Pożar w Darłówku

Pożar wybuchł w środę z rana, kilka minut po godzinie 6. Strażacy pojawili się na miejscu chwilę później, ale mogli już tylko ratować dobytek sąsiadów, ponieważ pensjonat płonął wyjątkowo szybko. Naocznym świadkiem tych wydarzeń był m.in. Paweł Breszka, radny miejski z Darłowa, który potwierdził, że groźny pożar wybuchł w budynku przy ul. Władysława IV w Darłówku.

Akcja gaśnicza i jej przebieg

Starszy kapitan Piotr Słupski, rzecznik sławieńskiej straży pożarnej (Darłowo znajduje się w powiecie sławieńskim), przyznał, że był to jeden z większych pożarów ostatnich lat w regionie. Łącznie w akcji gaszenia obiektu wzięło udział aż 14 zastępów strażaków zawodowych oraz drużyn OSP z całego regionu. Rzecznik poinformował o tym około godziny 9.30, gdy trwało już dogaszanie obiektu.

Strażacy gaszący pożar pensjonatu w Darłówku, akcja ratunkowa

Skutki pożaru i rozmiar strat

Całe szczęście nikomu nic się nie stało, co jest dobrą wiadomością, jednak straty materialne są bardzo duże. Biegli, w porozumieniu z właścicielami obiektu, ustalą dokładną kwotę strat, ale już teraz można stwierdzić, że są one znaczne, ponieważ spaleniu uległ niemal cały budynek. Na parterze spaliły się pomieszczenia gastronomiczne, natomiast w części górnej obiektu spłonęły doszczętnie pomieszczenia mieszkalne.

Wiele wskazuje na to, że budynek trzeba będzie zburzyć. Obiekt jest w zabudowie „bliźniaczej”, ale strażakom udało się uratować drugą część obiektu, jak informują policjanci.

Właściciel i poszkodowani

Na miejscu zdarzenia pojawiła się karetka pogotowia, wezwana z powodu złego samopoczucia właściciela pensjonatu. Starszy pan, choć wyszedł z płonącego obiektu o własnych siłach, na pewno odczuł silny wpływ widoku palącego się domu na jego stan psychiczny i kondycję. Na szczęście, inne osoby nie ucierpiały, gdyż pokoje gościnne były puste w momencie wybuchu pożaru.

Przyczyny zdarzenia

Co było przyczyną pożaru? To pytanie również pozostaje bez odpowiedzi, ponieważ specjaliści wciąż ustalają okoliczności. Jak podkreślił jeden z rozmówców, na obecnym etapie nikt nie zgaduje, co mogło doprowadzić do zapłonu.

Kontekst i porównanie

Paweł Breszka określił to zdarzenie jako największe nieszczęście, jakie miało miejsce na terenie Darłówka od czasu pamiętnego pożaru restauracji „Alga”. Restauracja ta, zlokalizowana w Darłowie, spłonęła w 2012 roku. Był to 30-letni obiekt o konstrukcji metalowo-płytowej i powierzchni około 600 metrów kwadratowych, a straty wówczas wyceniono na milion złotych.

😡Dlaczego NIE nauczysz się obsługiwać gaśnicy?

tags: #pozar #hotelu #w #darlowku #1998