Tragedia w Kaprun: Przyczyny pożaru kolejki Gletscherbahn 2

11 listopada 2000 roku zapisał się w historii Austrii jako dzień jednej z największych tragedii w kraju od czasów II wojny światowej. Tego dnia w austriackim kurorcie Kaprun doszło do pożaru kolejki linowo-szynowej Gletscherbahn Kaprun 2, w którym zginęło 155 osób.

Widok na lodowiec Kitzsteinhorn i stację kolejki

Kolejka Gletscherbahn Kaprun 2: Geneza i Postrzegane Bezpieczeństwo

Kolejka Gletscherbahn Kaprun 2, prowadząca z parkingu na lodowiec Kitzsteinhorn, została otwarta w 1972 roku, a w 1997 roku przeszła modernizację. Miała być jedną z najnowocześniejszych i najbezpieczniejszych na świecie. Mechanizm jej działania był prosty: gdy z góry zjeżdżał skład zwany „Smokiem Lodowca”, wciągał on na szczyt „Kozicę z Kitzsteinhorn”. Eksperci i konstruktorzy byli do tego stopnia pewni jej bezawaryjności, że w tunelu, który przebiegał przez środek góry, nie umieścili żadnych urządzeń przeciwpożarowych. Wagony wykonano z metalu i materiałów niepalnych, co miało gwarantować pełne bezpieczeństwo przed ogniem. Nic złego nie miało prawa się stać.

Tragiczny Poranek 11 Listopada 2000 Roku

W sobotę, 11 listopada 2000 roku, Kaprun zapowiadał się bajkowo. Od samego rana świeciło słońce, stoki pokryte były śniegiem, a wśród turystów panowało przekonanie, że nie można sobie było wymarzyć lepszego dnia na otwarcie sezonu narciarskiego i snowboardowego. Tysiące narciarzy zjechały do jednego z najpopularniejszych kurortów zimowych.

O godzinie 9:02 pociąg, w którym podróżowało 162 osoby (inne źródła podają 167), wyruszył z doliny w kierunku szczytu Kitzsteinhorn. Tuż przed wjazdem do tunelu, około 20 metrów od stacji, jeden z pasażerów stojący na końcu ostatniego wagonu poczuł dym. Gdy pociąg zniknął w tunelu, dym coraz bardziej dusił pasażerów. Narciarze dostrzegli nawet niewielki płomień pod podłogą pustej kabiny, w której miał zasiąść maszynista w drodze powrotnej.

Schemat kolejki Gletscherbahn Kaprun 2 i miejsca pożaru

Decyzja o Zatrzymaniu Kolejki i Jej Konsekwencje

O 9:05 „Smok Lodowca” znajdował się już 600 metrów w głąb tunelu. Dopiero wtedy prowadzący skład zaalarmował centralę o szybko rozprzestrzeniającym się pożarze. W odpowiedzi usłyszał, że ma zatrzymać pociąg i otworzyć drzwi. Było to zgodne z protokołem, ale - jak się później okazało - oznaczało wyrok śmierci dla pasażerów. Wystarczyło, by maszynista wrócił do doliny, a po około minucie skład znalazłby się na otwartej przestrzeni. Stało się jednak inaczej.

Pociąg zatrzymał się, światła zgasły i zapadła absolutna cisza, którą przerwały dopiero rozpaczliwe krzyki z ostatnich wagonów. Pożar rozprzestrzeniał się w mgnieniu oka, a dym był coraz bardziej duszący. Co gorsza, nie wszystkie drzwi pociągu się otworzyły.

Train Disaster at Kaprun

Walka o Życie: Ucieczka z Ognistego Tunelu

Pasażerowie zaczęli wybijać szyby kijkami narciarskimi, wyrzucając przez okna tracące przytomność dzieci, a następnie sami wyskakiwali i uciekali. Dwanaścioro pasażerów znajdujących się w tylnej (dolnej) części wagonu zdołało wybić szybę ze szkła akrylowego i bezpiecznie uciec w dół tunelu. Wśród nich był strażak, który udzielił cennych wskazówek. Ta grupa jako jedyna przeżyła, w tym austriacki sprzedawca Torsten Grädler i sześcioro narciarzy, którzy posłuchali jego nawoływań i wrócili do doliny.

Pozostali pasażerowie, kierowani instynktem uciekali przed ogniem w przeciwną stronę - w górę tunelu. Niestety, liczący ponad 3 kilometry tunel o 42-stopniowym nachyleniu zadziałał jak gigantyczny efekt kominowy, powodując gwałtowny przeciąg, który podsycał płomienie. Wagony kolejki szybko przypominały ogniste kule. W kombinezonach i butach narciarskich, które klinowały się w torach, po ciemku, w popłochu, uciekający pasażerowie znaleźli się w śmiertelnej pułapce. Temperatura w tunelu dochodziła nawet do 1000 stopni Celsjusza. Trujące gazy obficie wydzielające się z pożaru, w połączeniu z wysoką temperaturą i efektem kominowym, spowodowały śmiertelne zatrucie, a następnie spalenie wszystkich uciekających w górę tunelu.

Pożar na Szczycie i Tragiczny Bilans Ofiar

Dym i trujące opary dotarły także do drugiej, zjeżdżającej tunelem kolejki, zabijając jej konduktora i jedynego pasażera. Następnie wydostały się na górnej stacji, do centrum handlowego, zabijając dodatkowo trzy osoby oczekujące na zjazd. Ratownicy, którzy dotarli na miejsce po kilkudziesięciu minutach, nie mieli już kogo ratować.

Łącznie w katastrofie w Kaprun zginęło 155 osób. Wśród ofiar było 92 Austriaków, 37 Niemców, 10 Japończyków, 8 Amerykanów, 4 obywateli Słowenii, 2 Holendrów, instruktor narciarski z Wielkiej Brytanii i 1 obywatel Czech. Wśród zmarłych znalazła się także Sandra Schmitt, 19-letnia niemiecka mistrzyni świata w narciarstwie w stylu wolnym, jej rodzice oraz czwórka uczniów z Niemieckiego Związku Narciarskiego wraz z opiekunami. Aż 37 ofiar miało mniej niż 20 lat.

Przyczyny Katastrofy: Usterka Grzejnika i Inne Czynniki

Dziesięć miesięcy po tragedii austriackie władze podały oficjalną przyczynę pożaru. Był nią wadliwy grzejnik elektryczny (termowentylator) znajdujący się w tylnej kabinie maszynisty. Tuż za nim przebiegały przewody olejowe układu hamulcowego. Nieszczelne przewody spowodowały wyciek łatwopalnego płynu hydraulicznego, który zapalił się od spirali grzejnika. Od oleju zapalił się następnie cały pociąg.

W trakcie dochodzenia wyszło na jaw, że dym był widziany jeszcze przed wjazdem kolejki do tunelu, jednak nie wiadomo, dlaczego jej nie zatrzymano.

Dodatkowe Hipotezy i Czynniki Sprzyjające

  • Wadliwy termowentylator: Zdaniem komisji ekspertów, podstawową rolę w pożarze mógł odegrać defekt termowentylatora. Nieoficjalne pogłoski mówiły, że w wagonie nastąpiło samozapalenie się termowentylatora, wyposażonego wbrew przepisom w drewnianą obudowę.
  • Łatwopalne materiały: Mimo zapewnień konstruktorów o użyciu niepalnych materiałów, niektóre źródła wskazywały, że kombinezony narciarskie pasażerów mogły stanowić doskonałą pożywkę dla ognia, płonąc jak pochodnie.
  • Kanister z paliwem: Mówiono także o kanistrze z paliwem przewożonym w kabinie maszynisty, jednak w oficjalnym komunikacie nie ma o tym mowy.
  • Tajemniczy osobnik: 31-letni Bawarczyk, jeden z ocalałych, zeznał przed sądem, iż krótko przed tym, jak ruszyła kolejka, widział osobnika wchodzącego do tylnej kabiny motorniczego. Mężczyzna po chwili wysiadł i w pośpiechu oddalił się od stacji. Fakt, że pożar zaczął się właśnie w tylnej kabinie maszynisty w czasie, kiedy kolejka jechała pod górę, dodał tej teorii wagi.
  • Brak systemów przeciwpożarowych: Najważniejszym czynnikiem, który przyczynił się do tak tragicznego bilansu, był całkowity brak urządzeń przeciwpożarowych w tunelu, co uniemożliwiło szybką reakcję i ewakuację.

Śledztwo, Proces Sądowy i Konsekwencje

Proces 16 oskarżonych, w tym pracowników firmy obsługującej kolejkę, techników i inspektorów rządowych, rozpoczął się w czerwcu 2002 roku. Prokurator zarzucił im zaniedbania, wskazując na wadliwy grzejnik elektryczny jako przyczynę pożaru. Twierdził, że grzejnik był zainstalowany niezgodnie z przepisami i to od niego zapalił się olej wyciekający z przewodów hamulcowych. Według oskarżenia, operator kolejki i dostawca grzejnika nie przeprowadzili odpowiedniej konserwacji urządzeń.

W lutym 2004 roku sąd w Salzburgu wydał wyroki uniewinniające wszystkich 16 podejrzanych o spowodowanie katastrofy. Sąd uznał, że brak wystarczających dowodów, by obarczyć oskarżonych winą za awarię wadliwego grzejnika. Decyzja ta wywołała skandal i oburzenie wśród rodzin ofiar. Na sali rozpraw słychać było krzyki: „To hańba dla Austrii!”, a przed budynkiem sądu widniał transparent z pytaniem: „Kto poniesie odpowiedzialność za życie 155 osób?”. Sędzia Manfred Seiss oświadczył, że ewentualnych odszkodowań będzie można dochodzić wyłącznie w procesach cywilnych. Obecnie w USA i Niemczech toczą się cywilne procesy odszkodowawcze, w których adwokaci ofiar domagają się rekompensat na sumę wielu miliardów dolarów.

W wyniku katastrofy wszystkie austriackie koleje górskie zostały poddane drobiazgowej kontroli. W kolejnych latach podjęto działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa w alpejskich tunelach komunikacyjnych, w tym wdrożenie lepszych systemów wentylacyjnych i budowę dodatkowych dróg ewakuacyjnych.

tags: #kaprun #pozar #kolejki #przyczyny