Strażacy na ratunek: Konie uwięzione w błocie i innych pułapkach

Rola strażaków Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczych Straży Pożarnych wykracza daleko poza gaszenie pożarów czy usuwanie skutków wypadków drogowych. Coraz częściej są oni wzywani do nietypowych interwencji, w tym do ratowania zwierząt. Szczególnie trudne i widowiskowe są akcje wyciągania koni, które wpadły w grząskie błoto, rzeki, rowy melioracyjne czy nawet zbiorniki na nieczystości. Poniżej przedstawiamy przegląd takich zdarzeń, które pokazują profesjonalizm i zaangażowanie ratowników.

Interwencje w błotnistych nieckach i grząskich terenach

Bytom: Dwugodzinna akcja ratunkowa w błotnej pułapce

W piątek, 26 kwietnia, około godziny 15:00, dyżurny stanowiska kierowania komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Bytomiu przyjął niecodzienne zgłoszenie. Koń ugrzązł w wielkim błocie, leżał w nim i nie mógł podnieść się. Pomoc strażaków okazała się niezbędna, ponieważ nikt z bytomskich ratowników nie przypominał sobie, by wzywano ich wcześniej do wyciągania konia podtopionego w błocie.

Do akcji skierowano 4 pojazdy i 15 strażaków, w tym zastęp OSP Bytom-Stolarzowice. Okazało się, że konik z pobliskiej stadniny wdepnął w podmokłą łąkę i zsunął się do niecki, w której kiedyś był staw, a teraz jest wypełniona błotem. To dlatego koń nie mógł wyjść z pułapki o własnych siłach, a gdy przewrócił się na bok, potrzebna była interwencja ludzi. Aby pomóc zwierzęciu, trzeba było użyć pasów transportowych oraz drabin przenośnych. Strażacy wykonali podkop pod koniem, przełożyli pod nim pasy i deski ratownicze. Po dwóch godzinach udało się go wydobyć. Wystraszone zwierzę przebadał weterynarz, po czym konik wrócił do swojej stadniny.

Strażacy używający pasów transportowych do wyciągania konia z błota w Bytomiu

Witów (pow. tatrzański): Koń uwięziony w moczarach na polu uprawnym

W czwartek 22 października na jednym z pól uprawnych w okolicach Witowa (pow. tatrzański) doszło do nietypowego zdarzenia. Pracujący w polu koń nagle wpadł do głębokiego błota i zaczął się topić w moczarach. Na pomoc wezwano strażaków.

Na miejsce przyjechali strażacy z OSP Witów, OSP Kościelisko oraz JRG Zakopane. Ci, przy pomocy koparki i podpiętych do niej pasów, wyciągnęli konia w górę. Cała akcja była zarówno widowiskowa, jak i niezwykle trudna, ponieważ trzeba było tak wyciągać ciężkiego konia, by nie zrobić mu krzywdy. Zwierzę, całe i zdrowe, wraz z właścicielem wróciło do domu, gdzie musiało przejść porządną kąpiel.

Koparka wspomagająca wyciąganie konia z błota w Witowie

Ratowanie koni z akwenów i rowów melioracyjnych

Drawiny (gm. Drezdenko): Wycieńczony koń w rzece Drawie

We wtorek, 14 marca, w miejscowości Drawiny (gm. Drezdenko) doszło do zdarzenia, w którym koń wpadł do rzeki Drawy. O godzinie 16:30 dyspozytor z Państwowej Straży Pożarnej w Strzelcach Krajeńskich otrzymał zgłoszenie o uwięzionym zwierzęciu. Jak poinformował wicedowódca OSP Drezdenko, Dariusz Walerych, po przybyciu na miejsce podjęto działania ratownicze.

Zwierzę, które najprawdopodobniej wpadło do rzeki samo, próbując przedostać się na drugą stronę, było wycieńczone i zaklinowane. Strażacy z jednostek PSP Strzelce Krajeńskie i OSP Drezdenko wyciągnęli konia z wody. Na miejscu przyjechał weterynarz, który ocenił stan zdrowia zwierzęcia. Straż podała koniowi tlen medyczny. Ratownicy wyrazili nadzieję, że zwierzę szybko wróci do zdrowia.

Strażacy udzielający pomocy wycieńczonemu koniowi wydobytemu z rzeki

Klucznik i okolice Barczewa (woj. warmińsko-mazurskie): Konie po szyję w rowie melioracyjnym

Strażacy z województwa warmińsko-mazurskiego wielokrotnie interweniowali w przypadkach, gdy konie tonęły w rowach melioracyjnych. W niedzielę, 23 kwietnia, pożarnicy udali się do wsi Klucznik (powiat olsztyński), gdzie koń był uwięziony po szyję w rowie wypełnionym wodą i mułem. Zwierzę, wycieńczone, spędziło w błocie około trzech godzin i w każdej chwili mogło utonąć. Akcję ratunkową utrudniał podmokły teren, a pod brzuch konia nie udało się podłożyć węży pożarniczych. Po wydostaniu się na wolność koń stanął na nogach i zaczął skubać trawkę. Strażacy opłukali go z warstwy błota i okryli kocem termicznym. Mimo pomyślnego finału, strażacy stracili kamizelkę odblaskową, która służyła jako znacznik dla pozostałych zastępów jadących do pomocy.

Podobna sytuacja miała miejsce w okolicach Barczewa, gdzie strażacy z OSP uratowali konia, który ugrzązł po szyję w głębokim rowie melioracyjnym. Akcję ratunkową również utrudniał podmokły teren, jednak tym razem udało się podłożyć węże pożarnicze pod brzuch zwierzęcia. Akcja była trudna, a koń nie do końca chciał współpracować, ale dzięki wspólnym siłom strażaków z Barczewa, Bartołt Wielkich, Klebarka Wielkiego i Biskupca udało się go wydobyć i uratować. Zwierzęciu nic poważnego się nie stało i wkrótce po wydobyciu z rowu melioracyjnego stanęło na nogach i skubało trawę.

Strażacy obmywający konia z błota i okrywający go kocem termicznym po akcji

Niebezpieczne pułapki: Zbiorniki na nieczystości

Brzozowica Duża (pow. radzyński) i Brzeziny (woj. świętokrzyskie): Uwięzione w zbiornikach

Strażacy interweniowali również w przypadkach, gdy konie wpadały do zbiorników na nieczystości. We wtorek, 21 kwietnia, około godziny 16:30, w miejscowości Brzozowica Duża (powiat radzyński) służby zostały zaalarmowane o koniu uwięzionym w takim zbiorniku. Zwierzę nie było w stanie wydostać się samodzielnie. Na miejsce skierowano strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radzyniu Podlaskim oraz jednostki OSP Kąkolewnica i OSP Brzozowica Duża.

Ratownicy musieli działać ostrożnie, aby bezpiecznie wydobyć zwierzę i nie pogorszyć jego stanu. W akcji wykorzystano pasy ratownicze, transportowe i zawiesia. Konieczne było wypompowanie zawartości zbiornika oraz powiększenie otworu, przez który można było wydobyć konia. Działania trwały około dwóch i pół godziny i zakończyły się powodzeniem - koń został bezpiecznie wydobyty. Nie odnotowano, aby zwierzę nie przeżyło zdarzenia. Interwencja w Brzozowicy Dużej była jedną z nietypowych akcji, pokazującą różnorodność zgłoszeń, do których strażacy są wzywani.

Podobne zdarzenie miało miejsce w Brzezinach (województwo świętokrzyskie), gdzie koń wpadł do szamba. Tam akcja była trudna, ponieważ wymagała delikatnego rozbijania betonowych kręgów, aby nie zrobić krzywdy zwierzęciu.

Inne nietypowe interwencje w błocie

Jagodno (pow. łęczyński): Pomoc dla wycieńczonego konia na nieużytkach

Strażacy interweniowali również w miejscowości Jagodno w powiecie łęczyńskim, gdzie koń uwięziony był w błocie na nieużytkach w rejonie domków letniskowych. Po przybyciu na miejsce zastano wycieńczone zwierzę, któremu z pomocą właścicieli udało się częściowo uwolnić. Na miejscu działania prowadzili strażacy z Sosnowicy i Parczewa, a także lekarz weterynarii.

Powyższe przykłady jednoznacznie pokazują, że służby ratownicze, w tym strażacy, są przygotowani na pomoc w najróżniejszych sytuacjach, nawet tych najbardziej nietypowych i wymagających specjalistycznego sprzętu oraz umiejętności. Ich zaangażowanie często ratuje życie zwierzętom, co buduje zaufanie i podkreśla wszechstronność ich służby.

tags: #strazak #sam #kon #wpadl #do #blota