„Strażak Sam” to jedna z popularniejszych bajek dla najmłodszych. Serial bazuje na przygodach sympatycznego i dzielnego strażaka, który nieustannie rusza na ratunek potrzebującym. Akcja bajki rozgrywa się w miasteczku Pontypandy, a w trakcie jej rozwoju możemy obserwować całą galerię interesujących bohaterów. Produkcja ta ma również ważny aspekt edukacyjny, ucząc dzieci o bezpieczeństwie i odpowiedzialności. Równie fascynującym, choć zupełnie innym zjawiskiem, jest Zorza Polarna, znana również jako Aurora Borealis, która od wieków rozpala wyobraźnię ludzkości, otoczona niezliczonymi mitami i legendami.

Świat Strażaka Sama w Pontypandy
Strażak Sam to animowana bajka o dzielnym i nieustraszonym strażaku, który mieszka w Pontypandy, miasteczku tętniącym życiem, gdzie codzienność obfituje w ciekawe przygody.
Główni Bohaterowie i Ich Codzienność
-
Sam (Samuel) Jones: Tytułowy bohater, którego już z daleka wyróżnia charakterystyczny ubiór: granatowy strój, żółte spodnie, hełm w takim samym kolorze oraz pasek, za który zawsze ma zatkniętą latarkę. Samuel mieszka w domu przy ulicy Dolinowej 3, a pracuje w remizie 324 c. Jego rodzicami są strażak Drake, który przeszedł na emeryturę, oraz pielęgniarka Martha. Sam ma młodszego brata Charliego. Co ciekawe, strażak nie od początku chciał wykonywać ten sam zawód, co jego tata. W dzieciństwie pragnął być maszynistą, kosmonautą i kucharzem, jednak po tym, jak strażacy ocalili jego rodzinny dom, zdecydował, że w przyszłości będzie pomagał ludziom. Sam jest bardzo dzielnym i kochającym swoją pracę strażakiem.
-
Bazyli Steele: Starszy komendant w remizie strażackiej 324 c, gdzie pracują Sam, Elvis, Trevor i Penny. Jest odpowiedzialny, dojrzały i bardzo dba o doskonałe funkcjonowanie remizy - wszystko ma „chodzić jak w zegarku”. Bazyli odczuwa niechęć jedynie do Normana, który ciągle robi mu psikusy. Jest szefem strażaków w Pontypandy.
-
Elvis Cridlington: Najlepszy przyjaciel Sama, również strażak. Jego supermocą jest bycie nieustraszonym. Oprócz bycia profesjonalnym pracownikiem, łatwo wpada w ekscytację i jest wyśmienitym kucharzem.
-
Penny Morris: Jedyna kobieta-strażak w remizie w Pontypandy. Ma 30 lat. Jest koleżanką Sama i cichą sympatią Elvisa. Pracuje w mieście, ale mieszka na jego obrzeżach, w wiejskiej chatce nr 46 z uroczym ogródkiem, w którym uprawia warzywa i kwiaty.
-
Trevor Evans: Kierowca autobusu, który mieszka koło Sama. Charakteryzuje się ogromnym lękiem wysokości i jest prawdopodobnie najstarszą postacią w bajce.
Rodzina i Przyjaciele Sama
-
Sara i James: Bratanek oraz bratanica strażaka Sama, którzy często towarzyszą mu podczas rozmaitych wyzwań. Ich tata Charlie wykonuje zawód rybaka, a mama Bronwyn prowadzi sklep tuż przy wodnej przystani. Sara jest nieco odważniejsza i pełna energii, która nigdy się nie wyczerpuje. Z kolei James jest nieśmiały i często walczy ze swoimi strachami.
-
Norman Price: Czołowy łobuziak w Pontypandy. Jego mama Dylis, właścicielka sklepu spożywczego, musi go ciągle upominać. Przyjaźni się z Sarą i Jamesem, jest też właścicielem adoptowanego baranka Wełenki. Interesuje się nauką i często wpada w kłopoty.
-
Dylis Price: Właścicielka sklepu spożywczego w Pontypandy. Jest czułą, ale i surową matką małego psotnika Normana, którego musi ciągle upominać.
-
Bella Lasagne: W miasteczku jest znana z prowadzenia kawiarni Cafe Bella. To barwna osobowość, która często śpiewa arie operowe i mówi z włoskim akcentem. Jej najbliższą zwierzęcą przyjaciółką jest ruda kotka Róża.
-
Mike Flood: Złota rączka i zapalony majsterkowicz. Według bajki ma 32 lata. Jego rodzina obejmuje jeszcze córkę Mandy i żonę Hellen o jamajskich korzeniach - pielęgniarkę w szpitalu. Lubi Sama, Elvisa oraz Penny.
Wartość Edukacyjna Bajki
Bajka o strażakach i ich życiu, dostępna na platformie HBO Max oraz MiniMini+, pokazuje dzieciom trudną i odpowiedzialną pracę strażaków. Podczas seansu maluchy mogą zdobyć wiedzę, jak zachować się w momencie wybuchu pożaru, jak ważna jest praca ratowników, pod który numer alarmowy zadzwonić itp. Uczy jak niebezpiecznym żywiołem jest ogień, jak się przed nim bronić oraz jak mu zapobiegać. Uświadamia dzieciom również w jakich sytuacjach niezbędna jest pomoc straży pożarnej.
Zorza Polarna: Zjawisko, Legendy i Przesądy
Niebo i gwiazdy fascynowały ludzkość od samego początku. Przez setki lat ludzie wpatrywali się w nocne niebo, zastanawiając się, jak to możliwe, że po zachodzie Słońca ozdabiane jest tysiącem migoczących świateł. Jednak żadne zjawisko naturalne nie rozpala wyobraźni tak, jak zorza polarna. Widok Aurory Borealis zapiera dech w piersiach i nierzadko sprawia wrażenie iluzji czy cudu nie z tego świata.

Etymologia i Pierwsze Obserwacje
Jedna z najpiękniejszych legend dotyczy samej nazwy Aurora Borealis i śmiało można stwierdzić, że więcej w niej prawdy niż fantazji. Wszystko zaczyna się nieco ponad 400 lat temu. Pewnej nocy 1619 roku, mieszkający wówczas w północnych Włoszech Galileusz, zauważył na północnym niebie niezwykłe zjawisko. Mimo późnej godziny nocnej dostrzec można było coś na wzór świtania. Zadziwiające jednak dla uczonego było to, że różowo-czerwone światło pojawiło się nie, jak każdego innego poranka, po wschodniej części nieba, a właśnie na północy. Galileusz opisał zdarzenie i nadał mu łacińską nazwę Aurora Borealis. Pierwszy człon nawiązywał do imienia rzymskiej bogini jutrzenki - Aurory, drugi człon do imienia greckiego boga północnego wiatru - Boreasza.
Historyczne Pomyłki
Najstarszy opis zorzy polarnej datuje się na około 1 rok n.e. W starożytnym Rzymie, za czasów rządów cesarza Tyberiusza, miasto Ostia było ważnym ośrodkiem handlu. Pewnej nocy cesarz zauważył, że nad miastem unosi się czerwona łuna. Przekonany, że miasto płonie, wysłał tam swoje wojsko z rozkazem ugaszenia pożaru. Gdy żołnierze dotarli na miejsce, uświadomili sobie, że widoczna na niebie czerwień nie była spowodowana ogniem, a samoistnie tańczyła na niebie.
Podobna zabawna pomyłka zdarzyła się przed II wojną światową. W 1938 roku londyńczycy zauważyli czerwoną łunę nad północną częścią miasta. Uznając, że Westminster Palace stanął w ogniu, pospiesznie wysłano wszystkich strażaków z odsieczą.
Dlaczego Zorza Polarna Ma Różne Kolory?
Galileusz i cesarz Tyberiusz widzieli zorzę różową, a nie taką, jaką widzimy zazwyczaj, czyli zieloną. Związane jest to z zasięgiem i charakterem występowania. Aby aurora była widoczna we Włoszech, musi wystąpić bardzo silna burza magnetyczna o maksymalnym zasięgu (Kp 9). W związku z kształtem pola magnetycznego Ziemi (jest owalne, a nie jak można by sądzić okrągłe), reakcje wyzwalające zorze pojawią się na bardzo dużych wysokościach - powyżej 500 km nad powierzchnią Ziemi. W tej warstwie znajduje się więcej azotu niż tlenu, a światło, które emitują atomy azotu, jest różowe.
Mity i Legendy o Zorzy Polarnej
Zorza polarna, ze swoim magicznym pięknem, inspirowała niezliczone opowieści w różnych kulturach Północy:
-
Wikingowie i Bivrost: Utożsamiali zorzę polarną z pojęciem Bivrostu - mostu łączącego dwa światy: Midgard, świat ludzi, oraz świat bogów - Asgard, w którym znajdowała się również Valhalla. Kiedy nadszedł odpowiedni czas, kobiety-wojownicy - Walkirie - oświetlały swoje tarcze i zbroje, a z odbitego blasku powstawał most. Dzielni, polegli w bitwie wikingowie mogli przejść nim ze świata ludzi do krainy bogów na wieczną ucztę. Bivrostu strzegł bóg Hajmdal, odznaczający się nadzwyczajnym wzrokiem. Fani kinematografii z pewnością znają tę legendę z filmów Marvela o superbohaterach, w szczególności z serii o Thorze.
-
Samowie i „Światło, które słychać”: W języku Samów, rdzennej ludności zamieszkującej daleką północ Europy, zorzę polarną określa się słowem „guovssahas”, co oznacza „światło, które słychać”. Mimo iż obecnie nie istnieją żadne naukowe przesłanki, Samowie do dziś twierdzą, że jeśli dobrze się wsłuchamy, można ją usłyszeć. Lapończycy byli przekonujący do tego stopnia, że sam Roald Amundsen, podczas jednej ze swoich wypraw na biegun, postanowił to zbadać. Do końca życia twierdził, że pewnej, ekstremalnie mroźnej nocy, wyszedł poza namiot i usłyszał dźwięki przypominające słaby trzask, lekki szelest i syk.
-
Fińskie „Lisie Ognie”: Mieszkańcy Finlandii mieli zupełnie inną teorię na powstanie zorzy. Światła rozbłyskujące nocą nazwali Revontulet, czyli lisie ognie. Według tego mitu, w niektóre noce magiczny lis przebiega po niebie i zamiatając ogonem, wzburza leżący na ziemi śnieg.
-
Duńskie i Estońskie Łabędzie: Duńczycy oraz Estończycy nie oglądali zorzy tak często jak ich północni sąsiedzi, dlatego było to dla nich wyjątkowe zjawisko. Według duńskiej legendy zorza pojawiała się na niebie, gdy migrujące na północ łabędzie pofrunęły zbyt daleko i zamarzały w lodowych blokach. Gdy próbowały się uwolnić, trzepocząc skrzydłami, wzbijały w niebo śnieg, a ten skrząc, powodował różnobarwne światła.
-
Grenlandzki Mit Inuitów: Według Inuitów, gdy na niebie pojawiała się Aurora, oznaczało to, że dusze nienarodzonych i wcześnie zmarłych dzieci grają na nocnym nieboskłonie głową morsa w piłkę nożną. Jest to mit, który z pewnością nie nadaje się na bajkę na dobranoc dla najmłodszych.
Przesądy i Omeny Związane z Zorzą Polarną
To, co działo się na niebie, nie było bez wpływu na ziemskie sprawy. Wśród wielu północnych ludów panowały przesądy dotyczące zorzy, które zapewne były też świetnym środkiem wychowawczym:
- W Tromso nadal żyją ludzie, którzy pamiętają przesąd o tym, że gdy zorza tańczy na niebie, nie wolno wychodzić bez czapki - grozi to spalaniem włosów.
- Inny z przesądów mówi, że do zorzy nigdy nie wolno machać, szczególnie białym materiałem takim jak chusteczka. Może to ją rozwścieczyć i w konsekwencji może nas porwać.
- Jeśli natomiast pragnie się przywołać aurorę, wystarczy zagwizdać!
O ile dla mieszkańców Północy zorza była dość popularnym zjawiskiem, o tyle dla mieszkańców Wysp Brytyjskich czy pozostałej części Europy już nie. Brytyjczycy traktowali aurorę jako bardzo zły omen, zwykle zwiastujący wojny, plagi czy zarazę. Zwolennicy tej teorii przytaczają historię z 1938 roku, kiedy nad Europą zaświeciło krwawe, czerwone niebo. Kiedy rok później rozpoczęła się II Wojna Światowa, zorza otrzymała przydomek „fatimskiej” i została powiązana z jedną z tajemnic objawionych w portugalskiej Fatimie przez Matkę Boską. Odtąd w niektórych europejskich kulturach żywy jest przesąd o tym, że kolejna czerwona zorza przyniesie Europie następną wojnę, plagę czy kataklizm.