Tragiczne losy i bohaterskie czyny strażaków z Warszawy i Mazowsza

Służba strażaka to misja pełna poświęceń, heroicznych czynów, ale niekiedy także tragicznych wydarzeń. Poniższy artykuł przedstawia zarówno smutne informacje dotyczące utraty życia na służbie (i poza nią), jak i historie niezwykłych bohaterów, których odwaga i zaangażowanie zasługują na szczególne uznanie.

Tragiczna śmierć starszego ogniomistrza Roberta Brzostka

Szczegóły wypadku i służba w JRG 15

Z Mazowieckiego nadeszły smutne informacje o tragicznej śmierci strażaka Roberta Brzostka. Starszy ogniomistrz, pracujący w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 15 na warszawskim Targówku, zginął w tragicznym wypadku poza służbą. Dramat rozegrał się 13 kwietnia, kiedy 43-latek zmieniał koło w ciężarówce. W pewnym momencie pojazd go przygniótł, co doprowadziło do jego śmierci.

W sieci pojawił się dramatyczny wpis, który może sugerować, że Robert Brzostek dorabiał do strażackiej pensji, pracując jako kierowca ciężarówki. Jak wynika z informacji, mężczyzna zginął poza służbą, wykonując te obowiązki, aby wspomagać swoją rodzinę.

Reakcje i pożegnanie

Mieszkańcy Krasnego w powiecie przasnyskim, gdzie mieszkał Robert Brzostek, nie mogą otrząsnąć się po jego śmierci. Wpis informujący o tragedii szybko zapełnił się komentarzami, takimi jak: "Odszedł na wieczną służbę..." czy "Niech spoczywa w pokoju". Post skomentowała także pogrążona w żałobie żona strażaka, pisząc: "Moje Serce Ukochane". Uroczystości pogrzebowe Roberta Brzostka odbyły się we wtorek po świętach, 22 kwietnia, w kościele w Krasnem.

Symboliczne zdjęcie strażackiego hełmu z czarną wstążką lub hołd dla zmarłego strażaka

Wyróżnienia dla mazowieckich strażaków: Mateusz Matysiak Strażakiem Roku 2024

Bohaterowie miesiąca: Marek Konopka i Bartłomiej Czajka

W ostatnich dniach odbyła się uroczystość, podczas której wyróżniono najlepszych strażaków z regionu Mazowsza. Marek Konopka z OSP Stawiszyn oraz Bartłomiej Czajka z OSP Siennica zostali uhonorowani tytułem "Strażaka Miesiąca" za listopad i grudzień 2023 roku. Ich heroiczne działania w obliczu niebezpieczeństwa, takie jak interwencja w poważnym wypadku drogowym (Marek Konopka z 44-letnim stażem) czy gaszenie płonącego samochodu i udzielanie pomocy poszkodowanym (Bartłomiej Czajka), zasługują na szczególne uznanie.

Mateusz Matysiak: Strażak Roku Województwa Mazowieckiego

Nie tylko tytuły miesięczne zostały przyznane. Mateusz Matysiak z OSP Orońsko zdobył prestiżowy tytuł "Strażaka Roku 2024 Województwa Mazowieckiego". Jego niezwykłe umiejętności i determinacja w ratowaniu życia ludzkiego były widoczne podczas dramatycznego wypadku drogowego, który miał miejsce 10 listopada. Po przybyciu na miejsce zdarzenia, Mateusz natychmiast przystąpił do działania, zabezpieczając miejsce wypadku i udzielając pierwszej pomocy poszkodowanym. Jego profesjonalizm został doceniony przez przybyłych na miejsce strażaków, którzy podkreślali jego zaangażowanie.

Marszałek Adam Struzik podczas ceremonii wręczenia nagród powiedział: "Nagrodzeni dziś strażacy udowodnili, że potrafią nieść pomoc nie tylko w trakcie wyjazdowych akcji, ale na ich poświęcenie i profesjonalizm możemy liczyć zawsze. Bardzo dziękuję naszym druhom za ich odwagę i gratuluję obywatelskiej postawy".

Strażacy odbierający nagrody i wyróżnienia podczas uroczystej gali

Tadeusz Hornziel - Powstaniec Warszawski i pionier pożarnictwa

Młodość i lata wojenne

Tadeusz Hornziel był postacią niezwykłą, znaną przede wszystkim jako zawodowy strażak i organizator straży pożarnej w Elblągu, a w latach 1953-1981 jako Komendant Wojewódzki Straży Pożarnych w Olsztynie. Jednak jego wojenne losy są równie fascynujące. Przed wojną, od 1936 roku, był harcerzem w 21 Warszawskiej Drużynie Harcerskiej. Uczęszczał do Gimnazjum i Liceum Towarzystwa Szkoły Mazowieckiej w Warszawie, do której uczęszczali także m.in. późniejsi żołnierze AK: Tadeusz Zawadzki "Zośka", Jan Rodowicz "Anoda" i Andrzej Romocki "Morro", a także aktor Kazimierz Rudzki, kompozytor Henryk Wars i pilot myśliwski Bohdan Arct. Był siostrzeńcem popularnej przedwojennej aktorki Zuli Pogorzelskiej.

Podczas okupacji Tadeusz Hornziel wstąpił do Centralnej Szkoły Pożarniczej w Warszawie, która funkcjonowała w latach 1940-1944. Należał również do Strażackiego Ruchu Oporu "Skała". W czasie wojny mieszkał przy ulicy Tamka 22/13. Jego ciężarna żona Jadwiga zginęła podczas powstania 6 września 1944 roku w zawalonym domu przy ulicy Topiel 2/4. Tadeusz Hornziel, jako strzelec "Róg", wchodził w skład Grupy Technicznej Zgrupowania AK "Krybar" na Powiślu - Śródmieściu Północ.

Historia pancernego samochodu "Kubuś"

W sierpniu 1944 roku Tadeusz Hornziel wziął udział w budowie powstańczego samochodu pancernego "Kubuś", należąc do grupy montażowej i wykonując papierowe szablony do wycięcia detali pojazdu pancernego. Proces budowy rozpoczął się 8 sierpnia 1944 roku, kiedy dowódca grupy kpt. Cyprian Odorkiewicz ps. "Krybar" powierzył zbudowanie lekkiego samochodu opancerzonego Walerianowi Bieleckiemu "Inż. Jan". Kwatermistrz zgrupowania "Krybar", ppor. inż. Edmund Frydrych "Kaczka", wcześniej zaangażował się w sprawę, znajdując w garażach elektrowni ciężarówkę Chevrolet 157 o ładowności 3 ton.

W tym samym dniu "Inż. Jan" zgłosił się do dowódcy obrony elektrowni, kpt. inż. Stanisława Skibniewskiego "Cubryna", który udzielił mu pomocy, udostępniając samochód, sprzęt spawalniczy i materiały, takie jak stalowe blachy i kątowniki. Niebagatelne znaczenie miała także pomoc fachowców: spawaczy, mechaników i ślusarzy. Prace odbywały się w warsztacie strzelca Stanisława Kwiatkowskiego "Stach" przy skrzyżowaniu ulic Tamka i Topiel, niedaleko domu Tadeusza Hornziela.

Prace ruszyły 10 sierpnia, a na wykonanie zadania przeznaczono 10 dni. Szefem budowy został przedwojenny majster Wydziału Mechanicznego PZL Okęcie, plut. Józef Fernik "Globus". Na cześć jego żony, zabitej kilka dni wcześniej, pojazd otrzymał nazwę "Kubuś", pochodzącą od jej pseudonimu. Prace trwały do 23 sierpnia 1944 roku, kiedy to "Kubuś", wraz ze zdobytym na Niemcach transporterem opancerzonym "Jaś" (później pod nazwą "Szary Wilk"), przeprowadził atak na obsadzony przez Niemców Uniwersytet Warszawski. Uzbrojenie pojazdu stanowił sowiecki erkaem, miotacz ognia i granaty. Obsada liczyła 2 żołnierzy załogi i 10 desantu, co czyniło go w istocie transporterem opancerzonym. "Kubuś" wziął udział również w drugim ataku na Uniwersytet 2 września 1944 roku. Od 6 września został unieruchomiony i porzucony przez powstańców. Na szczęście po wojnie odnaleziono go w gruzach i po wieloletnich perypetiach odrestaurowano, przekazując do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie (replika znajduje się także w Muzeum Powstania Warszawskiego).

Historyczne zdjęcie pancernego samochodu

Niewola i powojenna służba

Nieznane są losy strzelca "Roga" (Tadeusza Hornziela) podczas całego powstania, ale po kapitulacji trafił on do niemieckiej niewoli, przebywając w obozach Stalag 344 Lamsdorf i Stalag IX C Bad Sulza jako jeniec z numerem 106056.

Po powrocie z niewoli do Warszawy służył w Straży Ogniowej. Jako aspirant pożarnictwa został skierowany przez Głównego Inspektora Pożarnictwa generała Eugeniusza Doeringa 10 października 1945 roku do Elbląga, gdzie został pionierem tamtejszego pożarnictwa. Kolejno służył jako: instruktor powiatowy pożarnictwa, powiatowy komendant Straży Pożarnych Województwa Gdańskiego oraz był zastępcą komendanta Zawodowej Straży Pożarnej w Elblągu. Równocześnie organizował straż pożarną w terenie, m.in. w Tolkmicku i Milejewie. W 1946 roku, w związku z akowską przeszłością, przeniósł się do Biskupca, gdzie został inspektorem transportowym w Państwowym Przedsiębiorstwie Traktorów i Maszyn Rolniczych.

W 1947 roku Tadeusz Hornziel został inspektorem Ochrony Przeciwpożarowej w Zakładach Sieci Elektrycznych w Olsztynie. W okresie od 28 sierpnia 1949 roku do 28 lutego 1950 roku uczęszczał do Centralnej Szkoły Oficerów Pożarnictwa w Warszawie i był absolwentem XIII kursu oficerskiego. W marcu 1953 roku, jako kapitan pożarnictwa, został Komendantem Wojewódzkim Straży Pożarnych w Olsztynie. Pełnił tę funkcję do 1981 roku, kiedy to w stopniu pułkownika pożarnictwa przeszedł w stan spoczynku. Po wojnie Tadeusz Hornziel ożenił się z Hanną Światłowską (ur. 1931), której ojciec w czasie powstania również był w zgrupowaniu "Krybar", służąc jako Komendant Straży Pożarnej na Powiślu. Ciekawostką jest fakt, że Tadeusz Hornziel w 1957 roku był najprawdopodobniej posiadaczem pierwszego odbiornika telewizyjnego w województwie olsztyńskim. Zmarł w 1985 roku i został pochowany w Olsztynie.

Portret Tadeusza Hornziela w mundurze Komendanta Wojewódzkiego Straży Pożarnych

Dziedzictwo Tadeusza Hornziela

Historia Tadeusza Hornziela, spisana przez Wojciecha Jaroszka (byłego zastępcę komendanta Powiatowej Straży Pożarnej w Braniewie), to przykład wyjątkowego poświęcenia dla ojczyzny i służby. Jego życie splatało losy powstańca warszawskiego z długoletnią i niezwykle owocną karierą w strukturach polskiego pożarnictwa.

tags: #strazak #w #warszawie #podobny #do #mateusza