Historia Pożarnictwa i Remizy Strażackiej w Rabce-Zdroju

Rabka-Zdrój, malowniczo położona miejscowość u stóp Gorców i Beskidu Wyspowego, znana przede wszystkim ze swoich walorów uzdrowiskowych, ma również bogatą historię organizacji służb publicznych, w tym pożarnictwa. Za początek działania uzdrowiska w nowoczesnym rozumieniu przyjmuje się rok 1864. Rozwój miejscowości zdynamizowało połączenie kolejowe Chabówka-Kraków oraz Chabówka-Rabka w 1885 roku, a także nabycie tych ziem przez rodzinę Kadenów w 1895 roku. Postępująca urbanizacja i wzrost liczby mieszkańców oraz obiektów sanatoryjnych i pensjonatowych stworzyły naturalną potrzebę zorganizowania efektywnej ochrony przeciwpopożarowej.

Historyczne zdjęcie Rabki-Zdroju z końca XIX wieku, ukazujące zabudowę uzdrowiskową

Początki Ochotniczej Straży Pożarnej

Inicjatywa powołania zorganizowanej służby pożarniczej w Rabce-Zdroju zrodziła się 125 lat temu z potrzeby ochrony rozwijającego się uzdrowiska i jego mieszkańców. Z inicjatywy wójta gminy Franciszka Jaglarza powstało wówczas Towarzystwo Ochotniczej Straży Pożarnej. To wydarzenie stanowiło fundamentalne ziarno, z którego wyrosło współczesne pożarnictwo w regionie.

O początkach pożarnictwa w Rabce można szczegółowo przeczytać w „Zeszytach Rabczańskich nr 3-4”. Publikacje te doskonale opisują zarówno męskie, jak i żeńskie drużyny strażackie, które działały w przedwojennej Rabce. Dokumentują również sprzęt, którym dysponowali druhowie, oraz całe perypetie związane z budowaniem remizy - centralnego punktu ich działalności, będącego świadkiem wielu pokoleń strażaków.

Stare zdjęcie ochotniczej straży pożarnej w Rabce-Zdrój z przedwojennym sprzętem i remizą strażacką

Ewolucja Pożarnictwa: Od OSP do JRG

Z czasem Ochotnicza Straż Pożarna w Rabce ewoluowała, dostosowując się do zmieniających się realiów i rosnących wymagań. Na jej fundamentach wyrosła najpierw Zawodowa Straż Pożarna, a następnie, od 1 lipca 1992 roku, przekształciła się w Jednostkę Ratowniczo-Gaśniczą w Rabce-Zdroju (JRG). Ta transformacja odzwierciedlała postępującą profesjonalizację służb ratowniczych w Polsce i potrzebę stworzenia jednostki o szerokim zakresie działania.

W latach drugiej wojny światowej uzdrowisko w Rabce było nieczynne, a jego infrastruktura uległa częściowym zniszczeniom. Po wojnie miejscowość powoli odradzała się z popiołów jako uzdrowisko dziecięce, specjalizujące się początkowo w leczeniu gruźlicy. Napływ niezbędnych kadr i personelu pomocniczego, a także ogólny rozwój miejscowości, wiązały się z rozbudową infrastruktury publicznej, co również wpływało na rozbudowę i modernizację służb, w tym straży pożarnej. Tytuł „Miasta Dzieci Świata”, nadany Rabce w 1996 roku, symbolizuje jej specjalizację w przywracaniu zdrowia i radości życia dzieciom, a bezpieczeństwo najmłodszych kuracjuszy jest jednym z priorytetów lokalnych służb.

Współczesna Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza w Rabce-Zdroju

Dzisiejsza JRG w Rabce-Zdroju to nowoczesna i sprawna jednostka, której członkowie są postrzegani przez społeczność jako bohaterowie. Rocznie odwiedza ją około 1500 przedszkolaków, dzieci i młodzieży, a latem również wielu przyjezdnych, by podziwiać imponującą flotę siedmiu pojazdów ratowniczo-gaśniczych oraz quada. Pokaz samochodów ratowniczo-gaśniczych robi wrażenie; wszystkie są lśniące, czyściutkie, czerwone i wartościowe - najnowszy nabytek jednostki kosztował 1 200 000 zł.

Zdjęcie nowoczesnych wozów bojowych JRG Rabka-Zdrój przed remizą

Charakterystyka Rabczańskiego Strażaka

  • Dbający o kondycję, wysportowany, szybki w działaniu: Zmieniające się przepisy i zwierzchnicy nie zmieniają jednego: od alarmu na wyjazd jest 60 sekund (w porze nocnej 90 sekund). Taka gotowość wymaga doskonałej sprawności fizycznej. W jednostce znajduje się siłownia, częściowo ufundowana przez straż pożarną, częściowo stworzona i dofinansowana przez samych strażaków. Codzienne szkolenia i ćwiczenia fizyczne (dzienny harmonogram zajęć obejmuje trzy godziny od 9:00 do 12:00) są normą, aby strażacy byli sprawni i gotowi do działania, ponieważ sprawność fizyczna często decyduje o życiu.
  • Pasjonaci pożarnictwa: Dowódca JRG Jacek Fic podkreśla, że w jednostce nie ma osób z przypadku - wszyscy to pasjonaci. Praca strażaka to dla nich spełnienie i życie. W całej swojej kadencji dowódca przypomina sobie tylko trzy przypadki odejścia strażaka ze służby, zawsze z powodu zmiany miejsca zamieszkania.
  • Gdy otrze się o śmierć: Najcięższe psychicznie są wyjazdy do wypadków z udziałem dzieci oraz kolegów strażaków. W takich sytuacjach strażacy starają się działać automatycznie, według wytycznych, jednak po akcjach często trauma jest duża i potrzebna jest pomoc psychologa, dostępna na poziomie Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej (KW PSP).
  • Strażacka rodzina: Służba trwa 24 godziny i jest podzielona na trzy zmiany. Strażacy są ze sobą bardzo zżyci, razem szkolą się, pracują, ćwiczą, przyrządzają i spożywają posiłki. Muszą sobie ufać na akcji. Jak jest wyjazd, zostawiają wszystko i ruszają na ratunek; wtedy dyżurny robi obchód, aby wyłączyć i zabezpieczyć wszystko w remizie. Dowódca jednostki, niczym ojciec rodziny, myśli o tym, by po akcji wszyscy strażacy wrócili cali i zdrowi, co jest dla niego najważniejsze.

Codzienność i Wyzwania Operacyjne

Utrzymanie pełnej gotowości operacyjnej to podstawa codziennej pracy. Samochody muszą być zawsze czyste, skrytki opisane, a sprzęt sprawny. Piątek jest dniem gospodarczym, poświęconym na pucowanie, sprawdzanie i czyszczenie sprzętu. Sobota to dzień sprzątający. Poza tym codziennie odbywa się zmiana służby, podczas której przekazuje się sprzęt. Gdyby nie był czysty, nie jest przyjęty przez zmianę przyjmującą, co oznacza konieczność natychmiastowego zakasania rękawów. Takie sytuacje zdarzają się jednak bardzo rzadko, co świadczy o dyscyplinie i zaangażowaniu strażaków.

Niezwykłe Akcje i Rejon Działania

Strażacy z Rabki-Zdroju mierzą się z różnorodnymi wyzwaniami, od rutynowych, jak ściąganie kotów i dronów z drzew, czy usuwanie żmij i szerszeni, po te bardziej nietypowe. Trzy lata temu w Skawie uciekły byki, które stanowiły zagrożenie dla ludzi i zaplątały się łańcuchami, uniemożliwiając udzielenie pomocy. Strażacy, choć nie byli przygotowani do takiej akcji, nie poddali się. Wykorzystali liny jako lasso, a dowódca sprawnie zarzucił buhajowi pętlę na szyję, podczas gdy inni bosakami przytrzymali zwierzęta i rozplątali łańcuchy. To doświadczenie okazało się przydatne, gdy po pewnym czasie byki uciekły ponownie.

Rejon działania jednostki JRG Rabka-Zdrój obejmuje gminy: Rabka, Spytkowice, Raba Wyżna. Jednym z wyzwań podczas akcji jest dojazd do niektórych miejsc, np. do Gilówki, gdzie wąskie jezdnie i płoty utrudniają manewrowanie dużymi wozami. Jeżeli chodzi o dostęp do wody (hydrantów), obecnie zakłady wodociągowe pilnują, aby takie punkty powstawały przy okazji każdej przebudowy jezdni. Jak na razie, w wielu miejscach strażacy liczą na swoje węże i wsparcie Ochotniczych Straży Pożarnych, które wspomagają ich działania. Gdy duży wóz nie dojedzie, samochodem terenowym dowożą pompy i węże, szukając dostępu do wody. Nic nie jest w stanie ich zatrzymać. Na stanie jednostki znajduje się imponująca długość węży strażackich - aż 3 kilometry.

Rabka-Zdrój - film z cyklu "Uzdrowiska Małopolski"

tags: #rabka #zdroj #domek #strazacki