Pożar podczas szczytu klimatycznego COP30 w Brazylii
W trakcie trwania 30. Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (COP30) w Brazylii doszło do groźnego incydentu. Ogień zajęła stoisko jednego z państw uczestniczących w wydarzeniu, zlokalizowane przy wejściu do obiektu. Rozprzestrzeniający się dym wywołał panikę wśród uczestników konferencji, którzy zaczęli krzyczeć. W związku z zaistniałą sytuacją organizatorzy podjęli decyzję o ewakuacji, a uczestnicy wydarzenia rzucili się do ucieczki.
O zdarzeniu poinformowali francuską agencję prasową AFP ochroniarze, którzy wezwali na miejsce służby ratunkowe. Strażacy błyskawicznie pojawili się na miejscu zdarzenia. Kilkanaście minut po wybuchu pożaru, brazylijski minister turystyki Celso Sabino przekazał informację o opanowaniu sytuacji.

Kilka godzin później straż pożarna podała wstępną przyczynę pożaru - prawdopodobnie doszło do niego z powodu usterki sprzętu elektrycznego. W wyniku zdarzenia 13 osobom udzielana jest pomoc z powodu nawdychania się dymu. Pożar, który wybuchł w pawilonie Niebieskiej Strefy, gdzie odbywają się wydarzenia towarzyszące obradom, na kilka godzin sparaliżował prace konferencji klimatycznej ONZ. Służby szybko opanowały sytuację, jednak cały teren został ewakuowany w celu sprawdzenia bezpieczeństwa obiektu.
Kontekst COP30 i wpływ pożaru na negocjacje
COP30 to 30. Konferencja Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC), na której przedstawiciele krajów z całego świata rozmawiają o wspólnych działaniach na rzecz ograniczenia globalnego ocieplenia i adaptacji do zmian klimatu. W momencie zdarzenia politycy i dyplomaci prowadzili negocjacje dotyczące paliw kopalnych i finansowania działań na rzecz klimatu. Do końca dwutygodniowej konferencji pozostał jeden dzień.
Zakłócenie prac konferencji nastąpiło w szczególnie napiętym momencie negocjacji. Piątek miał być ostatnim dniem obrad, a rozmowy posuwały się wolniej, niż zakładano. Prezydencja COP30 planowała nawet przedłużenie pracy delegacji do późnych godzin czwartkowych. Pożar dodatkowo skomplikował proces, który już wcześniej był zagrożony opóźnieniami.
Teresa Anderson z ActionAid oceniła, że "w bardzo krótkim czasie trzeba zrobić dużo więcej. Przepaści pomiędzy stanowiskami i tak były ogromne, a ten incydent na pewno nie ułatwi rozmów". Niektórzy negocjatorzy obawiają się, że opóźnienia mogą wymusić dodatkowe kompromisy. Alden Meyer, weteran rozmów klimatycznych z think-tanku E3G, podkreślił, że w sytuacjach kryzysowych państwa często próbują się do siebie zbliżyć.
Kilka godzin przed pożarem sekretarz generalny ONZ António Guterres apelował o "wolę porozumienia i elastyczność", wyrażając jednocześnie przekonanie, że porozumienie jest możliwe, nawet w najbardziej spornych kwestiach.
Incydent na lotnisku Guarulhos w Sao Paulo
Kilka godzin później, w czwartek 4 grudnia w godzinach wieczornych, doszło do innego incydentu związanego z ogniem na lotnisku Guarulhos w Sao Paulo. Samolot Airbus A320 linii lotniczych LATAM, który miał lecieć do Porto Alegre, stanął w obliczu zagrożenia pożarowego.
Gdy pasażerowie wchodzili na pokład, na maszynie pojawił się dym. Podczas załadunku bagażu, w ogniu stanął taśmociąg bagażowy znajdujący się pod samolotem. Z powodu dymu, który pojawił się na pokładzie, natychmiast uruchomiono procedury bezpieczeństwa. Pasażerowie zostali ewakuowani z samolotu przy użyciu specjalnej zjeżdżalni, a następnie uciekali po płycie lotniska. W akcji ewakuacyjnej pomagali pasażerom członkowie obsługi lotu.

Według brazylijskiego portalu Terra, nikt nie odniósł żadnych obrażeń. Pasażerowie otrzymali od linii lotniczych pełne wsparcie, a ich bilety zostały przebukowane na loty w innych terminach. W sieci pojawiły się nagrania ukazujące płomienie, które wybuchły tuż pod skrzydłem samolotu. Pracownicy lotniska starali się ugasić ogień przy pomocy gaśnic. Sytuacja została szybko opanowana.
Pożary w parkach narodowych Brazylii
Niezależnie od incydentów na szczycie klimatycznym i lotnisku, Brazylia zmaga się z innymi poważnymi pożarami. W poniedziałek blisko 500 strażaków walczyło z pożarem, który strawił około 2 tys. hektarów chronionego obszaru w Parku Narodowym w pobliżu Brasilii, spowijając dymem niebo nad stolicą kraju. Rządowa agencja zarządzająca parkiem, ICMBio, poinformowała, że pożar w parku narodowym jest kolejnym z szeregu kataklizmów związanych z rekordową suszą, jaka nawiedziła w tym roku rozległe obszary Brazylii.
Joao Paulo Morita, koordynator ds. walki z pożarami w ICMBio, przekazał, że ogień "rozprzestrzenił się bardzo szybko z powodu prędkości wiatru i niskiej wilgotności", a ponadto "jest bardzo gorąco". Brazylijska policja federalna prowadzi dochodzenie w sprawie przyczyn pożaru, które zostały zaprószone w wyniku działań ludzi.

W ostatnich tygodniach niebo nad wieloma miastami Brazylii spowijał dym z licznych pożarów szalejących w lasach tropikalnych Amazonii, na sawannach Cerrado i mokradłach Pantanalu. Władze oceniają, że zdecydowana większość tych pożarów wynika z działalności ludzkiej. Największy kraj Ameryki Południowej odnotował w tym roku najcięższą suszę od ponad 70 lat, dotykając prawie 60 proc. terytorium kraju.
tags: #brazylia #dzisiaj #wiadomosci #podpalenie