W Janowie Podlaskim od kilku tygodni narasta konflikt pomiędzy władzami gminy a miejscową Ochotniczą Strażą Pożarną (OSP) Janów Podlaski. Sprawa, która początkowo dotyczyła zakupu nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego, z czasem eskalowała, prowadząc do decyzji o wyłączeniu jednostki z Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG) oraz wypowiedzenia umowy użyczenia pomieszczeń remizy.

Decyzja o wyłączeniu z Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego
Sprawa OSP Janów Podlaski weszła w decydujący moment, gdy Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej podjął decyzję o wygaśnięciu włączenia jednostki do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG). Jest to decyzja o ogromnych konsekwencjach, szczególnie w świetle danych dotyczących aktywności jednostki. W latach 2015-2025 wszystkie jednostki OSP w gminie odnotowały łącznie 672 wyjazdy, z czego aż 570 zrealizowała OSP Janów Podlaski, co stanowi 84,8 procent wszystkich interwencji.
Uzasadnienie decyzji i sprzeczne opinie
W uzasadnieniu decyzji Komendanta Głównego PSP wskazano m.in. na:
- brak właściwej współpracy z gminą,
- nieprawidłowości operacyjne, finansowe i organizacyjne,
- negatywny wpływ na system bezpieczeństwa.
Z dokumentów, które pojawiały się wcześniej, wynika jednak coś zupełnie innego. W opinii Komendy Miejskiej PSP w Białej Podlaskiej z 2021 roku OSP Janów Podlaski została wskazana jako najprężniej działająca jednostka na terenie gminy, a nawet północnej części powiatu. Podkreślono jej mobilność, zaangażowanie, udział w działaniach oraz dobre przygotowanie operacyjne strażaków. W nowszych dokumentach z 2026 roku, przygotowanych przez Komendę Miejską PSP w Białej Podlaskiej, przedstawiono bardziej rozbudowaną analizę funkcjonowania jednostki. Wynika z niej obraz niejednoznaczny: z jednej strony wskazano na dużą aktywność operacyjną OSP Janów Podlaski oraz jej istotną rolę w systemie, z drugiej - opisano szereg uwag i zastrzeżeń dotyczących m.in. organizacji działań, komunikacji czy podporządkowania się dyspozycjom stanowiska kierowania.
Kluczowe znaczenie dla decyzji o wyłączeniu z KSRG miało wypowiedzenie porozumienia przez burmistrza. Ten krok uruchomił procedurę, która zakończyła się wykreśleniem jednostki z KSRG. W praktyce oznacza to, że decyzja podjęta na szczeblu centralnym ma swoje źródło na poziomie lokalnym.
Konsekwencje wyłączenia z KSRG
Usunięcie jednostki z Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego wiąże się z szeregiem konsekwencji. Jak informuje młodszy kapitan Marek Waszczuk, rzecznik komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej, taka jednostka:
- przestanie podlegać pod postanowienia rozporządzenia o KSRG,
- przestanie być dotowana finansowo z KSRG,
- zmniejszy się jej rejon działania.
Prezes OSP w Janowie Podlaskim, Grzegorz Kaczmarek, potwierdza otrzymanie wypowiedzenia z KSRG, wyrażając obawy o sposób alarmowania jednostki w przyszłości.
Kluczowe zarzuty i problemy
Wokół jednostki narosła seria problemów, od finansowania po kwestie organizacyjne i sprzętowe, które obie strony konfliktu interpretują w różny sposób.
Brak współpracy i zarzuty władz gminy
Władze gminy, reprezentowane przez zastępcę burmistrza Krzysztofa Radzikowskiego i burmistrza Karola Michałowskiego, podkreślają, że bezpieczeństwo w gminie nie jest zagrożone. Głównym powodem podjętych działań były, ich zdaniem, liczne uchybienia ze strony OSP Janów Podlaski:
- Rozliczanie paliwa: Uchybienia w rozliczaniu tankowania paliwa do samochodów strażackich.
- Inwentaryzacja sprzętu: Uniemożliwienie specjalnej komisji przeprowadzenia inwentaryzacji sprzętu przekazanego straży przez gminę.
- Brak współpracy: "Kompletny brak współpracy między OSP a urzędem", zrzucając winę za utratę dodatkowego dofinansowania na działania lub zaniechania OSP. Burmistrz Michałowski ocenia, że OSP "próbuje zbudować narrację, że burmistrz jest zły, a oni pokrzywdzeni", ale "rzeczywistość nie jest taka czarno-biała".
- Zaniedbania operacyjne: Zarzucono prezesowi OSP brak jakiejkolwiek współpracy z komendantem gminnym, otrzymywanie jedynie pism o charakterze roszczeniowym, deprecjonującym lub opóźniającym działania. Prezes miał także umyślnie blokować wykonywanie zadań ustawowych, co skutkowało obniżeniem gotowości bojowej.
- Brak kierowcy i łączności: Brak wyznaczenia drugiego kierowcy lub osoby odpowiedzialnej za sprzęt, nieodebranie kart flotowych, co uniemożliwiało tankowanie pojazdów. Wskazano także na rzekome niewyjeżdżanie do pożarów z powodu braku kierowcy. Gmina zakupiła cyfrowe radiostacje, jednak - jak wynika z relacji strażaków - sprzęt nie został przekazany do użytkowania jednostce. W praktyce oznaczało to konieczność korzystania z przestarzałych rozwiązań lub prywatnych telefonów.
- Wprowadzenie w błąd PSP: Mowa jest również o wprowadzeniu w błąd Państwowej Straży Pożarnej co do przyczyn wycofania jednego z pojazdów.
- Nadzór nad OSP: Komendant komisariatu policji w Janowie Podlaskim wskazał na poważne problemy we współpracy ze strażakami z OSP, twierdząc, że system bezpieczeństwa nie może funkcjonować prawidłowo, gdy jedna osoba (prezes OSP) sprawuje jednoosobową, niekontrolowaną władzę.
- Brak transparentności finansowej: Burmistrz wymagał uzasadnienia "istotnego interesu publicznego" za udostępnieniem szczegółowych informacji o wydatkach na jednostki OSP.
Gmina Janów Podlaski: O sytuacji Janowskiej Ochotniczej Straży Pożarnej
Stanowisko OSP Janów Podlaski
Strażacy z OSP Janów Podlaski stanowczo nie zgadzają się z zarzutami władz gminy. Prezes Grzegorz Kaczmarek i członek zarządu Roman Klimkiewicz podkreślają:
- Oburzenie i zdruzgotanie: Prezes Grzegorz Kaczmarek przyznaje, że jest oburzony i zdruzgotany decyzją burmistrza. Strażacy odebrali to jako kuriozalną sytuację i precedens na skalę kraju, aby włodarz gminy „bawił się bezpieczeństwem mieszkańców”.
- Wierność obowiązkom: "Cały czas robimy wszystko, co należy do naszych obowiązków i zadań. Nie wykonujemy zadań innych osób, robimy wyłącznie swoją robotę". Prezes zapewnił, że system rozliczania działa i wszystko jest udokumentowane.
- Spór o samochód ratowniczo-gaśniczy: W czerwcu 2025 roku Rada Gminy Janów Podlaski zdecydowała o przeznaczeniu blisko miliona złotych na dofinansowanie zakupu nowego samochodu. OSP podpisała umowę z wykonawcą. Problem pojawił się na etapie umowy dotacyjnej, której strażacy nie podpisali, ponieważ zakwestionowali jeden z zapisów, który w ich ocenie dawał wójtowi możliwość decydowania o mieniu jednostki, w tym o nowym samochodzie. OSP domagała się ukształtowania umowy w sposób bezpieczny, uczciwy i zgodny z interesem jednostki. Gdy stało się jasne, że samochód nie zostanie dostarczony w 2025 roku, wniosek o przesunięcie środków na kolejny rok budżetowy nie został poparty przez większość radnych.
- Finansowanie i sprzęt: Strażacy alarmują o niedofinansowaniu na przestrzeni ostatnich lat. Już we wrześniu 2025 roku mieszkańcy z funduszu sołeckiego przeznaczyli środki na doposażenie OSP Janów Podlaski w sprzęt ratujący życie (fantomy, plecak PSP R1, deska ortopedyczna, szyny Kramera), jednak do połowy kwietnia 2026 roku zakupów nie rozpoczęto. Mimo otrzymania cyfrowych radiostacji przez gminę, sprzęt ten nie został przekazany do użytkowania jednostce, zmuszając strażaków do korzystania z przestarzałych rozwiązań lub prywatnych telefonów. Strażacy narzekają także, że bezskutecznie zabiegają o pomoc miasta w zakupie akumulatorów do wozu bojowego.
- Odmowa informacji publicznej: Prezes OSP KSRG Janów Podlaski złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie na bezczynność burmistrza Janowa Podlaskiego, zarzucając naruszenie ustawy o dostępie do informacji publicznej przez nieudzielenie szczegółowego zestawienia wydatków na poszczególne jednostki OSP. WSA stwierdził, że skarga jest uzasadniona, a burmistrz dopuścił się bezczynności.
- Wyrzucenie burmistrza z OSP: Grzegorz Kaczmarek potwierdził, że burmistrz został usunięty z OSP KSRG w styczniu, po tym jak odmówił tankowania wozów.
Reakcje i dalsze działania
Wypowiedzenie umowy użyczenia remizy
Prawdziwym momentem przełomowym okazała się informacja przekazana przez strażaków pod koniec stycznia 2026 roku. OSP Janów Podlaski otrzymała pismo o wypowiedzeniu umowy użyczenia pomieszczeń w budynku remizo-świetlicy, zawartej w 2001 roku. Druhowie dostali pół roku na wyprowadzenie się z budynku remizy, w której stacjonowali od blisko 50 lat. Dla strażaków nie jest to jedynie kwestia lokalowa. Remiza to miejsce, w którym odbywają się szkolenia, dyżury, przygotowanie sprzętu i wyjazdy do akcji. Jest to zaplecze operacyjne, bez którego trudno mówić o normalnym funkcjonowaniu jednostki.
Członek zarządu OSP, Roman Klimkiewicz, obawia się, że część sprzętu, prawdopodobnie ten należący do gminy, zostanie zabrana. Reszta sprzętu będzie musiał być rozlokowana "po różnych lokalizacjach, czyli po strażakach, po różnych pomieszczeniach". System alarmowania również zaniknie, a komunikacja będzie odbywać się przez komunikatory społeczne, bez swojego punktu wyjazdowego.

Wsparcie dla OSP Janów Podlaski
Decyzje władz gminy wywołały oburzenie wśród mieszkańców Janowa Podlaskiego. Jedna z mieszkanek pisze: "Błagamy was, pomóżcie, bo obawiamy się o nasze bezpieczeństwo. (...) Teraz, zanim przyjedzie straż z Białej Podlaskiej, minie 20-25 minut".
Ochotnicza Straż Pożarna w Janowie Podlaskim otrzymała również solidarne wsparcie z całej Polski, a nawet z zagranicy. Druhowie z OSP Kwasówka (gm. Drelów) przekazali radiotelefon samochodowy, umożliwiając częściowe przywrócenie łączności. Strażacy z Niemiec oferują sprzęt, wyposażenie i ubrania, a wiele jednostek popiera OSP Janów Podlaski i "trzyma za nich kciuki".
Powstanie nowych jednostek OSP
Równolegle, w tle narastającego konfliktu, gmina zaczęła publicznie informować o „porządkowaniu systemu bezpieczeństwa” i braku stabilnej współpracy z zarządem OSP Janów Podlaski. 1 kwietnia Gmina Janów Podlaski podpisała umowy z nowymi jednostkami: OSP Miasto Janów Podlaski i OSP Werchliś, włączając je do gminnego systemu ochrony przeciwpożarowej. Nowa jednostka miejska liczy 28 członków, a OSP Werchliś - 34 druhów.
Stanowisko Państwowej Straży Pożarnej
W związku z sytuacją Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej zamieścił w internecie specjalne oświadczenie. Rzecznik komendanta, młodszy kapitan Marek Waszczuk, informuje, że "stan ochrony przeciwpożarowej na terenie powiatu bialskiego pozostaje na ten moment niezachwiany i nie uległ zmianie". Zapewnia, że utrzymana jest nieprzerwana gotowość ratownicza oraz skuteczna ochrona życia, zdrowia i mienia. O bezpieczeństwo dba 31 jednostek OSP włączonych do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego oraz 106 jednostek spoza systemu.
Mł. kpt. Waszczuk zastrzega, że choć opinia o współpracy OSP Janów Podlaski z PSP "nie jest najlepsza", to zarówno wyszkolenie janowskich strażaków, jak też ich wyposażenie, oceniane jest jako dobre. Uchybienia dotyczyły między innymi nieprawidłowego rozliczania czasu akcji ochotników, kiedy strażacy nie odnotowywali zakończenia akcji, chociaż wrócili już do remizy.
Perspektywy na przyszłość
Sytuacja wokół OSP Janów Podlaski jest niezwykle skomplikowana. Jak na razie, nie ma co liczyć na porozumienie prezesa OSP z gminą. OSP Janów Podlaski, która służyła mieszkańcom przez 107 lat, nadal będzie istnieć jako stowarzyszenie, lecz bez swojej siedziby i dotychczasowego statusu w KSRG. Burmistrz Karol Michałowski przekonuje, że wyrzucenie strażaków z remizy jest działaniem na rzecz bezpieczeństwa, dając nadzieję na stworzenie przestrzeni dla nowego stowarzyszenia chętnego do współpracy z urzędem.
Pozostaje otwarte pytanie o przyszłość i efektywność działań ratowniczych w Janowie Podlaskim, w obliczu tak głębokich podziałów i restrukturyzacji systemu ochrony przeciwpożarowej na poziomie lokalnym.