W ostatnich miesiącach w powiecie buskim odnotowano szereg zdarzeń związanych z podpaleniami. Obejmowały one zarówno obiekty rolnicze, mienie prywatne, jak i doprowadziły do zatrzymania osoby podejrzanej o poważne przestępstwo poza regionem.
Seria podpaleń stodół w powiecie buskim
Minionej nocy spłonęła kolejna stodoła w powiecie. Była to już piętnasta w tym roku stodoła podpalona w gminie Pacanów, tym razem w Ratajach, w niezamieszkanym gospodarstwie rolnym. Ogień buchający w niebo zauważono około północy, co zapoczątkowało akcję gaśniczą.

Na miejsce szybko przybyły ochotnicze jednostki z Ratajów i Pacanowa oraz zawodowe zastępy buskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej, a działaniami dowodził aspirant sztabowy Ryszard Rogowski. Pożar ugaszono po blisko trzech godzinach, ale straty materialne są znaczne - wstępnie oszacowano je na 20 tysięcy złotych. Strażakom udało się odciąć płomienie od stojącego przy stodole domu mieszkalnego.
W związku z tą serią zdarzeń, policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o dokonanie tego, a być może i wcześniejszych podpaleń. Nadkomisarz Roman Sobczak, komendant powiatowy policji w Busku, informuje: „Na razie człowiek ten jest przesłuchiwany i jest za wcześnie na postawienie mu zarzutów. Mamy jednak określone poszlaki, które teraz weryfikujemy i jeśli potwierdzą się nasze przypuszczenia, wówczas poinformujemy o tym media”. Nieoficjalnie udało się ustalić, że podejrzewanym jest strażak ochotnik z jednej z pobliskich jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej. Komendant buskiej policji na razie nie potwierdza i nie zaprzecza tym rewelacjom. Wiadomo jednak, że od kilku miesięcy strażacy ochotnicy mają wypłacane wynagrodzenie za udział w akcjach gaśniczych. Są to jednak niewielkie pieniądze i trudno podejrzewać, aby były one motywem działania druha, o ile to on rzeczywiście jest sprawcą serii pożarów w tej i sąsiedniej gminie Łubnice.
Podpalenie krzewów i ogrodzenia w Busku-Zdroju
Buscy kryminalni zatrzymali wczoraj dwóch mężczyzn w wieku 33 i 38 lat, mieszkańców gminy Busko-Zdrój, podejrzewanych o podpalenie krzewów oraz zniszczenie ogrodzenia. Do zdarzenia doszło w niedzielny wieczór na terenie miasta. W minioną niedzielę, w godzinach wieczornych, na jednej z ulic w Busku-Zdroju miał miejsce pożar krzewów. Już z pierwszych ustaleń wynikało, że ktoś musiał się przyczynić do tego zdarzenia.

Zniszczeniu uległo 20 tui oraz częściowo ogrodzenie, przy którym rosły krzewy. Wartość poniesionych strat pokrzywdzony wycenił na kwotę blisko 8500 złotych. Wnikliwe ustalenia doprowadziły buskich funkcjonariuszy do szybkiego wytypowania podpalaczy. W tej sprawie zatrzymani zostali dwaj bracia, którzy są mieszkańcami gminy Busko-Zdrój. 33- i 38-latek noc spędzili w policyjnym areszcie. Mężczyźni przyznali się do zarzucanego im czynu i będą tłumaczyć się przed sądem.
Zatrzymanie podejrzanego o zabójstwo w Rembertowie
Na terenie Buska-Zdroju zatrzymano mężczyznę podejrzanego o podpalenie pustostanu na warszawskim Rembertowie. W pożarze zginęła jedna osoba, a dwie zostały ranne. Mężczyzna będzie odpowiadał za zabójstwo dokonane w zamiarze ewentualnym. Miejsce pobytu podejrzanego ustalili kryminalni z Rembertowa. Przy współpracy i udziale policjantów z Buska-Zdroju, mężczyzna został zatrzymany tuż po świętach, kiedy przebywał u swojej rodziny - informuje asp. szt. Tomasz Piwowarski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju.

„Buscy dzielnicowi ustalili, gdzie na terenie miasta może przebywać podejrzewany, a następnie zatrzymali 31-latka. Kryminalni z Rembertowa przejęli go i resztę czynności procesowych wykonali w komisariacie, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga-Południe” - dodaje Piwowarski.
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w listopadzie. Wtedy policjanci z Rembertowa interweniowali w związku z pożarem w pustostanie. Okazało się, że wewnątrz przebywały trzy osoby: dwóch mężczyzn i kobieta. Policja podaje, że prowadzili oni tułaczy tryb życia i znaleźli w tym miejscu tymczasowe schronienie. W wyniku pożaru kobieta zmarła w szpitalu, a dwóch mężczyzn zostało uratowanych. Ustalono, że przyczyną pożaru było podpalenie. Jak ustalili policjanci, w pustostanie często pojawiał się młody człowiek, awanturował się i groził tymczasowym mieszkańcom, że spali wszystkich. To on podłożył ogień.
The structure of police departments in the United States
Niestety, nikt z pokrzywdzonych i świadków nie znał tego mężczyzny ani też nie potrafił wiele o nim powiedzieć. Zgromadzone informacje i ustalenia warszawskich kryminalnych doprowadziły do prawidłowego wytypowania podejrzanego. Jak się okazało, było to 31-letni mężczyzna, który również nie posiadał stałego miejsca pobytu i nie pochodził z Warszawy. Trop doprowadził kryminalnych do Buska-Zdroju. Zatrzymany mężczyzna usłyszał zarzuty dokonania zabójstwa kobiety w zamiarze ewentualnym i usiłowania dokonania zabójstwa kolejnych dwóch osób.
tags: #roslanowski #busk #podpalenie