Pożar szeregówek w Sobolewie

W nocy z 27 na 28 lipca 2024 roku doszło do poważnego pożaru w domu jednorodzinnym w zabudowie szeregowej przy ulicy Rybackiej w Sobolewie, niedaleko Białegostoku. Zdarzenie to poruszyło lokalną społeczność i wymagało szeroko zakrojonych działań ratowniczych oraz wsparcia dla poszkodowanych rodzin.

Przebieg i chronologia zdarzenia

Pierwsze zgłoszenie do strażaków dotarło z Centrum Powiadamiania Ratunkowego dwadzieścia minut po północy, w nocy z soboty na niedzielę (27/28.07). Po przyjeździe pierwszych zastępów straży pożarnej na miejsce zdarzenia, potwierdzono informację o pożarze.

Pierwsze jednostki zastały rozwinięty pożar elewacji oraz poddasza segmentu budynku jednorodzinnego. Ogień rozprzestrzeniał się w dwóch kierunkach, obejmując kolejne poddasza i zagrażając skrajnym segmentom. Z pierwszych informacji wynikało, że pali się jeden z budynków w zabudowie szeregowej, jednak pożar szybko rozprzestrzenił się poddaszem na sąsiednie budynki. Największemu spaleniu uległ jeden segment, który podejrzewa się o bycie epicentrum pożaru.

Działania ratownicze

Kierujący Działaniem Ratowniczym otrzymał informację od mieszkańców, że w momencie wybuchu pożaru we wszystkich segmentach znajdowało się łącznie 15 osób. Wszystkie te osoby musiały się ewakuować z własnych mieszkań. Na szczęście, nikt z poszkodowanych nie zginął ani nie został ranny.

Strażacy gaszą pożar domów szeregowych w Sobolewie

Działania gaśnicze były prowadzone z dwóch stron - od wschodu i zachodu. Strażacy użyli dziewięciu prądów gaśniczych, atakując ogień zarówno od wewnątrz budynków, z zewnątrz, jak i z drabiny mechanicznej. Zaopatrzenie wodne było realizowane z pobliskich hydrantów nadziemnych.

W gaszeniu pożaru brało udział sześć zastępów straży pożarnej, czyli blisko 30 strażaków. Jak podkreśliła kpt. Agnieszka Walentynowicz-Niedbałko, oficer prasowa białostockich strażaków, był to trudny do ugaszenia pożar.

Po ugaszeniu pożaru przystąpiono do prac rozbiórkowych oraz dogaszania ukrytych zarzewi ognia, które odnaleziono przy użyciu kamery termowizyjnej.

Skala zniszczeń i poszkodowani

W wyniku pożaru łącznie 20 osób, w tym dzieci, zostało poszkodowanych. Wiele rodzin straciło dach nad głową. Pożar pochłonął cały szereg 6 mieszkań, pozostawiając rodziny bez dachu nad głową. Spłonęły całe więźby dachowe z poddaszem, a większość dobytku mieszkańców jest nie do odratowania.

Pożar w Przylepie. Jak teraz wygląda miejsce pożaru odpadów chemicznych? (ZDJĘCIA, FILM)

Z oględzin miejsca zdarzenia widać skalę zniszczeń. Prawdopodobnie trzeba będzie odtworzyć całą więźbę dachową, a w niektórych przypadkach wykonać od nowa górną kondygnację. Straty materialne są ogromne, ponieważ ogień dosięgnął przylegających budynków.

Reakcja władz i pomoc dla poszkodowanych

Burmistrz Supraśla został poinformowany o pożarze w Sobolewie przez Centrum Zarządzania Kryzysowego. Rano udał się na miejsce zdarzenia, włączając do pomocy przy zabezpieczaniu zniszczeń OSP Supraśl i Ogrodniczki. Podkreślono, jak wielkie znaczenie dla działalności gminy ma praca lokalnych strażaków-ochotników, którzy nieśli pomoc poszkodowanym mieszkańcom, szczególnie po zakończeniu akcji gaśniczej.

Dzięki współpracy Gminy Supraśl z prywatnymi firmami, ludźmi dobrej woli i dużemu zaangażowaniu OSP Supraśl i Ogrodniczki, w tym pracownika od obrony cywilnej gminy Supraśl, w szybkim tempie udało się zorganizować materiały do zabezpieczenia ocalałych części domów. Gmina Supraśl posiada lokale zastępcze, które do końca bieżącego roku może udostępnić poszkodowanym.

Burmistrz Supraśla podziękował wszystkim, którzy udzielili wsparcia, zarówno rzeczowego, jak i mentalnego, zapewniając, że jest w bieżącym kontakcie z poszkodowanymi.

W internecie ruszyła również zbiórka pieniędzy na pomoc rodzinom, które ucierpiały w pożarze. Na koncie szybko zebrano ponad 35 tysięcy złotych.

tags: #pozar #szeregowek #w #sobolewie