Region Nowej Soli był świadkiem kilku intensywnych pożarów hal, które wymagały szybkiej i skoordynowanej akcji służb ratunkowych. Te zdarzenia często charakteryzowały się dużą gwałtownością, stwarzając poważne zagrożenie ze względu na łatwopalne materiały i skomplikowane warunki dla ratowników.
Pożar hali produkcyjno-magazynowej przy ul. Przyszłości w Nowej Soli
W poniedziałek, 11 listopada, około godziny 8:30, do stanowiska kierowania w komendzie Państwowej Straży Pożarnej w Nowej Soli wpłynęło zgłoszenie o pożarze hali magazynowo-produkcyjnej przy ul. Przyszłości. W obiekcie tym prowadzona była produkcja materiałów drewnopochodnych.

Przebieg i specyfika akcji gaśniczej
Kpt. Tomasz Duber, zastępca komendanta PSP w Nowej Soli, relacjonował, że po przybyciu na miejsce okazało się, iż cała hala objęta jest pożarem. Ogień wydobywał się przez wybite okna na zewnątrz budynku. Kpt. Duber określił to zdarzenie jako „bardzo gwałtowny pożar i niebezpieczny dla ratownictwa”. W środku znajdowały się liczne łatwopalne przedmioty, takie jak deski, płyty drewniane, trociny oraz pyły.
Głównym zadaniem strażaków było ugaszenie płonącego budynku, a także niedopuszczenie do przedostania się ognia na sąsiedni magazyn. W akcji gaszenia pożaru brały udział jednostki Państwowej Straży Pożarnej (PSP) oraz Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) z Przyborowa, Otynia, Studzieńca, Nowego Miasteczka i Nowej Soli. Na miejsce zdarzenia przyjechały również inne służby, w tym policja i energetyka.
Tczew. Wielki pożar w Zajączkowie Tczewskim. Wideorelacja z akcji gaśniczej
Skutki i wnioski
Pożar strawił całe wyposażenie budynku, w tym maszyny do obróbki drewna oraz materiały drewniane. Wewnątrz hali zaparkowany był również samochód osobowy przeznaczony do rozbiórki na części, który również spłonął. Na szczęście, jak podkreślał kpt. Tomasz Duber, nikomu nic się nie stało. W momencie wybuchu pożaru nikt nie przebywał wewnątrz hali. Właściciel posesji, który wykonywał prace biurowe, zauważył pożar, który bardzo szybko się rozprzestrzeniał.
Przyczyny powstania pożaru nie zostały ustalone przez dowodzącego akcją.
Pożar opuszczonej hali w Siedlisku koło Nowej Soli
Kolejne poważne zdarzenie miało miejsce w Siedlisku koło Nowej Soli. W niedzielę, 16 marca, przed godziną 1:30 w nocy, wybuchł pożar opuszczonej hali położonej przy ulicy Długiej, która graniczyła z lasem.

Reakcja służb i przebieg działań
Do akcji gaśniczej natychmiast wyruszyły trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Nowej Soli, a także zastępy ochotników z OSP Siedlisko, OSP Przyborów oraz OSP Lubięcin. Strażacy podali kilka prądów wody w natarciu na płonący budynek, początkowo prowadząc działania gaśnicze jedynie od zewnątrz. Działania strażaków trwały przeszło pięć godzin i zakończyły się przed 7:00 rano.
Po godzinie 14:00 strażacy ponownie wrócili na miejsce, aby dogasić pojedyncze elementy budynku, które wciąż się tliły. Na szczęście, również w tym przypadku, nikt nie został poszkodowany.
Podziękowania dla strażaków
Po zakończeniu akcji, przedstawiciele lokalnych władz osobiście podziękowali strażakom za ich profesjonalizm i poświęcenie. Podkreślono, że dzięki ich szybkiej reakcji i ciężkiej pracy udało się uniknąć większej tragedii, składając wyrazy uznania dla wszystkich, którzy brali udział w akcji. Wskazano, że społeczeństwo jest wdzięczne za ich służbę.