Pożary hal w Łodzi: Przyczyny, skutki i przebieg akcji gaśniczych

Pożar składowiska palet przy ul. Starorudzkiej

W niedzielę, 4 maja, około godziny 17:37 doszło do groźnego pożaru składowiska drewnianych palet przy ulicy Starorudzkiej w Łodzi, na terenie dawnych zakładów bawełnianych. Zdarzenie to wymagało zaangażowania ponad 70 strażaków i 16 zastępów z kilku jednostek straży pożarnej na terenie miasta. Wstępne straty oszacowano na milion złotych.

Pożar objął wiatę magazynową, dwa samochody ciężarowe z naczepami oraz składowisko palet, rozprzestrzeniając się na powierzchni 50 na 150 metrów. Niestety, w trakcie akcji gaśniczej doszło do kilku eksplozji. Jak potwierdził Jędrzej Pawlak, rzecznik komendanta wojewódzkiego PSP w Łodzi, były to wybuchy pięciu butli z gazem LPG o wadze 11 kg każda, które znajdowały się w magazynie (łącznie było ich dziewięć).

widok z góry na płonącą halę magazynową z dymem unoszącym się nad nią

Po prawie czterech godzinach intensywnej akcji, około godziny 21:00, udało się opanować sytuację. Strażacy przystąpili do dogaszania pogorzeliska. Spłonęły dwie hale: jedna, w której produkowano plandeki samochodowe, oraz druga, pełniąca funkcję magazynu. Zniszczeniu uległy również drewniane palety składowane na placu oraz dwa zaparkowane na terenie ciężarówki z naczepami.

Przyczyny pożaru będą mogły zostać ustalone dopiero po zakończeniu akcji gaśniczej, która mogła potrwać jeszcze przez kilka godzin. Na szczęście, ani w wyniku pożaru, ani podczas akcji gaśniczej nikt nie odniósł obrażeń.

Pożar hali produkcyjnej przy ul. Niciarnianej

We wtorek w godzinach porannych doszło do kolejnego pożaru w Łodzi, tym razem w hali produkcyjnej przy ulicy Niciarnianej 45. Ogień pojawił się w jednym z pomieszczeń, co wymusiło natychmiastową ewakuację 25 osób.

Na miejsce zdarzenia wezwano dziewięć zastępów straży pożarnej, które sprawnie przystąpiły do akcji gaśniczej. Pomieszczenie było silnie zadymione, jednak strażakom udało się szybko ustalić źródło dymu. Przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Ogień rozprzestrzeniał się przez system wentylacyjny, ale został szybko opanowany.

Po ugaszeniu pożaru, żadna z ewakuowanych osób nie odniosła obrażeń. Na miejscu trwały działania mające na celu ocenę szkód i sprawdzenie bezpieczeństwa instalacji elektrycznej.

Pożar zakładu produkującego tekstylia przy ul. Szczecińskiej

Trudna noc dla strażaków w Łodzi to również pożar, który wybuchł w jednej z hal produkcyjnych przy ulicy Szczecińskiej 91. Palił się zakład produkujący tekstylia. Ogień był na tyle intensywny, że wydobywał się już ponad dach, a część hali niestety się zawaliła.

Na szczęście, w tym zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Hala, w której wybuchł pożar, była dużym obiektem o wymiarach 130 na 85 metrów. W akcji gaśniczej brały udział 23 jednostki straży pożarnej. Przyczyna pożaru nie została jeszcze jednoznacznie potwierdzona.

widok nocny na płonącą halę produkcyjną z widocznymi płomieniami wydobywającymi się z dachu

Pożar w dawnych zakładach Wifama przy al. Piłsudskiego

Kolejne zdarzenie miało miejsce na terenie dawnych zakładów Wifama przy alei Piłsudskiego w Łodzi. Spłonęły trzy hale o łącznej powierzchni około 7 tysięcy metrów kwadratowych, a czwarta hala uległa częściowemu spaleniu.

Według informacji przekazanych przez rzecznika PSP w Łodzi, Artura Michała, pożar został opanowany, a akcja dogaszania zgliszcz trwała wiele godzin. Hala, w której wybuchł pożar, miała wymiary 20 na 40 metrów. Prawdopodobnie przyczyną zaprószenia ognia był wózek widłowy.

Przed przyjazdem strażaków, pracownicy nocnej zmiany próbowali samodzielnie ugasić ogień, jednak bezskutecznie. Na szczęście, wszyscy ewakuowali się bezpiecznie. Gdy strażacy dotarli na miejsce, budynek stał już w ogniu, który przedostawał się na sąsiednie obiekty. Nad miastem przez kilka godzin unosiła się chmura dymu.

W jednej z hal znajdował się warsztat samochodowy, a w pozostałych zgromadzone były maszyny i materiały do produkcji wyrobów z tworzyw sztucznych, kartony oraz inne łatwopalne produkty, co przyczyniło się do szybkiego rozprzestrzeniania się ognia. Strażacy przyznali, że wcześniejsze powiadomienie mogłoby przyspieszyć akcję gaśniczą.

W trakcie akcji ewakuowano około 50 osób z pobliskiego hotelu. Pracownicy i właściciele sąsiednich hurtowni również ewakuowali towary, a niektórzy doznali stłuczeń lub niegroźnych poparzeń.

mapa Łodzi z zaznaczonymi lokalizacjami opisanych pożarów

Rzecznik łódzkich strażaków przyznał, że był to największy pożar w Łodzi od kilku lat. Straty w budynkach, maszynach i materiałach oszacowano na wielomilionowe kwoty.

W akcji gaśniczej brało udział ponad 30 zastępów strażaków, w tym jednostki spoza Łodzi. Jeden ze strażaków doznał urazu oka, który okazał się niegroźny. Strażacy napotkali również problemy z dostępem do wody do gaszenia ognia, co powodowało utrudnienia w ruchu w okolicach pożaru.

Przyczyna tego pożaru również nie jest jeszcze znana. Współpraca z policją i prokuraturą jest niezbędna do przeprowadzenia dalszych badań.

Pożar hali w Rędzinach - widok z drona

tags: #pozar #hali #w #lodzi #poi #burzy