Pożary i Incydenty z Podpaleniami w Gminie Zagnańsk koło Kielc

Pożar hali stolarskiej w miejscowości Umer (12 sierpnia 2024)

Zdjęcie z akcji gaśniczej w Umer, hala stolarska w dymie

Dnia 12 sierpnia 2024 roku, w poniedziałkowe popołudnie, doszło do pożaru w miejscowości Umer, gmina Zagnańsk. Ogniem objęte zostało nieużytkowe poddasze nad stolarnią. Sygnał o zdarzeniu i wezwanie na pomoc dotarło do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach około godziny 16:45.

Pożar rozwijał się na poddaszu hali stolarskiej oraz w kotłowni ogrzewającej suszarnię drewna. Wszystkie budynki tworzyły ciąg zabudowań o długości około 45 metrów. Hala, w której doszło do pożaru, ma powierzchnię ponad 3 tysięcy metrów kwadratowych, a ogniem objęta była około połowa nieużytkowanego poddasza.

Przebieg akcji ratowniczej

Pierwszą próbę ugaszenia pożaru podjął właściciel z pracownikiem, jednak okazała się ona nieskuteczna. Właściciel i pracownik ewakuowali także mienie, wynosząc je na zewnątrz. Na ratunek ruszyło łącznie 10 zastępów straży pożarnej, w tym Ochotnicza Straż Pożarna Zagnańsk-Chrusty.

Po dojeździe strażaków teren akcji został zabezpieczony. Odłączono zasilanie elektryczne, w tym instalację fotowoltaiczną, i przystąpiono do walki z żywiołem, gasząc wodą ogień i jednocześnie broniąc zagrożonych budynków. Wnętrza budynków kontrolowano na bieżąco kamerą termowizyjną. W miarę możliwości demontowano zniszczone elementy dachów i prowadzono ewakuację mienia z wykorzystaniem wózka widłowego należącego do właściciela stolarni.

Pomoc medyczna i opanowanie sytuacji

Zespół Ratownictwa Medycznego przebadał właściciela i pracownika stolarni na miejscu zdarzenia, po czym pozostawił ich pod opieką, bez konieczności hospitalizacji. Młodszy aspirant Beata Gizowska, oficer prasowy komendy miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach, wyjaśniła: "Dwie osoby były na miejscu badane przez załogę karetki pogotowia, ale nie zostały zabrane do szpitala." Dodała również, że "Strażacy zabezpieczyli teren akcji i ugasili ogień. Sytuacja jest opanowana."

Tragiczne podpalenie domu w Jaworze (13 lutego 2026)

Region. Seria pożarów aut w Jaworze

W miejscowości Jawor, również leżącej w gminie Zagnańsk (województwo świętokrzyskie), rozegrał się tragiczny dramat. Dnia 13 lutego 2026 roku doszło do pożaru domu, w którym ranne zostały trzy osoby: 74-letni mężczyzna, jego 43-letnia córka oraz 11-letni wnuk.

Okoliczności zdarzenia i działania sprawcy

Według wstępnych ustaleń policji, 74-letni mężczyzna celowo wszedł na piętro domu, w którym przebywali jego bliscy, rozlał łatwopalną substancję (benzynę), a następnie ją podpalił. Sposób jego działania, jak przekazał prok. Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach, cytowany przez TVN24, "wskazywał, że działał z zamiarem bezpośrednim dokonania zabójstwa tych dwojga pokrzywdzonych ze szczególnym okrucieństwem".

Uratowani dzięki pomocy świadków

Na szczęście, dzięki szybkiej reakcji i podjętym działaniom obronnym przez pokrzywdzonych oraz zaangażowaniu świadków, którzy ruszyli do pomocy, sprawcy nie udało się osiągnąć zamierzonego celu. Prokopowicz podkreślił, że zdarzenie było bardzo poważne i zagrażało życiu kilku osób, w tym kobiety i dziecka, którzy doznali oparzeń od ognia.

Los sprawcy i zakończenie śledztwa

W zdarzeniu najbardziej ucierpiał sam napastnik. Jego ubranie zajęło się ogniem w momencie podpalenia benzyny, co spowodowało poważne obrażenia. Mężczyzna zmarł w szpitalu po trzech dniach od zdarzenia, dokładnie 16 lutego 2026 roku, w następstwie doznanych poparzeń. Motyw jego działania nie został jednoznacznie ustalony.

Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód w Kielcach zakończyła śledztwo o sygnaturze 4121-1.Ds.55.2026 prowadzone w związku z tym podpaleniem. W oparciu o zebrany materiał dowodowy ustalono wszystkie powyższe fakty. Wobec śmierci osoby podejrzanej, śledztwo zostało umorzone.

tags: #umer #kielce #podpalenie