Przebieg zdarzenia i akcja ratunkowa
W nocy z piątku na sobotę do piotrkowskiej straży wpłynęła informacja o pożarze w Moszczenicy. Palił się budynek mieszkalny znajdujący się przy ul. Cmentarnej. Przypomnijmy, że do wybuchu 11-kilogramowej butli z gazem doszło w zeszłym tygodniu. Mieszkanie, w którym nastąpił wybuch, znajduje się na poddaszu budynku.
Na miejsce zdarzenia zadysponowano osiem zastępów straży pożarnej: trzy z Piotrkowa oraz pięć ochotniczych jednostek. Mł. bryg. Wojciech Pawlikowski, oficer prasowy komendanta PSP w Piotrkowie, relacjonował: „Na miejscu strażacy zastali całkowicie objęty ogniem budynek mieszkalny, a z pierwszych informacji uzyskanych na miejscu wynikało, że w domu może się ktoś znajdować”. Strażacy natychmiastowo przystąpili do gaszenia pożaru, choć ich pracę utrudniały rosnące bezpośrednio przy domu krzaki oraz drzewa. Ogień w końcu udało się ugasić, co umożliwiło rozpoczęcie przeszukiwania pogorzeliska. Akcja gaśnicza już się zakończyła.

Siła eksplozji była na tyle duża, że spowodowała znaczące zniszczenia. Jak podaje młodszy brygadier Maciej Dobrakowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Piotrkowie: „Został uniesiony dach, wyleciały okna, zniszczone zostały ściany działowe w pomieszczeniu, w którym doszło do wybuchu”.
Poszkodowani w wybuchu i pożarze
W wybuchu i późniejszym pożarze ucierpiały trzy osoby. Maciej Dobrakowski wyjaśniał: „Siła eksplozji oraz pożar spowodowały, że 3 osoby, które znajdowały się wewnątrz zostały poszkodowane, poparzone, a jednocześnie podtrute dymem pożarowym”. Na szczęście, pozostali mieszkańcy szybko udzielili pomocy i ewakuowali rodzinę, co zminimalizowało skutki wywołane wybuchem.
Osoby poszkodowane to 32-letnia kobieta i jej dwoje dzieci: 4-letni chłopiec oraz 9-letnia dziewczynka. W akcji ratowniczej udział brały dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dzieci trafiły do placówek w Łodzi, natomiast ich matka do Wschodniego Centrum Leczenia Oparzeń w Łęcznej. Poszkodowany został także mężczyzna, który pomagał ewakuować rodzinę.
Skala zniszczeń i stan techniczny budynku
Najbardziej poszkodowana pod względem strat materialnych jest rodzina, która mieszkała kondygnację poniżej lokalu, gdzie doszło do wybuchu. Rzecznik Dobrakowski informuje: „Tam przedostała się woda pożarowa, mieszkanie jest zalane”.

Stan budynku sprawdzał Krzysztof Żak, przedstawiciel Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Według jego oceny: „Na chwilę obecną lokal na poddaszu jest do wyłączenia, został praktycznie całkowicie zniszczony. Do wymiany nadaje się północna połać dachu, od strony południowej wszystko w miarę się trzyma”. Nie ma jeszcze informacji, co stanie się z lokalem po drugiej stronie, ponieważ brak jest właściciela, co uniemożliwia dokonanie oględzin.
Przyczyny wybuchu i zagrożenia związane z gazem
Na dzień dzisiejszy nie jest jeszcze dokładnie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną wybuchu. Maciej Dobrakowski wyjaśniał: „Jest 11-kilogramowa butla, która ma rozerwany płaszcz, co świadczy o tym, że doszło do wybuchu we wnętrzu tej butli, a przyczyn tego może być kilka”.
Film instruktażowy dotyczący bezpieczeństwa butli ze sprężonym gazem
Podkreślając zagrożenia, Dobrakowski dodał: „Jeśli chodzi o propan butan musimy zdawać sobie sprawę, że jest to gaz bardzo niebezpieczny, łatwopalny, cięższy od powietrza. Przede wszystkim musimy zapewnić szczelność instalacji. Po każdej wymianie butli wszystkie połączenia muszą być sprawdzone. Każda woń gazu powinna wzbudzać nasz niepokój”.
Fala solidarności i pomoc dla poszkodowanych
Wójt Moszczenicy, Marceli Piekarek, który był na miejscu zdarzenia, zapewnił o pełnym wsparciu ze strony gminy. „Ze strony gminy będzie 100-procentowa opieka dla tej rodziny. W trybie natychmiastowym kupimy kontener, aby po wyjściu ze szpitala ci ludzie mieli gdzie mieszkać” - mówił wójt. Dodał również: „Wszyscy pozostali również otrzymają od nas pomoc, musimy tylko określić, w jakim zakresie. Jestem zszokowany tym, co zobaczyłem. Współczuję wszystkim, którzy ucierpieli. Gmina musi być przygotowana na takie sytuacje, dlatego dołożymy wszelkich starań, aby pomóc wszystkim poszkodowanym”.
W organizację pomocy włączyła się także szkoła w Moszczenicy. Jolanta Kujawska-Wężyk, dyrektor Szkoły Podstawowej w Moszczenicy, zapowiedziała: „Niebawem odbędzie się koncert charytatywny i zbiórka pieniędzy dla rodziny poszkodowanej w wybuchu gazu w Moszczenicy. Chcemy zorganizować zbiórkę pieniędzy, ale nim do tego dojdzie musimy poczynić wiele zabiegów czysto formalnych. Pragnę zaapelować do ludzi dobrej woli o pomoc dla tej rodziny. Już niebawem ukażą się informacje z numerem konta, na które będzie można wpłacać pieniądze”.
tags: #epiotrkow #pozar #moszczenica