Współczesne remizy strażackie, choć często modernizowane i będące powodem do dumy lokalnych społeczności, bywają także areną niespodziewanych problemów i absurdalnych sytuacji. Poniżej przedstawiamy kilka przykładów zamieszania, które miało miejsce w ostatnich latach, ukazując zarówno pozytywne zmiany, jak i kuriozalne wyzwania, z jakimi mierzą się jednostki straży pożarnej.
Nowoczesność i Plany Rozwoju: Remiza OSP w Kobylance
Coraz więcej strażackich remiz OSP wygląda okazale i przechodzi gruntowną modernizację. Do tego grona dołączyła remiza w Kobylance.
Końcem 2014 roku zakończono termomodernizację budynku Wiejskiego Domu Kultury i remizy OSP w Kobylance. Obydwa budynki połączone są razem i stały się wizytówką wioski.
Szczególnie budynek remizy rzuca się wszystkim w oczy i jest powodem do dumy druhów OSP Kobylanka. Koszt inwestycji obydwu budynków wyniósł ponad 470 tysięcy złotych, przy czym część środków gmina Gorlice pozyskała z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Piotr Stawiarski, prezes OSP Kobylanka, stwierdził: „Była potrzeba termomodernizacji naszej remizy. Od razu widać, że zmienił się wizerunek budynku i jego utrzymanie jest dużo tańsze. Nasza jednostka jest bardzo liczna bo jest w niej prawie 100 druhów.”
W najbliższym czasie strażacy planują zagospodarować plac wokół remizy, gdzie pojawi się zieleń, ozdobne krzewy oraz kwiaty, a pracy i dalszych planów nie brakuje.
Prezes dodał: „Myślimy o wymianie instalacji elektrycznej, jesteśmy na etapie pisania projektu. Na wszystko są potrzebne fundusze. Dziękujemy władzom gminy za wsparcie i tą potrzebną inwestycję.”

Kuriozalne Zdarzenia i Usterki Wokół Remiz
Zamurowany Przycisk Alarmowy w Wąchocku
Podczas prac przy elewacji Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury i remizy strażackiej w Wąchocku doszło do niezwykłego incydentu - zamurowano przycisk alarmowego przywołania straży.
Radny Tomasz Szczykutowicz oburzał się na sesji Rady Miejskiej, relacjonując pewne zdarzenie: „Zapaliły się sadze w kominie jednej z posesji przy ulicy Starachowickiej w Wąchocku. Chciałem przez telefon wezwać straż pożarną, ale była awaria sieci komórkowej i nie można było się dodzwonić. Przypomniałem sobie, że przy remizie jest przycisk alarmowy. Szybko tam pojechałem, biegałem po błocie z jednej strony remizy na drugą, a przycisku nie było. Został zamurowany. Nawet nasi strażacy nie wiedzieli, że przycisk zaklejono styropianem.”
Na drugi dzień przycisk odkryto, wycinając styropian. Widać, że szukano go po omacku, bo styropian wycięto na dwóch ścianach remizy.

Remiza Zbyt Niska dla Wozów Strażackich w Netphen
Absurdalna sytuacja miała miejsce w Netphen na zachodzie Niemiec. Miasto zleciło budowę nowej remizy strażackiej, która okazała się zbyt niska dla wozów strażackich.
Budynek nie nadaje się do użytku i został odgrodzony. Burmistrz Marco Müller stwierdził, że przyczyną są wewnętrzne nieporozumienia w administracji miejskiej.
Koszt budowy remizy szacowano na 250 tys. euro. Jak poinformował burmistrz, obecnie przewiduje się dodatkowe koszty w wysokości około 170 tys. euro.
Zewnętrzny projektant ma przedstawić propozycje dotyczące dalszej budowy obiektu. Obecnie wiele budynków publicznych wymaga pilnej renowacji.

Zablokowany Wyjazd z Remizy w Darzlubiu
Strażacy z OSP Darzlubia (woj. pomorskie) dostali wezwanie do pożaru, ale nie mogli wyjechać z remizy, bo wyjazd blokowało auto dostawcze.
Kierowcy nie było, a czas naglił. W relacji z wydarzenia wspomniano: „Zostaliśmy zaalarmowani o pożarze lasu.”
Na szczęście, strażakom pomogli mieszkańcy. Dzięki temu, że kabina auta była otwarta, udało się przepchnąć pojazd.
Zamieszanie przed remizą zauważył kierowca dostawczego samochodu. Przybiegł i odjechał nim na tyle, aby strażacy mogli wyjechać. To zachowanie zostało określone jako bardzo nieodpowiedzialne. Pożar lasu udało się opanować.
Odbiór wyremontowanej remizy strażackiej w Bulowicach TVKęty
tags: #remiza #strazacka #zamieszanie