W ostatnich miesiącach Gorlice i okolice były świadkami kilku znaczących zdarzeń pożarowych, które wymagały interwencji licznych jednostek straży pożarnej. Od pożarów w zakładach produkcyjnych po incydenty w centrum miasta, służby ratunkowe regularnie stawały w obliczu wyzwań związanych z gaszeniem ognia i ochroną mienia oraz życia mieszkańców.
Pożar w zakładzie produkcji wieszaków "Forest"
W piątkowe popołudnie, około godziny 13, wybuchł pożar w jednym z gorlickich zakładów przy ulicy Bieckiej. Mowa o firmie Forest, która specjalizuje się w produkcji drewnianych wieszaków. Z żywiołem walczyło kilkadziesiąt strażaków. Działania polegały na dogaszaniu ognia i wyciąganiu urobku, co jest kluczowe dla pełnego opanowania sytuacji i zapobiegania ponownym zapłonom.

Pożar w restauracji "Dark Pub" w centrum Gorlic
Przebieg zdarzenia i reakcja świadków
W niedzielne popołudnie nad Gorlicami unosiły się kłęby dymu, co zaalarmowało mieszkańców i służby. Jak się okazało, pożar wybuchł w jednej z gorlickich restauracji, "Dark Pub", położonej w centrum miasta. Ogniem zostało objęte jedno z pomieszczeń. Zdarzenie miało miejsce w godzinach popołudniowych. Według relacji świadków, pracownicy kuchni początkowo próbowali gasić płomienie, jednak ogień był nie do opanowania.
Zgłoszenie do jednostki wpłynęło o godzinie 14:16. Na miejscu szybko okazało się, że w pomieszczeniu na zapleczu zapaliła się instalacja elektryczna. Ogień, rozprzestrzeniając się, przedostał się do szybu kominowego i buchnął przez komin na zewnątrz budynku. W lokalu panowało wówczas ogromne zadymienie, co znacznie utrudniało akcję ratunkową.
Działania służb ratunkowych
Do akcji gaśniczej w restauracji "Dark Pub" skierowano łącznie 16 zastępów straży pożarnej. Ratownicy, aby skutecznie przeprowadzić działania w mocno zadymionym środowisku, musieli użyć specjalnych aparatów powietrznych oraz kamer termowizyjnych, które pozwalały na lokalizację źródeł ognia i osób w warunkach ograniczonej widoczności. W celu zapewnienia bezpieczeństwa i ułatwienia działań, w budynku został odcięty prąd przez pracowników pogotowia energetycznego.

Skutki i ofiary
Kiedy na kuchni restauracji pojawił się pożar, w lokalu przebywało łącznie 30 osób. Na szczęście, najważniejszą informacją w całym zdarzeniu jest fakt, że nikt nie ucierpiał. Mimo to straty materialne są spore, co wskazuje na skalę i intensywność pożaru.