Rola strażaka w społeczeństwie jest niezwykle złożona i dynamiczna. Obejmuje ona nie tylko heroiczne gaszenie pożarów i ratowanie życia, często w ekstremalnie niebezpiecznych warunkach, ale także działania prewencyjne, edukacyjne oraz, w rzadkich przypadkach, inspiruje do tworzenia. Poniższy artykuł przedstawia zarówno realia akcji gaśniczych, w tym tragiczne wydarzenia, jak i niezwykłe pasje strażaków, którzy w kreatywny sposób wykorzystują "ogień" w sztuce.
Pożar magazynu farb i lakierów w Kielcach
Pożar w magazynie farb i lakierów wybuchł we wtorek wieczorem na ulicy Witosa w Kielcach. Ogień objął całą halę magazynową, co stanowiło poważne zagrożenie ze względu na rodzaj składowanych materiałów. Na miejscu działało początkowo dziewięć zastępów straży pożarnej, a w drodze były kolejne jednostki. Ostatecznie na miejscu pracowało około 20 zastępów strażaków, co świadczyło o skali zagrożenia.

Jak przekazał st. kpt. Marcin Bajur, oficer prasowy świętokrzyskiej straży pożarnej, ratownicy koncentrowali się na obronie sąsiednich budynków, aby zapobiec rozprzestrzenieniu się pożaru na inne obiekty. Mł. asp. Beata Gizowska, oficer prasowy kieleckiej straży pożarnej, informowała o ciągłych działaniach. Płonąca hala magazynowa, w której zgromadzono dużą ilość materiałów łatwopalnych, w tym rozpuszczalniki i komponenty do produkcji farb i lakierów, generowała gryzący dym, co utrudniało akcję gaśniczą. Hala miała wymiary około 20 na 50 metrów, a pożar objął około połowy jej powierzchni; spłonęła też trzecia część dachu. Wypaliła się część zgromadzonych chemikaliów. Strażakom udało się nie dopuścić do rozprzestrzenienia się ognia na cały magazyn i uratować część towaru. Objawiona pożarem hala nie sąsiadowała z innymi zabudowaniami, co minimalizowało ryzyko. Mimo to, pożar nie został jeszcze zlokalizowany, a na miejscu wciąż unosiła się chmura dymu. Strażacy monitorowali poziom pyłów i jednocześnie apelowali do mieszkańców okolicznych osiedli o zamknięcie okien. Na szczęście, na razie brak informacji o poszkodowanych. Nie ma również jeszcze szczegółowych informacji o przyczynach pożaru.
Tragiczne wydarzenia: Ofiary wśród strażaków
Praca strażaka wiąże się z ogromnym ryzykiem, czego tragicznym przykładem jest zdarzenie z Białegostoku. Dwóch strażaków zginęło podczas akcji gaszenia pożaru hurtowni sztucznych kwiatów. Byli to funkcjonariusze z komendy miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku, którzy tego dnia pełnili służbę i zostali zadysponowani do pożaru budynku magazynowego. Niestety, przy realizacji działań gaśniczych doszło do tragedii.

Akcja, podczas której zginęli strażacy, miała miejsce 25 maja. Około godziny 18:40 w magazynie przy ulicy Dojnowskiej, gdzie składowane były głównie sztuczne kwiaty, wybuchł pożar. Do akcji zostały skierowane zastępy strażaków z JRG Nr 1 w Białymstoku. Podczas prowadzenia działań, strażacy dostali się na podwieszony sufit zainstalowany nad kondygnacją parterową. Sufit ten uległ oberwaniu, jeden ze strażaków spadł i poniósł śmierć. Funkcjonariusze, którzy zginęli, mieli 26 i 29 lat, a służyli w PSP od 2013 roku. Jeden z nich pozostawił żonę i kilkumiesięczne dziecko, a dziecko drugiego z nich urodziło się dzień po jego tragicznej śmierci. Rodziny strażaków zostały objęte opieką psychologów oraz kierownictwa PSP i kolegów, a także otrzymają przysługującą pomoc finansową. Minister, na wniosek Komendanta Głównego PSP, zwróci się do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o odznaczenie poległych Krzyżem Zasługi za Dzielność. Akcja gaszenia magazynu została zakończona 45 minut po północy, a uczestniczyło w niej ponad 100 strażaków i 31 pojazdów ratowniczych. Wszystkie okoliczności zdarzenia bada prokuratura.
W ciągu ostatnich 25 lat w całym kraju na służbie zginęło 19 strażaków, a 15 zostało ciężko rannych, co podkreśla niebezpieczeństwa tej profesji. W związku z tragedią, jaka dotknęła podlaskich strażaków, zostały odwołane planowane w ciągu najbliższych dni uroczystości związane z obchodami Dnia Strażaka i Jubileuszu 25-lecia powołania Państwowej Straży Pożarnej.
Strażak jako artysta: Pirografia Krzysztofa Skubika
Obok heroicznych zmagań z ogniem, strażacy potrafią także odkrywać w sobie niezwykłe pasje. Krzysztof Skubik z zawodu jest strażakiem, a z powołania artystą, który specjalizuje się w pirografii, czyli malowaniu ogniem. Jego dzieła podziwiają między innymi Jurek Owsiak, Maciej Orłoś i Krzysztof Skiba, co świadczy o jego uznaniu w świecie sztuki.

Krzysztof Skubik, strażak z Pszczyny, po godzinach pracy odstresowuje się, tworząc obrazy ogniem. Jego "pędzlem" jest pirograf, czyli lutownica z wymiennymi końcówkami nagrzewająca się do 550 stopni Celsjusza, a "płótnem" - drewniana deska. Krzysztof nigdy nie uczył się rysunku ani nie ukończył żadnej szkoły plastycznej czy kursu, jednak jest absolwentem Technikum Drzewnego w Janowie Lubelskim, co pomaga mu realizować się w pirografii.
Talent artystyczny odkrył w sobie przypadkiem kilka lat temu, kiedy kolega poprosił go o pomoc przy malowaniu ogniem głowy jelenia na drzwiach. Krzysztof przyjął wyzwanie bez dłuższego zastanowienia, a efekty przerosły jego najśmielsze oczekiwania. Kiedy okazało się, że spod jego ręki wychodzą prawdziwe arcydzieła, posypały się zamówienia - od leśniczych, łowczych i przełożonych Krzysztofa z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pszczynie, a potem od nieznanych ludzi, a nawet celebrytów. Na początku malował głównie zwierzęta i krajobrazy, ale z czasem zdecydował się na tworzenie portretów i reprodukcji znanych obrazów. Początkowo wypalał obrazy na klatce schodowej w bloku na plastikowym stoliku, jednak gdy zamówień było coraz więcej, a format obrazów zaczął się powiększać, przeniósł się na działkę. Krzysztof część swoich prac wystawia na aukcjach charytatywnych, przekazując fundusze potrzebującym, a także prowadzi warsztaty dla dzieci cierpiących na autyzm i zespół Downa oraz dla osób starszych.
Czym jest Pirografia?
Pirografia to jedna z technik zdobniczych, polegająca na wykonywaniu dekoracji poprzez wypalanie w drewnie naniesionych wzorów. Do tego celu używa się specjalistycznych, nowoczesnych narzędzi zwanych pirografami, lub metalowego narzędzia podgrzewanego w ogniu.