Pierwsze dni maja okazały się wyjątkowo intensywne dla strażaków z różnych regionów Polski. W wielu powiatach odnotowano znaczącą liczbę interwencji, z których część wymagała zaangażowania znacznych sił i środków. Poniżej przedstawiamy szczegóły wybranych zdarzeń, w których uczestniczyli strażacy Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczych Straży Pożarnych.
Intensywne dni dla strażaków w pierwszych dniach maja

Działania strażaków z powiatu cieszyńskiego
Tylko od 1 do 5 maja strażacy z powiatu cieszyńskiego odnotowali łącznie 49 interwencji. Szczególnie wymagające okazało się pięć zdarzeń, które wymagały zaangażowania znacznych sił i środków.
Tragiczny pożar w Brennej (1 maja)
Do jednej z najtragiczniejszych interwencji doszło 1 maja w Brennej. O godzinie 8.01 strażacy zostali zadysponowani do pożaru drewnianego domu jednorodzinnego przy ul. Leśnica. Gdy pierwsze zastępy dotarły na miejsce, ogień był już w pełni rozwinięty. Istniało podejrzenie, że w środku znajduje się starszy mężczyzna. W akcji uczestniczyło osiem zastępów straży pożarnej oraz służby współpracujące. Strażacy podali prądy wody, zbudowali zasilanie z pobliskiego cieku i prowadzili intensywne działania gaśnicze oraz rozbiórkowe. Niestety, podczas przeszukiwania pogorzeliska odnaleziono ciało 74-letniego mieszkańca. Budynek o powierzchni około 180 m kwadratowych spłonął doszczętnie, a straty oszacowano na około 600 tys. zł.
Pożar lasu na Baraniej Górze (1 maja)
Tego samego dnia strażacy mierzyli się również z pożarem lasu na zboczach Baraniej Góry w Kamesznicy. Ogień objął poszycie leśne w trudno dostępnym, górskim terenie. Do działań skierowano liczne siły państwowej i ochotniczej straży pożarnej z regionu. Akcję wspierały dwa samoloty gaśnicze, które wykonywały zrzuty wody.

Pożar wraków samochodów w Marklowicach Górnych (2 maja)
Kolejne poważne zdarzenie wydarzyło się 2 maja wieczorem w Marklowicach Górnych. Na nieczynnym składowisku samochodów przy ul. Mickiewicza zapaliło się kilkanaście wraków. Ogień objął około 13 pojazdów na powierzchni 40 m kw. Na miejscu pracowało sześć zastępów straży pożarnej oraz policja. Strażacy podali cztery prądy wody, szybko lokalizując i gasząc pożar. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, a straty oszacowano na około 10 tys. zł.
Pożar budynku wielorodzinnego w Ustroniu (3 maja)
3 maja strażacy interweniowali w Ustroniu, gdzie doszło do pożaru budynku wielorodzinnego przy ul. Katowickiej. Ogień objął taras oraz część mieszkalną o powierzchni około 80 m kw. W działaniach uczestniczyło siedem zastępów straży pożarnej oraz inne służby. Prawdopodobną przyczyną zdarzenia była awaria grilla gazowego. Dwie osoby zostały poszkodowane i otrzymały pomoc na miejscu. Straty wyniosły około 200 tys. zł.

Pożary domów jednorodzinnych z ofiarami śmiertelnymi (4-6 maja)
Do kolejnej tragedii doszło w nocy z 4 na 5 maja w Wiśle. Pożar wybuchł w domu jednorodzinnym przy ul. Partecznik. W akcji uczestniczyło 13 zastępów straży pożarnej oraz służby współpracujące. Dwie osoby opuściły budynek jeszcze przed przybyciem ratowników. Niestety, podczas działań odnaleziono ciało 95-letniej kobiety. Pożar został opanowany nad ranem, a akcja trwała blisko sześć godzin. Straty oszacowano na około 500 tys. zł. Kolejny dzień przyniósł następną tragedię: w pożarze domu w Ustroniu, do którego doszło w nocy z 5 na 6 maja, zginęła 18-letnia kobieta.

Działania strażaków z powiatu staszowskiego
Ostrzeżenia przed zagrożeniem pożarowym
Od kilku dni leśnicy i strażacy przestrzegali przed tym, że w lasach w regionie panuje duże zagrożenie pożarowe. Jest sucho i wietrznie, a to sprzyja szybkiemu rozprzestrzenieniu się ognia. Wystosowywano apele, aby nie rozpalać ognisk w pobliżu lasów.
Pożary lasów w gminach Rytwiany i Oleśnica (5 maja)
We wtorek, 5 maja staszowscy strażacy zmagali się z pożarami lasów na terenie dwóch gmin. "Działania związane z gaszeniem poszycia leśnego odbywały się na terenie miejscowości Sydzyna w gminie Rytwiany oraz Bydłowa w gminie Oleśnica" - informował kapitan Daniel Gil z komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Staszowie. W akcję zaangażowanych było w sumie 13 zastępów strażackich, w tym z jednostki w Staszowie oraz Ochotnicze Straże Pożarne z terenu powiatu staszowskiego. Dodatkowo, zadysponowano samolot gaśniczy, aby wspomóc walkę z ogniem na trudnym terenie.
