Ochotnicza Straż Pożarna w Choczni, na czele z naczelnikiem Antonim Sokołem i zastępcą naczelnika Antonim Bryndzą, miała liczyć 18 członków. Dokumenty Zarządu Krajowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Galicyi i Lodomeryi poświadczały istnienie tej jednostki. Zebrania, z powodu braku remizy, odbywały się przy kościele, sklepach, a nawet nad brzegami Choczenki.
Rola i zaangażowanie członków OSP w pierwszych latach

Józef Turała w "Kronice wsi Chocznia" podkreślał rolę Nowaka w zorganizowaniu straży pożarnej. Członkowie OSP w Choczni brali w normalnych czasach udział w ćwiczeniach, najczęściej w niedzielę po nieszporach, to jest w okresie wiosenno-letnim po godzinie 16.00. Wtedy maszerowali w pole, a za nimi koń któregoś ze strażaków ciągnął wóz z sikawką, drabinami strażackimi, linami i innym sprzętem. Na czele oddziału strażackiego kroczył w mundurze i pod szablą naczelnik "pan radca" Nowak, a na łące odbywały się przez 2-3 godziny ćwiczenia sprawności, musztra, itd.
Nieraz Ochotnicza Straż Pożarna z Choczni brała udział w popisach i zlotach straży pożarnych w skali powiatu w Wadowicach, a nawet województwa w Krakowie, skąd często wracała z nagrodami czy wyróżnieniami za zajęcie jednych z pierwszych miejsc w popisach.
Szeregi OSP w Choczni składały się z mężczyzn, którzy już odbyli służbę wojskową, jak również i z poważniejszych gospodarzy czy innych fachowców, a nawet i z radnych gminy. Podczas słonecznej pogody, w czasie uroczystości patriotycznych, kościelnych (na Boże Ciało, odpust św. Jana czy św. Floriana), strażacy prezentowali się w pięknych mundurach i błyszczących hełmach, prowadzeni przez swego Naczelnika, a za nim kroczył zuchowato dzielny poczet sztandarowy ze sztandarem.
Skład zarządu OSP w 1951 roku
Historia gaszenia pożarów – kanał World Geographic
W 1951 roku komendantem OSP był nadal Franciszek Wider, natomiast prezesem za Jana Filka został Józef Gazda. W skład zarządu wchodzili także:
- Stanisław Dębak (ur. 1901) - zastępca komendanta
- Antoni Ligięza (ur. 1899) - gospodarz
- Jan Kizner (ur. 1906) - zastępca gospodarza
- Józef Studnicki (ur. 1891) - sekretarz
- Jan Pietruszka (ur. 1891) - skarbnik
Następcą Gazdy na prezesurze został później Stanisław Pietruszka.
Działalność i wyzwania OSP w kolejnych latach
Działalność OSP była aktywnie kontrolowana. Na przykład, z upoważnienia Gminnej Rady Narodowej przeprowadzono kontrolę ksiąg OSP, która wykazała, że na wszystkie wydatki posiadała ona odpowiednie pokwitowania.
W jednym z okresów działalności OSP w Choczni odnotowano tylko jeden pożar (nocą w zimie). Remontowano obiekty, w tym remizę OSP Chocznia Dolna, gdzie wprawiono nową powałę.
W późniejszych latach zwracano uwagę na potrzebę podnoszenia gotowości przeciwpożarowej. Pojawiały się problemy, takie jak niewystarczająca ilość zgromadzonego piasku i wody oraz nieodpowiednie składowanie stert słomy.
Kadry i sprzęt

Z raportu Stuglika wynikało, że OSP liczyła 24 członków. Odnotowano jednak problemy z dopływem nowych kadr, szczególnie młodzieży. Na wyposażeniu OSP znajdował się strażacki, 2 motopompy, węże, 3 syreny i drobny sprzęt ppoż. Jedna z syren była umieszczona w prywatnym domu z powodu braku odpowiedniego lokalu.
Interwencje i potrzeby
W jednym z okresów sprawozdawczych OSP uczestniczyła w gaszeniu dwóch pożarów, z czego jeden był trudny do ugaszenia z powodu braku wody, którą dowożono beczkowozami. Po kontroli ppoż. zalecono remont 3 kominów i usunięcie łatwopalnych materiałów z 8 strychów.
OSP pozyskała drabinę za 4800 zł, a także paliwo i części zamienne. Jednostka liczyła 28 członków podzielonych na dwie sekcje, każda z własną remizą. Dysponowała wężami o łącznej długości 400 m i 2 syrenami elektrycznymi. Do komunikacji wykorzystywano 2 całodobowe punkty telefoniczne i 6 dziennych. W okresie jednego ze sprawozdań w Choczni wybuchło 5 pożarów.
tags: #czlonkowie #osp #chocznia