopada 2013 roku około godziny 13:30 w wyniku rozszczelnienia gazociągu wysokiego ciśnienia Gustorzyn-Odolanów. W wyniku pożaru zginęło dwóch pracowników przedsiębiorstwa ZRUG Poznań, a 13 osób, w tym troje dzieci, zostało rannych. Spłonęło 10 budynków mieszkalnych, dwa budynki gospodarcze i część pobliskiego lasu. Miejsce wycieku gazu to był lej o powierzchni około 20 mkw. Płomienie sięgały kilkudziesięciu metrów. Tomasz Stube, rzecznik wojewody wielkopolskiego, poinformował, że wybuch miał miejsce na obszarze zabudowanym w Jankowie Przygodzkim koło Ostrowa Wielkopolskiego.

zdjęcia z miejsca katastrofy w Jankowie Przygodzkim, zniszczenia

Dochodzenie i wnioski

Po opanowaniu i ugaszeniu pożaru, Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim rozpoczęła oględziny terenu eksplozji oraz szczegółowe śledztwo w celu ustalenia przyczyn i winnych katastrofy. Przedsiębiorstwo Gaz-System, które prowadziło własne oględziny na miejscu eksplozji, stwierdziło mechaniczne uszkodzenie gazociągu wskutek prowadzonych robót budowlanych przy użyciu ciężkiego sprzętu. Opinia biegłych z zakresu m.in. geologii i metaloznawstwa, jak i Politechniki Wrocławskiej i Politechniki Poznańskiej, wskazywała na winę inżyniera budowy. Ostatecznie, prokuratura uznała za przyczynę katastrofy osunięcie się nieprawidłowo wykonanej skarpy, której napór rozerwał rurociąg i spowodował pożar strumienia gazu. 15 grudnia 2017 roku Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim postawiła zarzut nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach inżynierowi budowy, oceniając jego działania jako niezgodne z projektem i niewłaściwie prowadzone oraz nadzorowane prace budowlane. Śledztwo zakończono 3 lipca 2018 roku jednym aktem oskarżenia.

Inne zdarzenia i zagrożenia

Inne incydenty związane z gazociągami w Polsce, choć nie zawsze kończące się pożarem wysokiego ciśnienia, również wskazują na istotne zagrożenia. W Krakowie, na osiedlu Podwawelskim na ul. Komandosów, doszło do rozszczelnienia instalacji gazowej średniego ciśnienia. Mieszkańcy sygnalizowali, że gazociąg jest w złym stanie i gaz ulatniał się już wcześniej. W Klimontowie (woj. świętokrzyskie) podczas odwiertów geodezyjnych doszło do uszkodzenia rurociągu gazowego, co wymagało ewakuacji mieszkańców w promieniu 100 metrów. Takie zdarzenia podkreślają znaczenie odpowiedniego monitoringu, konserwacji infrastruktury oraz przestrzegania procedur bezpieczeństwa podczas wszelkich prac ziemnych w pobliżu gazociągów. W nowym studium niektórych gmin gazociągi projektowane są w odległości 6 metrów od domów mieszkalnych, co ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa.

Wnioski i usprawnienia w reagowaniu

Doświadczenia z Jankowa Przygodzkiego i Murowanej Gośliny doprowadziły do zmiany optyki planowania operacyjnego w Wielkopolsce. Wnioski wypracowane po pierwszym tego typu zdarzeniu dotyczyły korekty przyjętego schematu dysponowania. Funkcjonująca obecnie koncepcja zakłada nadmiarowe dysponowanie Sił i Środków (SIS) nawet przy braku potwierdzenia pewności wystąpienia konkretnego zdarzenia. Dotyczy to nie tylko standardowych pożarów, ale także zdarzeń charakterystycznych, które mają miejsce stosunkowo rzadko. W przypadku Murowanej Gośliny, mimo początkowej dezinformacji o pożarze na stacji paliw, zadysponowano siły, które dały KDR dużą swobodę działania.

Problemem podczas akcji w Murowanej Goślinie okazała się praca w systemie SWD-ST, który działał powolnie. System nie pozwalał na sprawne inwentaryzowanie obecnych na miejscu SIS ani zarządzanie nimi z poziomu sztabu. Ważnym elementem, często spychany na drugi plan, jest właściwa obsługa medialna zdarzenia tej skali. Przydatnym narzędziem w tak rozległych działaniach, zwłaszcza prowadzonych nocą, okazała się kamera podczepiona do bezzałogowego statku powietrznego, tzw. drona. Właściwe zarządzanie zdarzeniami tej skali wymaga dużych umiejętności, ponieważ KDR musi równolegle radzić sobie z wielowątkowymi problemami.

Ćwiczenia i przygotowanie służb

Służby ratownicze regularnie przeprowadzają ćwiczenia w celu przygotowania się na potencjalne awarie. Przykładem są ćwiczenia ratownicze w Kawernowym Podziemnym Magazynie Gazu "Mogilno" - Inwestgas S.A., gdzie w 2012 roku sprawdzano procedury alarmowania, ewakuacji, łączności i koordynacji działań bojowych. Uczestniczyły w nich jednostki PSP, OSP oraz inne służby, weryfikując założenia Zewnętrznego i Wewnętrznego Planu Operacyjno-Ratowniczego dla zakładu o dużym ryzyku wystąpienia poważnej awarii przemysłowej.

Kolejne ćwiczenia, które odbyły się 2 października 2018 roku, symulowały pożar oddanego niedawno do użytku gazociągu wysokiego ciśnienia o średnicy 1000 mm w Czeszowie. Strażacy z kilku powiatów mieli za zadanie zmierzyć się z poważną awarią gazociągu za Zespołem Zaporowo Upustowym, obejmującą wybuch i pożar. Ćwiczenia te miały na celu doskonalenie umiejętności w wyznaczaniu stref bezpieczeństwa, chłodzeniu instalacji, gaszeniu płomienia przy użyciu przenośnych działek wodno-pianowych oraz organizacji zaopatrzenia wodnego z pobliskich stawów. Takie działania pozwalają na lepsze przygotowanie na rzeczywiste zagrożenia związane z infrastrukturą gazową.

ćwiczenia straży pożarnej przy symulowanym pożarze gazociągu

tags: #pozar #gazociagu #wysokiego #cisnienia