Tragiczny wypadek i walka o życie strażaka Tomasza Wołczyka

Historia Tomasza Wołczyka, druha Ochotniczej Straży Pożarnej w Paszkówce (gmina Brzeźnica), to opowieść o heroicznej walce z konsekwencjami tragicznego wypadku, który miał miejsce podczas rutynowych ćwiczeń. Przez ponad cztery lata rodzina, przyjaciele i cała społeczność wspierała go w nierównej walce o powrót do zdrowia, niestety zakończonej śmiercią.

Kim był Tomasz Wołczyk?

Tomasz Wołczyk był 42-letnim druhem Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) Paszkówka. Na co dzień pracował jako zawodowy kierowca autobusów. Był szczęśliwym mężem i ojcem trójki dzieci, a także silnym, wysportowanym mężczyzną, zawsze gotowym nieść pomoc innym.

Portret Tomasza Wołczyka w stroju strażackim, uśmiechniętego i życzliwego

Wypadek podczas ćwiczeń w komorze dymowej

W lutym 2015 roku Tomasz Wołczyk uczestniczył w ćwiczeniach organizowanych w Wojewódzkim Ośrodku Szkoleniowym Państwowej Straży Pożarnej (PSP) w Krakowie. Było to podstawowe szkolenie strażaka-ratownika OSP, podczas którego ochotnicy, podobnie jak zawodowcy, przechodzą regularne szkolenia, m.in. w komorze dymowej. Tego wymagają przepisy, zwłaszcza dla tych, którzy wyjeżdżają na akcje gaśnicze i bezpośrednio w nich uczestniczą.

Jednym z elementów ćwiczeń było przejście w pełnym umundurowaniu, z butlami tlenowymi na plecach, przez komorę dymową - mocno zadymione pomieszczenie, w którym panuje wysoka temperatura i liczne przeszkody. Celem było sprawdzenie wydolności i orientacji strażaków. Tomasz Wołczyk, żartując wcześniej, że jest za duży i się zaklinuje, podczas wykonywania zadania stracił przytomność w komorze dymowej. Został natychmiast ewakuowany. Chwilę później ponownie stracił przytomność i zapadł w śpiączkę. Lekarze określili jego stan jako ciężki.

Szkic komory dymowej z elementami utrudniającymi i strażakiem w pełnym umundurowaniu

Okoliczności wypadku i śledztwo

Po wypadku sprawę wyjaśniali krakowscy prokuratorzy, jednak śledztwo zostało umorzone. Małopolski Komendant Wojewódzki PSP podkreślał, że było to zdarzenie wyjątkowe, ponieważ w ciągu niemal 20 lat funkcjonowania komory dymowej w szkoleniu tego typu uczestniczyło ponad 40 tysięcy strażaków, zarówno ochotników, jak i zawodowych, i nie było jeszcze takiego przypadku.

Żona Tomasza Wołczyka wyrażała rozgoryczenie, twierdząc, że od komendanta wojewódzkiego PSP, odpowiedzialnego za bezpieczeństwo szkolonych, nie usłyszała nawet słowa "przepraszam". Gmina Brzeźnica, do której należała jednostka OSP Paszkówka, przyznała, że przez zaniedbanie pracownika urzędu, termin ubezpieczenia Tomasza Wołczyka minął przed wypadkiem, co uniemożliwiło uzyskanie odszkodowania. Po tym wypadku Sejm przyjął nowelizację ustawy, która zapewnia ochotnikom poszkodowanym podczas akcji lub ćwiczeń prawo do świadczeń w związku z niezdolnością do pracy.

Walka o powrót do zdrowia i koszty rehabilitacji

W wyniku długotrwałego niedotlenienia mózgu Tomasz Wołczyk zapadł w śpiączkę, z której wybudził się po trzech miesiącach. Niestety, w wyniku wypadku został całkowicie sparaliżowany, cierpiąc na zespół zamknięcia (locked-in syndrome) z porażeniem czterokończynowym. Nie mówił, nie miał z nim żadnego kontaktu i pozostawał w stanie minimalnej świadomości. Przez ponad cztery lata przebywał w specjalistycznej klinice rehabilitacyjnej w Limanowej, oddalonej o 100 km od Paszkówki.

Koszty leczenia i rehabilitacji były ogromne - miesięcznie wynosiły około 12 tysięcy złotych. Rodzina, w tym żona Dorota, pracująca w sklepie i wychowująca troje dzieci, nie miała szans na refundację kosztów przez Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ), ponieważ przysługuje ona jedynie nieletnim, a Tomasz nie współpracował z rehabilitantami, co było warunkiem kwalifikacji do szpitali refundowanych przez NFZ.

Święty Tomasz z Akwinu — Historia największego umysłu chrześcijaństwa

Społeczne wsparcie i zbiórki charytatywne

W obliczu trudnej sytuacji finansowej rodziny i braku systemowego wsparcia, natychmiastowo zareagowała społeczność. Już 19 marca 2015 roku powołano Społeczny Komitet „Pomoc dla Tomka”, którego celem było zebranie pieniędzy na leczenie i rehabilitację Tomasza Wołczyka. W skład komitetu weszli m.in. prezes OSP Paszkówka, Komendant PSP Wadowice oraz Wójt Gminy Brzeźnica.

Akcja pomocy, nagłośniona w mediach i zorganizowana przez przyjaciół druha Tomka oraz strażaków z całej Małopolski, szybko nabrała rozmachu. Od marca 2015 roku trwała szeroko zakrojona akcja charytatywna. Strażacy z Paszkówki jeździli po całej Polsce, namawiając artystów do występów charytatywnych. Zorganizowano liczne imprezy, koncerty i licytacje, w tym koszulkę reprezentacji Polski z autografami piłkarzy. Podczas trzydniowego cyklu imprez w Paszkówce, w czerwcu 2016 roku, zebrano dokładnie 61 134 złote i 23 grosze. Pieniądze te wystarczyły na około pół roku leczenia.

Wpłaty na leczenie i rehabilitację można było przekazywać na specjalne konto bankowe: OSP w Paszkówce - Komitet Społeczny „Pomoc dla Tomka”, numer konta (Bank Spółdzielczy w Brzeźnicy): 47 8112 0008 0000 0811 2000 0020, z dopiskiem „OSP Paszkówka - dla druha Tomasza Wołczyka na rehabilitację i dalsze leczenie”.

Próby uzyskania renty specjalnej

Pojawiła się również szansa na uzyskanie dożywotniej renty specjalnej dla poszkodowanego strażaka. W grudniu 2015 roku komendant powiatowy w Wadowicach spotkał się z posłem Edwardem Siarką, prezesem zarządu oddziału wojewódzkiego Związków Ochotniczych Straży Pożarnych, aby omówić możliwości przyznania druhowi Wołczykowi renty w trybie szczególnym. Odbyło się także spotkanie z dyrektorem oddziału ZUS w Chrzanowie w celu rozpoznania możliwości i wypełnienia formalności do ubiegania się o rentę Prezesa Rady Ministrów. Małopolski Komendant Wojewódzki PSP aktywnie pomagał w przygotowaniu wniosku o przyznanie takiej renty, ponieważ Tomasz Wołczyk uległ wypadkowi będąc na służbie w czasie ćwiczeń.

Ostatnie pożegnanie Tomasza Wołczyka

Niestety, pomimo ogromnych starań rodziny, przyjaciół i całej społeczności, 6 lipca 2019 roku, po ponad czterech latach walki o zdrowie i życie, w wieku 45 lat, po długiej i ciężkiej chorobie, zmarł śp. Tomasz Wołczyk.

Uroczystości pogrzebowe odbyły się we wtorek, 9 lipca 2019 roku. O godzinie 14:30 rozpoczął się różaniec, a o 15:00 odprawiona została msza święta żałobna w kościele pw. Przemienienia Pańskiego w Paszkówce.

Zdjęcie kościoła pw. Przemienienia Pańskiego w Paszkówce podczas uroczystości pogrzebowych

Słowa pożegnania i pamięć

Rodzina Tomasza Wołczyka zamieściła wzruszające słowa Ostatniego Pożegnania:

"...Dzień wstał, jak co dzień, powietrze aż lśniło,
Tylko ta wielka cisza, to straszne milczenie.
I to puste miejsce, Ciebie już nie było..."

Podziękowali również wszystkim, którzy wspierali Tomasza w jego nierównej walce o powrót do zdrowia. Zaapelowali o zachowanie pamięci o nim jako o człowieku zawsze uśmiechniętym, życzliwym i gotowym nieść pomoc. Przez ponad cztery lata każdy post dotyczący Tomasza kończył się słowami: "NIE ZAPOMINAJCIE O TOMKU...". Dziś te słowa nabrały szczególnego wydźwięku, stając się apelem o wieczne wspomnienie.

tags: #tomasz #wolczyk #strazak