Straż Pożarna w USA: Incydenty i Działanie Los Angeles Fire Department

Służba strażaka wymaga odwagi, opanowania i gotowości do niesienia pomocy niezależnie od miejsca i sytuacji. Czasem zdarza się, że profesjonalizm polskich strażaków zostaje doceniony nawet poza granicami kraju, a historia Los Angeles Fire Department (LAFD) stanowi przykład ewolucji i wyzwań jednej z największych formacji pożarniczych w Stanach Zjednoczonych.

Bohaterska Postawa Polskiego Strażaka w USA

Podczas Światowych Igrzysk Służb Mundurowych w amerykańskim Birmingham młodszy kapitan Przemysław Barański z Komendy Miejskiej PSP w Szczecinie udowodnił, że strażak pozostaje na służbie nawet poza granicami kraju. Dzięki jego zdecydowanemu działaniu uniknięto tragedii w zadymionym hotelu, a reakcję Polaków docenili nawet amerykańscy strażacy. Młodszy kapitan Przemysław Barański, funkcjonariusz Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie, przebywający na Światowych Igrzyskach Służb Mundurowych w Birmingham w stanie Alabama, wykazał się nie tylko sportowym duchem, ale i prawdziwym zawodowym refleksem.

1 lipca 2025 roku, około godziny 18:00 czasu lokalnego, w hotelu, gdzie zakwaterowana była polska reprezentacja, włączył się alarm pożarowy. Zgłoszenie dotyczyło silnego zadymienia na czwartym piętrze. Mł. kpt. Barański wraz z innymi obecnymi na miejscu polskimi strażakami niezwłocznie przystąpił do działania. Po dotarciu na miejsce zagrożenia funkcjonariusze stwierdzili intensywne zadymienie. Błyskawicznie przystąpili do ewakuacji gości, wskazując im bezpieczne drogi ucieczki. Jednocześnie udało się zlokalizować źródło zadymienia - była to potrawa pozostawiona bez nadzoru w kuchence mikrofalowej.

Po zabezpieczeniu pomieszczenia strażacy rozpoczęli oddymianie, przywracając bezpieczeństwo mieszkańcom hotelu. Wkrótce na miejsce dotarły trzy zastępy miejscowej straży pożarnej z Birmingham, które przejęły dalsze działania. Amerykańscy strażacy nie kryli uznania dla profesjonalizmu i zdecydowanej postawy polskich kolegów. Cała sytuacja zakończyła się wspólnym zdjęciem, będącym symbolem międzynarodowej solidarności służb ratowniczych.

Polski strażak podczas akcji ratunkowej w hotelu w USA

Los Angeles Fire Department (LAFD)

Los Angeles to drugie co do wielkości miasto USA, znane miłośnikom kina akcji. Kalifornia jest trzecim co do wielkości, ale najbardziej zaludnionym i najbogatszym stanem w USA. Stolicą stanu jest Sacramento, choć większość kojarzy Kalifornię raczej z Los Angeles, które jest największym miastem stanu i stolicą hrabstwa Los Angeles. Miasto jest podzielone administracyjnie na cztery główne obszary: Central, Valley, West Los Angeles oraz Harbor. Do najbardziej znanych dzielnic miasta należą: Holywood, Venice, Studio City, Central City, Chinatown, Bel Air. Los Angeles słynie głównie z wytwórni filmowych i malowniczego położenia pomiędzy wybrzeżem Oceanu Spokojnego i zboczami Gór San Gabriel. Zajmuje powierzchnię 1290,6 km², z czego 75,7 km² to akweny. Liczy dziś ponad 4 mln mieszkańców, a w jego okolicach swoje domy ma wiele gwiazd z branży filmowej i muzycznej.

Historia i Rozwój LAFD

Miasto Los Angeles zostało założone w 1781 r., ale dopiero w wyniku wojny meksykańskiej z 1847 r. włączono je do USA. W połowie lat 60. XIX w. w mieście powstała ochotnicza straż pożarna. Z kolei od 1 lutego 1886 r. straż pożarna w Los Angeles funkcjonuje już jako oficjalna służba miejska. Początkowo tworzyło ją 31 strażaków, rozlokowanych w czterech jednostkach. Byli oficjalnie zatrudnieni i opłacani przez władze miasta. Pierwszym komendantem zawodowej straży pożarnej został Walter S. Moore. Prócz strażaków zawodowych w gotowości pozostawało 24 ochotników, wzywanych w przypadku większych pożarów. W tamtych latach Los Angeles zamieszkiwało około 35 tys. osób, wiele z nich posiadało broń palną. Trzykrotny wystrzał w powietrze był oficjalnym sygnałem informującym o pożarze. Na początku XX w. straż pożarna liczyła już 18 jednostek, a populacja miasta przekroczyła 100 tys. mieszkańców. Sto lat później na terenie Los Angeles znajduje się już 106 jednostek straży pożarnej.

Historyczny wóz strażacki LAFD z przełomu XIX i XX wieku

Początkowo sikawki były ciągnięte i uruchamiane siłą ludzkich mięśni. Pierwsze silniki parowe do napędu pomp gaśniczych wprowadzono w 1872 r., czyli w okresie, gdy w Los Angeles istniała tylko ochotnicza straż pożarna. Ostatnie pompy z napędem parowym zakupiono w 1910 r. i były wykorzystywane do 1924 r. Pierwsze strażackie wozy z zaprzęgiem konnym wprowadzono w 1877 r. Pierwszy pojazd napędzany silnikiem spalinowym trafił do LAFD już w 1908 r. Był to samochód osobowy używany przez komendanta. Pierwszy samochód gaśniczy, zwany Jumbo, wszedł do eksploatacji w 1911 r., natomiast za oficjalny koniec ery strażackich zaprzęgów konnych uważa się 19 lipca 1921 r. Wtedy właśnie ostatni pojazd ciągnięty przez trzy konie został przerobiony na pojazd mechaniczny. W zakupionej w 1905 r. siedemnastometrowej wieży wodnej (Water Tower) firmy Gorter zaprzęg konny zastąpiono podwoziem jednego z pierwszych samochodów napędzanych silnikiem marki American LaFrance. Użytkowano ją do 1958 r.

Struktura i Zarządzanie LAFD

W 1981 r. Departament Straży Pożarnej Miasta Los Angeles obejmuje teren miasta, z wyłączeniem obszarów wyodrębnionych, takich jak Beverly Hills czy Santa Monica. Mają one zarówno własną administrację, jak i departamenty straży pożarnej, niepodlegające LAFD. Podobnie jest z większością miast leżących na terenie hrabstwa, ale poza samym Los Angeles - są to Pasadena, Glendale, Burbank czy Long Beach. One również mają własne departamenty straży pożarnej. Jedynie jednostki z mniejszych miejscowości na terenie całego hrabstwa podlegają pod Los Angeles County Fire Department.

LAFD nadzorowany jest przez pięcioosobową komisję cywilną. Jej członków mianuje burmistrz, a zatwierdza rada miasta. Komisja, która zwykle zbiera się w trzeci czwartek miesiąca na publicznym posiedzeniu, określa cele i kierunki działania dla komendanta straży pożarnej. Komendantem Departamentu Straży Pożarnej w Los Angeles jest Ralph Terrazas, którego burmistrz Eric Garcetti powołał na to stanowisko w lipcu 2014 r. To osiemnasty komendant w historii tej organizacji. Rekrutacja na to stanowisko została przez burmistrza starannie przygotowana. Niewątpliwie miało to związek z poczynaniami jego poprzedników.

W ostatnich latach LAFD przeżywała poważny kryzys, który zbiegł się z kryzysem w mieście i w całej Kalifornii. Poprzednicy burmistrza największy nacisk kładli na modernizację departamentu policji, co w ciągu kilku lat dało niezwykłe rezultaty - przestępczość znacznie zmalała. W tym czasie sprawy strażaków odsuwano na dalszy plan. Cięcia budżetu bez długoterminowego planu naprawczego powodowały jedynie spadek zatrudnienia w tej formacji i częste zmiany komendanta, a każdy kolejny nie potrafił poradzić sobie z narastającymi problemami. Próbowano ratować sytuację doraźnie, jednak bez rezultatu, gdyż brak wyszkolonych strażaków i niedoskonały system stosowany w centrum dyspozycyjnym doprowadziły do wydłużenia czasu reakcji straży i zmniejszenia skuteczności działań ratowniczych. Liczba strażaków spadła z około 3500 do 3234. Przez kilka ostatnich lat nie przeprowadzano w straży pożarnej żadnego naboru.

W 2014 r. wdrożony został wieloletni plan zatrudnienia. W okresie od 2014 do 2019 r. przewiduje on przyjęcie do służby i pracy nawet 538 osób, przy czym największy nabór ma nastąpić na przełomie 2015/2016 r. (174 osób). Głównym celem wprowadzanego programu naprawczego jest zwiększenie skuteczności działań przy jednoczesnym obniżaniu nakładów finansowych. Ma temu służyć modernizacja systemu dysponowania sił i środków, dążenie do skrócenia czasu dotarcia do miejsca zdarzenia, skrócenia czasu interwencji, a także podniesienie poziomu wyszkolenia. Władzom zależy również na utrzymaniu skuteczności interwencji ratownictwa medycznego, stanowiącego 85 proc. wszystkich działań, przy jednoczesnej reformie kadrowej zespołów ratownictwa medycznego.

Struktura organizacyjna Komendy LAFD składa się z sześciu wydziałów: Wydziału Działań Ratowniczych, Wydziału Operacyjnego, Wydziału Prewencji, Miejskiej Łączności Pożarowej, Szkoleń i Wsparcia oraz Wydziału Obsługi Administracyjnej. Najbardziej znaczące zmiany organizacyjne w 128-letniej historii LAFD weszły w życie w niedzielę 11 stycznia 2015 r. Zmieniono organizację Wydziału Działań Ratowniczych, dostosowując ją do głównego podziału administracyjnego. Składa się on teraz z czterech biur: Centrum, Południe, Zachód i Valley. Zarówno wydziałem, jak i każdym z biur kierują zastępcy komendanta. Ma to przybliżyć struktury dowodzenia do społeczności lokalnych. Załoga w jednostkach taktycznych podzielona jest na trzy zmiany, zwane plutonami:

  • Zmiana A oznaczona jest kolorem czerwonym.
  • Zmiana B oznaczona jest kolorem niebieskim.
  • Zmiana C oznaczona jest kolorem zielonym.

Każda ze zmian pełni służbę przez 24 godziny. Po trzech służbach, co drugą dobę, zmiana ma cztery doby wolne.

Schemat struktury organizacyjnej Los Angeles Fire Department

Operacje i Centrum Zarządzania Kryzysowego

Jednostka nr 27 mieści się w budynku przy ulicy Cahuenga Boulevard w samym centrum Holywood, zbudowanym w 1930 r. Był to wówczas największy budynek jednostki straży pożarnej w zachodniej części USA i przez wiele lat jedyna jednostka obsługująca większość słynnych wytwórni filmowych i rozlokowanych na wzgórzach Holywood rezydencji gwiazd filmowych. Sam budynek jednostki także bywał wykorzystywany podczas realizacji różnych filmów. Fire Station 27 nadal stanowi główną jednostkę zabezpieczającą Hollywood, w tym najważniejszą w świecie filmowym uroczystość - galę wręczania nagród Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej, czyli Oscarów. Zmieniła się jedynie lokalizacja jednostki, którą w 1992 r. przeniesiono do zbudowanego obok budynku, natomiast w zabytkowym obiekcie mieści się muzeum LAFD. Muzeum otwarto w październiku 2001 r., zaledwie miesiąc po zamachach terrorystycznych z 9 września. Jego głównym fundatorem i mecenasem był William Rolland, emerytowany strażak z LAFD, znany kolekcjoner sztuki i filantrop.

Historyczna siedziba Fire Station 27 w Hollywood

Funkcjonuje też program Czerwona Flaga, który przewiduje publikację informacji o niebezpiecznych rejonach zagrożonych pożarem i o czasowym zakazie parkowania w tych rejonach. Samochody pozostawione w zagrożonej strefie są usuwane przez służby miejskie na koszt właścicieli. Komunikaty o zagrożeniach są w razie potrzeby podawane także przez lokalne stacje radiowe i telewizyjne. Można również uzyskać konkretne informacje pod specjalnym numerem informacyjnym. Biuro informacji prasowej na bieżąco informuje o prowadzonych działaniach ratowniczych oraz o możliwych zagrożeniach. Oficerami prasowymi pełniącymi na zmianę służbę całodobową są Brian Humphrey, Katherine Main oraz Erik Scott. Mieści się ono w nowym obiekcie przy ulicy East Temple, niedaleko od siedziby komendy LAFD. Oprócz Centrum Zarządzania Kryzysowego w budynku, znajduje się jednostka nr 4. Centrum użytkowane jest nie tylko przez LAFD, lecz także Wydział Zarządzania Kryzysowego Miasta Los Angeles oraz Departament Policji Miasta Los Angeles. Centrum Zarządzania Kryzysowego dysponuje salą sztabową przygotowaną na wypadek zdarzeń wymagających współpracy wielu służb ratowniczych oraz rezerwową kryzysową salą operacyjną przygotowaną dla wielu dyspozytorów różnych służb.

Współczesne centrum zarządzania kryzysowego LAFD

Do Centrum Dyspozycyjnego każdego dnia wpływa średnio 1113 zgłoszeń alarmowych. Łączna liczba zdarzeń i indywidualnych zgłoszeń w 2013 r. wyniosła 406 088, co oznacza wzrost o 2,2 proc. w stosunku do 2012 r. Zgłoszenia związane z ratownictwem medycznym lub pomocą medyczną stanowią aż 84,6 proc. (339 379 zgłoszeń) wszystkich podejmowanych zdarzeń. Ponieważ jednym z głównych celów Centrum Dyspozycyjnego jest poprawa czasu reagowania, wszystkie parametry czasów operacyjnych są monitorowane, przetwarzane i wprowadzane do statystyki przez program FireStatLA, opracowany przez firmę Palantir. W 2013 r. czas przyjęcia zgłoszenia od momentu nawiązania połączenia z Centrum Dyspozycyjnym do zainicjowania alarmu w konkretnej jednostce wynosił średnio 1 min 17 s, w ubiegłym roku skrócił się o 2 s. Średni czas od ogłoszenia alarmu do wyjazdu pierwszego pojazdu do działań z zakresu ratownictwa medycznego w 2013 r. i 2014 r. wynosił zaś 1 min 14 s, a do pozostałych interwencji - 1 min 12 s (w 2014 r. wynosił 1 min 13 s). Czas od wyjazdu pierwszego samochodu ze strażnicy do dojazdu pierwszego samochodu na miejsce zdarzenia w przypadku działań z zakresu ratownictwa medycznego wynosił 4 min 1 s (w 2014 r. - 4 min 5 s), a w przypadku pożarów i pozostałych interwencji 4 min 6 s (w 2014 r. statystyka nie uwzględnia danych dotyczących tzw. akcji z fałszywym alarmem).

Znaczący Pożar w Los Angeles (2014)

8 grudnia 2014 r. doszło do jednego z większych w ostatnich latach pożarów w Los Angeles. Zapalił się siedmiokondygnacyjny kompleks apartamentów w budowie, zlokalizowany u zbiegu ulic Temple i Figueroa oraz w pobliżu dużego skrzyżowania autostrad 101 i 110. Najtrudniejsze zadanie miały pierwsze jednostki przybyłe na miejsce, które zostały wezwane o godzinie 1:20. Ogień obejmował już wtedy dużą część kompleksu, a jego intensywność była tak duża, że od wysokiej temperatury zaczęły się topić znaki drogowe na pobliskiej autostradzie. Zagrożony odcinek autostrady został zamknięty. Szybkie rozpoznanie sytuacji i zadysponowanie odpowiednich zasobów ratowniczych, jak i wcześniej przećwiczone procedury dla tego typu zdarzeń pozwoliły zminimalizować rozmiar strat oraz przyspieszyć zlokalizowanie i ugaszenie pożaru. Słup ognia o wysokości ponad 15 m był widoczny z odległości wielu kilometrów.

Zdjęcie dużego pożaru kompleksu apartamentów w Los Angeles w 2014 roku

Kalifornia w OGNIU - Wielki POŻAR LOS ANGELES

Do działań niezbędne było dobre zaopatrzenie wodne - takie, które pozwoliłoby podawać wiele prądów gaśniczych z poziomu gruntu oraz z działek na drabinach. Pożar został opanowany po 90 min, jednak dogaszanie tlącej się drewnianej konstrukcji zajęło ponad 24 godziny. Na szczęście w chwili powstania pożaru w obiekcie nie było nikogo. W akcji brało udział 250 strażaków, żaden nie doznał obrażeń. Dowodził nią Joseph Castro - zastępca komendanta LAFD. Straty oszacowano na około 25 mln dolarów. Dodatkowe straty wynikają ze znaczącego uszkodzenia sąsiedniego budynku, spowodowanego przez silne promieniowanie cieplne. Wysoka temperatura spowodowała zniszczenie szyb w 160 oknach. Poza tym duże straty spowodowała woda z systemów tryskaczowych. Dochodzenie przyczyny powstania pożaru jednoznacznie wskazało na podpalenie. Rzecznik burmistrza miasta ogłosił, że za pomoc w ustaleniu sprawcy podpalenia czeka nagroda w wysokości 170 tys. dolarów.

Wyposażenie LAFD

Fire Engine

To podstawowy typ samochodu gaśniczego w Los Angeles, zwany Fire Engine. Został zabudowany na podwoziu własnej konstrukcji Pierce, model Arrow XT. Jednostkę napędową stanowi wysokoprężny, turbodoładowany silnik Cummins z serii ISL 8.9 o pojemności skokowej 8,9 dm³. Osiąga on maksymalną moc 425 KM (312 kW) przy 2200 obr./min, natomiast maksymalny moment obrotowy to 1695 Nm przy 1300 obr./min. Napęd na oś tylną przekazywany jest za pośrednictwem czterostopniowej, automatycznej skrzyni biegów Allison Transmission model 3000. Kabina załogowa to konstrukcja całkowicie aluminiowa, przystosowana do przewozu pięciu strażaków w układzie 1+1+3. Kabina jest w całości odchylana do przodu pod kątem 45°, co zapewnia dobry dostęp podczas obsługi silnika.

Nowoczesny wóz gaśniczy typu Fire Engine LAFD

Nadwozie pożarnicze, podobnie jak kabina, wykonane jest w całości z aluminium - zarówno profile konstrukcyjne, jak i blachy poszycia zewnętrznego. Ma ono 13 skrytek sprzętowych, po pięć z każdego boku. Dwie z nich zamykane są żaluzjami aluminiowymi, a pozostałe drzwiczkami aluminiowymi. Trzy niewielkie skrytki znajdują się także z tyłu i zamykane są drzwiczkami aluminiowymi. Ponad zbiornikiem wody znajduje się przestrzeń przeznaczona na węże tłoczne, ułożone w harmonijkę. Polipropylenowy zbiornik na wodę ma pojemność 1890 l, zbiornik na środek pianotwórczy - 114 l. Autopompa Waterous model CMU ma wydajność 5678 l/min. Umieszczona jest w środkowej części nadwozia, a napędzana za pośrednictwem przystawki odbioru mocy. Tablica obsługi autopompy znajduje się po lewej stronie za kabiną. Tam także umieszczono nasadę ssawną oraz nasady tłoczne do podłączania linii pianowych. Po prawej stronie zabudowy wyprowadzona jest druga nasada ssawna i nasady tłoczne wodne. Nad tablicami obsługi znajdują się dodatkowe skrytki na węże tłoczne o mniejszych średnicach. Pod koniec 2014 r. od 2006 r. Pierce nie dostarczał dla LAFD nowych pojazdów.

Truck Company

Ciągnik siodłowy z naczepą, na której zamontowano drabinę, jest specjalną odmianą samochodu z drabiną. Głównym elementem wyróżniającym ten typ pojazdu od innych, oznaczony symbolem QS-100TDA, jest skrętna tylna oś naczepy. Steruje nią operator, siedzący w kabinie usytuowanej w tylnej części naczepy. To rozwiązanie zapewnia doskonałą zwrotność, choć długość całego zestawu przekracza 17 m. Przydaje się to szczególnie podczas manewrowania w ciasnych ulicach i na ograniczonej przestrzeni terenu akcji gaśniczej. W Los Angeles wszystkie 42 drabiny mają tego typu konstrukcję i nazywane są Truck Company.

Wóz drabiniasty typu Truck Company LAFD

Producentem podwozia, tj. ciągnika siodłowego tego zestawu model Eagle, jest własna konstrukcja American LaFrance. Ma on sześciocylindrowy wysokoprężny silnik Caterpillar, o pojemności 12,5 dm³ i osiąga maksymalną moc 430 KM (316 kW) przy prędkości obrotowej 2100 obr/min. Maksymalny moment obrotowy to 2100 Nm, osiągany jest przy 1200 obr./min. Czterodrzwiowa kabina załogowa przystosowana jest do ...

tags: #strazak #usa #szdjecia