9 lutego 2009 roku w Pekinie doszczętnie spłonął wieżowiec wchodzący w skład nowej siedziby chińskiej telewizji CCTV. Incydent, który dotknął nieukończony jeszcze budynek Telewizyjnego Centrum Kultury (TVCC), będący własnością China Central Television, wywołał duże poruszenie w Chinach.

Przebieg i przyczyny pożaru
Ogień pojawił się około godziny 15:00 czasu polskiego (18:00 czasu lokalnego). Ze wstępnych informacji wynikało, że w budynku nie było ludzi. Część kompleksu, który stanowi jedną z nowych wizytówek stolicy Chin, ogarnęły płomienie sięgające 10 metrów. Cały kompleks nie został jeszcze oddany do użytku. W wieżowcu, liczącym 44 piętra i mierzącym 159 metrów, miał się mieścić luksusowy hotel Mandarin Oriental z 241 pokojami, teatr, studia nagrań oraz kina.
Według relacji świadków pożar 44-piętrowego budynku mogły wywołać fajerwerki, odpalane z powodu przypadającego właśnie w poniedziałek tradycyjnego Święta Lampionów. Pekińska Straż Pożarna potwierdziła, że przyczyną pożaru było nielegalne użycie wysoce wybuchowych fajerwerków na placu budowy. Urzędnicy CCTV przeprowadzili pokaz pirotechniczny bez wymaganego zezwolenia od lokalnych władz i zignorowali powtarzające się ostrzeżenia policji, aby ich nie organizować.
Straż Pożarna podała, że ogień rozpoczął się na dachu budynku i rozprzestrzenił się na niższe piętra, napędzany silnymi wiatrami. Amatorskie wideo, które zostało przesłane do Internetu, pokazało początek pożaru po tym, jak pocisk z fajerwerków wylądował na dachu nieukończonej konstrukcji. Wstępne dochodzenia, zgłoszone 14 lutego 2009 roku, ujawniły, że po wybuchu pożaru przez fajerwerki, zewnętrzna izolacja ścian nadal płonęła z powodu łatwopalności materiału. Materiał ten znajdował się na zatwierdzonej liście materiałów budowlanych, jednak władze miejskie rozpoczęły ponowną ocenę jego przydatności do celów budowlanych.
Konsekwencje i śledztwo
W pożarze, który trwał pięć godzin, zginęła jedna osoba, a siedem zostało rannych. Na miejsce zdarzenia przybyło sześciuset strażaków. Pekińska policja zatrzymała urzędnika CCTV, Xu Wei, odpowiedzialnego za plac budowy, podejrzanego o organizację pokazu fajerwerków. CCTV później publicznie przeprosiło, stwierdzając: „Pożar spowodował poważne szkody w mieniu państwowym, a CCTV jest głęboko skruszona.” Przeproszono również opinię publiczną za niedogodności, głównie za przekierowanie ruchu. Brak było szczegółowych szacunków szkód, ale późniejsze raporty wskazywały, że faktyczny koszt pokazu fajerwerków wynosił 350 000 CNY, jednak CCTV została obciążona kwotą 1 miliona CNY przez podmiot kontrolowany przez Xu Wei.
Na początku lutego 2010 roku ogłoszono, że 71 osób zostało pociągniętych do odpowiedzialności za pożar, w tym szef CCTV Zhao Huayong, który przeszedł na emeryturę w maju 2009 roku. Rada Państwa oszacowała bezpośrednie straty ekonomiczne na 163,83 miliona juanów (około 23,99 miliona USD). Spośród 71 osób pociągniętych do odpowiedzialności, 27 nie zostało oskarżonych, ale zastosowano wobec nich środki dyscyplinarne partyjne i administracyjne. Zhao otrzymał administracyjną degradację wraz z surowym ostrzeżeniem od Komunistycznej Partii Chin. Pod koniec lutego potwierdzono, że 23 osoby zostały postawione w stan oskarżenia w związku z incydentem.
Kompleks CCTV: Architektura i kontrowersje
Zaprojektowany przez Rema Koolhaasa i Ole Scheerena z firmy OMA kompleks CCTV stanowi jeden z najbardziej rozpoznawalnych obiektów chińskiej stolicy. Składa się on z dwóch gmachów: budynku telewizji CCTV, któremu nadana została forma łuku lub - jak nazywają ją niektórzy - „gaci”, a także wieżowca TVCC w kształcie litery L, mieszczącego Telewizyjne Centrum Kultury i hotel Mandarin Oriental. Oba obiekty posiadają odważną i nowoczesną architekturę, która miała stanowić symbol postępu, jaki dokonał się w Państwie Środka w przeciągu ostatniej dekady.

Jeszcze nie ostygły popioły po pożarze wieży TVCC, a kompleks CCTV znów stanął w ogniu - tym razem krytyki ze strony chińskich mediów, doszukujących się w jego architekturze pornograficznego przekazu. Powodem zamieszania były krążące w Internecie odrzucone wersje strony tytułowej książki Koolhaasa pt. Content (2004). Ilustracje, opracowane przez wydawców publikacji i utrzymane w komiksowym stylu, przedstawiały m.in. budynki CCTV w sugestywnym zestawieniu ze zdjęciami aktorek porno.
Jak donosił chiński anglojęzyczny dziennik Global Times, demaskatorska gorączka osiągnęła swój szczyt po dementi, jakie opublikował na stronie swojej pracowni (OMA) Rem Koolhaas. Niektóre z publikacji prasowych krzyczały nagłówkami „Architekt ogłupił 1,3 miliarda Chińczyków” i nawoływały do „zburzenia tej narodowej obrazy”. Krótko potem internetowy serwis ankieterski huanqiu.com opublikował badania, z którego wynikało, że aż 47 procent ankietowanych wierzyło, iż u podstaw projektu leży pornograficzny przekaz i „jest z tego powodu bardzo zdenerwowanych”; 37 procent uważało, że „pogłoski mogą być prawdą, lecz nie przywiązują do tego większej uwagi”; a 18 procent w ogóle im nie wierzyło.
Chińscy intelektualiści dyskusję na temat projektu Koolhaasa widzieli jednak w szerszym kontekście i odnosili ją do refleksji nad ogółem współczesnej, zagranicznej architektury obecnej w Chinach. Zhu Zixuan, profesor architektury na Uniwersytecie Tsinghua, stwierdził, że wśród chińskich inwestorów panuje moda na „zagraniczny projekt”. Zauważył, że w czasie gdy centra miast zabudowywane są tzw. „modną architekturą”, wiele z zabytkowych budynków zostaje zrównanych z ziemią. Zixuan krytykował zarówno władze, jak i inwestorów, którzy nie szanują stosunku między architekturą a środowiskiem kulturowym, chcąc budować „niekonwencjonalnie”.
Wu Yikang, dyrektor Centrum Studiów Europejskich w Szanghaju, cytowany przez wspomnianą gazetę, starał się zachować „złoty środek”, mówiąc, że nie należy upolityczniać całego sporu. Podkreślił: „Należy respektować odmienne formy sztuki, ze spokojem i obiektywizmem.”
Prace naprawcze
Uszkodzona zewnętrzna izolacja ścian została usunięta po zakończeniu dochodzeń i wymieniona w ciągu dwóch lat. Prace te zostały ukończone w listopadzie 2012 roku.
