Relacje i role strażaków Państwowej Straży Pożarnej (PSP) oraz członków Ochotniczych Straży Pożarnych (OSP) są kluczowe dla funkcjonowania systemu ochrony przeciwpożarowej w Polsce. Choć obie formacje działają na rzecz ratowania życia i mienia, ich status prawny, obowiązki, uprawnienia i sposób funkcjonowania znacząco się różnią. Projekt nowej ustawy o OSP wprowadza kolejne zmiany, które mają na celu uregulowanie statusu ochotników, ale jednocześnie budzą wiele kontrowersji w środowisku strażackim.
Strażak Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP)
Status prawny i członkostwo
Strażak OSP jest członkiem stowarzyszenia i nabywa członkostwo zgodnie ze statutem danej OSP. Może nabyć członkostwo zwyczajne, wspierające lub honorowe. Potocznie członka OSP, który bierze udział w działaniach ratowniczych, nazywa się strażakiem lub strażakiem OSP. Jednak w systemie prawa ochrony przeciwpożarowej nie ma takiego pojęcia jak strażak OSP.
Członek OSP nie jest także „strażakiem jednostki ochrony przeciwpożarowej” w rozumieniu ustawy o ochronie przeciwpożarowej, ani strażakiem w rozumieniu ustawy o Państwowej Straży Pożarnej, zgodnie z którą strażakami są funkcjonariusze pożarnictwa pełniący służbę w Państwowej Straży Pożarnej.
Wynagrodzenie i ekwiwalent
Strażak OSP za „służbę” w OSP nie pobiera żadnego wynagrodzenia. Jedynym świadczeniem pieniężnym mu przysługującym jest ekwiwalent pieniężny za udział w działaniach ratowniczych i szkoleniach pożarniczych.
Strażak Państwowej Straży Pożarnej (PSP)
Status prawny i obowiązki
Strażak Państwowej Straży Pożarnej pełni służbę w formacji, która zaliczana jest do pierwszego sektora - państwowego, w jednostce organizacyjnej Państwowej Straży Pożarnej. Strażak jednostki ochrony przeciwpożarowej to pracownik posiadający kwalifikacje wymagane do wykonywania zawodu strażaka, technika pożarnictwa, inżyniera pożarnictwa, albo który uzyskał uznanie kwalifikacji do wykonywania tych zawodów regulowanych w toku postępowania o uznanie nabytych w państwach członkowskich Unii Europejskiej, EFTA lub Konfederacji Szwajcarskiej.
Podejmując służbę w Państwowej Straży Pożarnej, strażak składa uroczyste ślubowanie, zobowiązując się do ofiarności i męstwa w ratowaniu zagrożonego życia ludzkiego i mienia, przestrzegania prawa, dyscypliny służbowej oraz wykonywania poleceń przełożonych. Osoba podejmująca służbę jest mianowana strażakiem w służbie przygotowawczej na okres 3 lat.
Czas służby strażaka nie może przekraczać przeciętnie 40 godzin tygodniowo w przyjętym okresie rozliczeniowym, nieprzekraczającym 6 miesięcy. Mianowanie lub powołanie strażaka na określone stanowisko służbowe jest uzależnione od posiadanego wykształcenia ogólnego, kwalifikacji pożarniczych oraz stażu służby albo pracy.

Ograniczenia i odpowiedzialność
Strażak nie może być członkiem partii politycznej; z chwilą przyjęcia do służby ustaje dotychczasowe członkostwo w partii politycznej. Jest także zobowiązany złożyć oświadczenie o swoim stanie majątkowym przy nawiązywaniu lub rozwiązywaniu stosunku służbowego, corocznie oraz na żądanie przełożonego. Oświadczenie to obejmuje szczegółowe informacje o źródłach przychodów, zasobach pieniężnych, nieruchomościach, udziale w spółkach, mieniu nabytym od Skarbu Państwa oraz zobowiązaniach pieniężnych.
Strażak odpowiada dyscyplinarnie za zawinione, nienależyte wykonywanie obowiązków służbowych oraz za czyny sprzeczne ze złożonym ślubowaniem.
Uposażenie i świadczenia
Prawo do uposażenia powstaje z dniem mianowania strażaka na pierwsze stanowisko służbowe. Z tytułu służby strażak otrzymuje uposażenie i inne świadczenia pieniężne określone w ustawie o Państwowej Straży Pożarnej. Uposażenie to składa się z uposażenia zasadniczego i z dodatków. Strażak, który w związku ze służbą doznał uszczerbku na zdrowiu lub poniósł szkodę w mieniu, otrzymuje odszkodowanie w trybie i na zasadach określonych dla funkcjonariuszy Policji.
Projekt Nowej Ustawy o OSP - planowane zmiany i kontrowersje
Cel i główne założenia projektu
Projekt Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji ma na celu poprawę zdolności bojowej jednostek OSP oraz współpracę administracji rządowej i samorządowej w zakresie zadań ochrony przeciwpożarowej i obrony cywilnej. Zakłada on nowe uregulowanie statusu OSP i zbliżenie do rozwiązań istniejących w Państwowej Straży Pożarnej.
Kluczowym elementem jest wyodrębnienie nowych Jednostek Ratowniczo-Gaśniczych OSP (JRG OSP), które jako jedyne będą traktowane jako jednostki ochrony przeciwpożarowej. Ich utworzenie ma umożliwić większe współdziałanie z jednostkami ratowniczo-gaśniczymi Państwowej Straży Pożarnej, a ich finansowanie ma zapewnić rząd. Minister właściwy do spraw wewnętrznych corocznie określi wysokość środków finansowych i ich podział na zapewnienie wyłącznie zdolności i gotowości operacyjnej JRG OSP oraz wykonywania zadań na rzecz ochrony ludności.

Los pozostałych jednostek OSP
Pozostałe jednostki OSP, które nie będą w stanie przekształcić się w JRG, będą mogły funkcjonować na zasadach określonych wyłącznie w Prawie o stowarzyszeniach i zajmować się np. działalnością kulturalną, edukacyjną. Utracą też możliwość finansowania przewidzianego obecnie w ustawie o ochronie przeciwpożarowej. Według oceny Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej, OSP, które nie utworzą JRG OSP, nie będą już jednostkami ochrony przeciwpożarowej, a tym samym nie będą mogły brać udziału w działaniach ratowniczo-gaśniczych.
Prezes Oddziału Powiatowego ZOSP RP Powiatu Świebodzińskiego, Leszek Parandyk, przypuszcza, że zapisy w projekcie nowej ustawy mogą doprowadzić do ograniczenia działalności wielu jednostek OSP, a nawet ich końca, co pociągnie za sobą lawinę negatywnych konsekwencji, w tym wydłużenie czasu dojazdu na miejsce zdarzenia.
Zmiana nazewnictwa i kontrowersje
Jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii jest zmiana nazewnictwa. Projekt ustawy proponuje, aby strażacy ochotnicy byli nazywani ratownikami OSP. Związek OSP RP podkreśla, że "od półtora wieku członkowie OSP zwani byli strażakami", a nowe nazewnictwo eliminuje prawnie możliwość posługiwania się tą nazwą, posiadającą bardzo dobrą konotację społeczną. Elżbieta Polak, Dyrektor Zarządu Wykonawczego Oddziału Wojewódzkiego ZOSP RP Województwa Lubuskiego, zauważa, że słowo "ratownik" kojarzy się z ratownikiem medycznym, a nazywanie członka OSP strażakiem ma ponad stuletnie korzenie.
Dodatkowo, projekt zakłada, że ratownicy OSP stracą prawo do umundurowania wyjściowego i galowego, co wiąże się z konsekwencjami w zakresie jednolitości ceremoniału i wyróżnień.
Świadczenia dla ratowników OSP
Projekt przewiduje uregulowanie świadczenia dla strażaków ochotników, nazwanych ratownikami OSP. Ma im przysługiwać świadczenie ratownicze z tytułu wysługi lat w JRG OSP, w wysokości 1/14 stawki minimalnego wynagrodzenia za pracę. Świadczenie ma przysługiwać ratownikom OSP, którzy byli co najmniej przez 25 lat czynnymi członkami JRG OSP, po osiągnięciu przez mężczyznę 65. roku życia oraz kobietę 60. roku życia. Związek OSP RP wskazuje, że ta propozycja jest mniej korzystna niż w projekcie ustawy społecznej z 2007 r., która przewidywała minimalny okres 10 lat i wyższy dodatek.
Projekt przewiduje również uregulowanie kwestii odszkodowań dla ratowników OSP i ich rodzin w sytuacji uszczerbku na zdrowiu lub śmierci ratownika w działaniu ratowniczym. Ratownik OSP, który dozna uszczerbku na zdrowiu wskutek wypadku, za czas niezdolności do pracy, będzie mógł wnioskować o rekompensatę pieniężną. Nowością są także regulacje w sprawie rekompensat za poniesione straty z tytułu nieobecności w pracy ratownika OSP wykonującego zadania na rzecz ochrony ludności, które mają być doprecyzowane w rozporządzeniu.
Na wzór Państwowej Straży Pożarnej ratownicy OSP otrzymają legitymacje, która upoważni ich także do korzystania ze zniżek np. w komunikacji miejskiej.
Kwestie finansowania i szkoleń
Dr Dariusz P. Kała z kancelarii LexKała, specjalista z zakresu prawa ochrony przeciwpożarowej, zwraca uwagę, że w projekcie brakuje regulacji co do zasad i trybu wypłaty ekwiwalentu za udział strażaka w akcjach ratowniczo-gaśniczych i szkoleniach. Dziś kwestia ta stanowi przedmiot licznych rozstrzygnięć nadzorczych wojewodów z powodu braku przepisu rangi ustawowej.
W projekcie ustawy, w zapisie dotyczącym szkoleń, pominięto słowo "nieodpłatnie". Oznacza to, że szkolenia ratowników będą płatne, jednak ustawa nie wskazuje źródła ich finansowania. Dotychczas PSP zapewniała bezpłatne szkolenia BHP, a teraz ich finansowanie scedowano na samorządy. Podkreśla się, że na gminach leży obowiązek zapewniania ochrony przeciwpożarowej, a brak jasnych rozwiązań w zakresie szkoleń może być problematyczny.
Wątpliwości ekspertów i środowiska OSP
Krytycznie projekt ocenia gen. brygadier w st. spocz. Wiesław Leśniakiewicz, wiceprezes ZG ZOSP RP, który uważa, że nie ma potrzeby tworzenia odrębnej ustawy, skoro można znowelizować obowiązującą ustawę o ochronie przeciwpożarowej. Wątpliwości budzi wyeliminowanie pojęcia "strażak", sytuacja prawna członków OSP, w których nie wyodrębniona zostanie jednostka ratowniczo-gaśnicza, oraz kwestia szkoleń. Waldemar Pawlak, prezes Zarządu Głównego OSP RP, podkreśla, że Związek nie uczestniczył w opiniowaniu projektu.
Strażacy ochotnicy wyrażają obawy, że ustawa może doprowadzić do likwidacji wielu jednostek OSP, zwłaszcza mniejszych, które często reagują jako pierwsze na miejscu zdarzenia. Zmniejszy to bezpieczeństwo lokalne, a także wpłynie na życie społeczne wsi, gdzie jednostki OSP często są gwarantem ochrony przeciwpożarowej i integrują społeczność lokalną. Paweł Wysocki, ochotniczy strażak OSP Zielona Góra Sucha, podkreśla, że OSP często jest pierwsza na miejscu akcji i obsługuje zarówno wielkie pożary, jak i małe zgłoszenia. Wskazuje również, że w projekcie zadania OSP zostały wymienione w katalogu zamkniętym, co uniemożliwia ich rozbudowanie.
Projekt wprowadza także konieczność zatwierdzenia statutu OSP przez radę gminy, co znacznie rozszerza zakres kontroli nad OSP i narzuca gminom szerszy zakres obowiązków w związku z utrzymaniem OSP.
Wyzwania operacyjne i bezpieczeństwo działań w kontekście obsady
Dostępność i skuteczność zastępów
W ostatnich latach dostępność ochotników, zwłaszcza w godzinach pracy (od 7.00 do 16.00), zdecydowanie zmalała. Skutkuje to koniecznością wyjazdu do akcji zastępów w okrojonej obsadzie - często do trzech lub czterech strażaków. Najnowocześniejszy sprzęt strażacki sprawił, że strażacy mają łatwiej niż kiedyś, jednak liczba strażaków w zastępie nadal ma kluczowe znaczenie. Raporty wskazują, że czteroosobowy zastęp wykona te same czynności średnio o ponad 5 minut szybciej niż zastęp trzyosobowy, co stanowi ponad 25% różnicy w czasie. Ponadto, w 69% rejonów, w których pracowały zastępy mniejsze niż czteroosobowe, na 100 pożarów przypadało ponad 10 wypadków z udziałem strażaków.
W dzisiejszych czasach, gdy pożar rozwija się bardzo szybko, niezwykle ważny jest czas ewakuacji, a podanie wody na źródło ognia ma jeszcze większe znaczenie. Wskaźnik Critical Tasking Performance Index pozwala określić wydajność pracy strażaków w zależności nie tylko od ich liczebności, lecz także od sprzętu. Obliczenia pokazują, że dla niedużych pożarów w budynkach niskich, trzyosobowy, dobrze wyszkolony i wyposażony zastęp jest w stanie wykonać jedynie 44% najważniejszych zadań, podczas gdy czteroosobowy zastęp osiąga skuteczność na poziomie 61%, a pięcioosobowy na poziomie 65%. Aby osiągnąć 100% skuteczność, na miejscu zdarzenia musi być obecnych od 10 do 14 strażaków.

Bezpieczeństwo strażaków na miejscu akcji
Rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków bezpieczeństwa i higieny służby strażaków PSP określa normy, które są szczególnie ważne podczas działania w okrojonych składach. Z przepisu wynika, że w wyjeżdżającym do akcji samochodzie pierwszowyjazdowym powinien być dowódca, kierowca i czterech ratowników. W przypadku niepełnej obsady, należy zgłosić ten fakt w momencie wyjazdu i zadysponować dodatkowe siły i środki, jeśli ze zgłoszenia wynika, że mogą być przydatne.
W sytuacji uzyskania informacji o potwierdzonym zagrożeniu dla życia, gdy na miejsce przyjeżdża trzyosobowy zastęp, zadania takie jak zapewnienie wody do celów gaśniczych i prowadzenie rozpoznania z zewnątrz spadają na kierowcę. Dowódca zastępu wraz z ratownikiem będą musieli przeprowadzić natarcie na pożar, często połączone z przeszukaniem pomieszczeń, odstępując od zasad powszechnie uznanych za bezpieczne.
Gdy na miejsce zdarzenia przyjadą cztery osoby, sytuacja jest bardziej komfortowa, gdyż dowódca oraz kierowca pozostają na zewnątrz budynku, a rota złożona z dwóch ratowników wprowadzana jest do środka. Umożliwia to zastosowanie zasady 2in-2out (każdych dwóch strażaków pracujących wewnątrz budynku asekuruje dwóch na zewnątrz). Jednak nawet wtedy sprzęt może pozostać bez opieki. Odstąpić od zasad powszechnie uznanych za bezpieczne można jedynie po zapewnieniu sobie wszelkich możliwych i dostępnych zabezpieczeń.
Wpływ na wydajność pracy ma nie tylko liczba strażaków i posiadany przez nich sprzęt, lecz także ich motywacja i podejście do służby, jakość dowodzenia, koordynacja na miejscu zdarzenia, umiejętność współpracy oraz doświadczenie i indywidualne wyszkolenie strażaków.
Obowiązek pracodawców i rekompensaty
Z większą przychylnością patrzy się na zapis dotyczący pracodawców, którzy mają obowiązek zwolnić od pracy strażaka, aby ten mógł wziąć udział w akcjach ratowniczych lub ćwiczeniach. W projekcie proponuje się pracodawcy rekompensatę z tytułu nieobecności pracownika w pracy. Pieniądze miałaby wypłacić gmina, która następnie mogłaby wystąpić do organów administracji publicznej o zwrot kosztów. Podkreśla się jednak brak szczegółów tego zapisu i zrzucenie na gminę kolejnego zadania.
Warto pamiętać, że strażacy ochotnicy często jadą na akcję po kilku godzinach pracy zawodowej, co dodatkowo wpływa na ich stan psychofizyczny.
tags: #strazak #jrg #o #ochotnikach