Dnia 29 listopada po godzinie 16:00 w Oświęcimiu doszło do pożaru dworca kolejowego PKP przy ul. Powstańców Śląskich. Zgłoszenie o pożarze odebrał Dyżurny Operacyjny SK KP PSP w Oświęcimiu o godzinie 16:10. Zdarzenie to wymagało zaangażowania licznych jednostek straży pożarnej i zakończyło się dopiero po kilku godzinach intensywnych działań gaśniczych.

Przebieg pożaru i jego przyczyny
Pożar wybuchł na piętrze dworca, w części obiektu, w której prowadzono prace rozbiórkowe oraz przebudowę. W środku składowano między innymi styropian oraz boazerię, co sprzyjało szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia. Oficer dyżurny straży pożarnej w Oświęcimiu, mł. kpt. Maciej Dziura, poinformował, że pożar był spory. Ogień, który najprawdopodobniej zaprószony został przez robotników prowadzących prace spawalnicze, szybko objął dach oraz elewację budynku. Spaleniu uległa również elewacja budynku, a powierzchnia pożaru sięgała aż 350 m2, obejmując część elewacji i sufitów na wysokości około 10 metrów.
Małgorzata Jurecka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu, potwierdziła, że najprawdopodobniej od prac spawalniczych zajęła się ściana ocieplona styropianem. Kłęby dymu snuły się po peronach, a ogień był widoczny na dachu oraz niżej, na wysokości dawnych kas biletowych. Należy zaznaczyć, że w momencie wybuchu pożaru, około godziny 17, obecne kasy i poczekalnia były jeszcze otwarte, jednak ogień nie zagrażał bezpośrednio ludziom.

Akcja gaśnicza i zaangażowane siły
Na miejsce pożaru szybko przybyły służby ratunkowe. Początkowo do akcji ruszyło 7 jednostek straży pożarnej, w tym wozy strażackie. Następnie na miejscu pojawiło się dziesięć samochodów straży pożarnych, w tym ochotniczych, oraz policja. Kilka minut po godzinie 18 na miejsce pożaru przybył Zastępca Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Oświęcimiu, st.kpt. Działania gaśnicze trwały do godziny 20:25, co świadczy o skali i trudnościach w opanowaniu ognia.
Firefighter's Raw POV
Kontekst historyczny i prace rozbiórkowe dworca
Budynek dworca PKP w Oświęcimiu, który uległ pożarowi, powstał w latach 60. XX wieku. Ostatnio w większości był nieużytkowany i częściowo zdewastowany. PKP pierwotnie zamierzały go wyremontować, ale ostatecznie uznały to za nieopłacalne. Podjęto decyzję o jego wyburzeniu i wybudowaniu w jego miejscu nowego dworca. Prace rozbiórkowe ruszyły zaledwie kilka dni przed pożarem.
W trakcie tych prac miały miejsce działania związane z przeniesieniem pewnych elementów ściany z mozaiką, która ma znaczenie sentymentalne. St. kpt. Zbigniew Jekiełek, zastępca dowódcy JRG Oświęcim, informował, że były to prace przygotowawcze z zabezpieczeniem tej konstrukcji, z wzmacnianiem ściany i przygotowywaniem całej konstrukcji do jej przeniesienia.
Brak poszkodowanych
Zgodnie z przekazanymi informacjami, na szczęście nie ma doniesień o osobach poszkodowanych w wyniku pożaru. Mimo rozmiarów zdarzenia, ogień nie zagrażał ludziom, co jest najważniejszym aspektem całej akcji.