Pożary w Tajlandii: Incydent na Phuket wpływający na rejsy na wyspy Phi Phi i inne tragiczne zdarzenia

Groźny pożar w porcie Chalong Pier w Phuket

W środowy poranek, około godziny 4:00, w porcie Chalong Pier w Phuket doszło do groźnego pożaru. Ogień objął około 20 łodzi typu speedboat, przygotowanych do obsługi turystów. Świadkowie zdarzenia relacjonowali, że w momencie wybuchu pożaru słyszeli głośną eksplozję, co sugeruje zapłon paliwa. Ratownicy podjęli decyzję o odcumowaniu części łodzi, aby ograniczyć dalsze rozprzestrzenianie się ognia.

Gubernator Phuket, Nirat Pongsitthithaworn, potwierdził, że spalone łodzie były w pełni zatankowane i miały rozpocząć obsługę turystów już kilka godzin później. Lokalna policja została zobowiązana do pilnego ustalenia przyczyn pożaru. Chalong Pier to jeden z kluczowych punktów wypadowych dla rejsów na okoliczne wyspy, w tym Coral Island, Koh Racha czy Koh Phi Phi. Pożar w porcie Chalong pokazuje, jak wrażliwa jest infrastruktura turystyczna w miejscach intensywnie wykorzystywanych przez branżę morską.

Zdjęcie spalonego portu Chalong Pier w Phuket z widocznymi zniszczonymi łodziami turystycznymi

Tragiczny pożar klubu nocnego Mountain B w Pattayi

Okoliczności i przebieg pożaru

Pożar wybuchł w nocy w klubie nocnym Mountain B, kiedy goście bawili się w lokalu w pobliżu turystycznego miasta Pattaya w prowincji Chonburi, 150 km na południe od Bangkoku. W czasie imprezy w klubie nocnym na wschodnim wybrzeżu Tajlandii, około 1 w nocy czasu lokalnego, ogień błyskawicznie opanował budynek. Na nagraniu wideo, które pojawiło się w mediach społecznościowych, widać ogarnięty płomieniami budynek, z którego pośród gęstego dymu uciekają przerażeni ludzie przez jedyne otwarte drzwi. Kiedy straż pożarna przyjechała na miejsce, ogień zajął już łatwopalny materiał pokrywający ściany lokalu o powierzchni blisko 5 tys. metrów kwadratowych. Strażacy ponad dwie godziny walczyli z ogniem, żeby go opanować.

Ofiary i ranni

Zginęło co najmniej 14 osób, a ponad 40 zostało rannych. Ludzie z krzykiem starali się opuścić budynek, a ubrania niektórych osób płonęły. Tylne wyjście z klubu było zamknięte, co utrudniało ewakuację. Kiedy strażacy weszli do środka, znaleźli ciała ofiar. Ciała zmarłych znajdowano głównie w pobliżu wejścia oraz w toaletach, a kilka ciał znaleziono w pobliżu stanowiska dla DJ-a. Według wstępnych ustaleń służb oraz BBC, najprawdopodobniej wszystkie ofiary pożaru to obywatele Tajlandii. Stan ośmiu osób, które zostały ranne, jest ciężki - mają poparzenia na całej powierzchni ciała.

Przyczyny i nieprawidłowości

Przyczyna wybuchu pożaru nie jest jeszcze znana, ale świadkowie mówią o dwóch eksplozjach w pobliżu budki DJ-a, po których pojawiły się iskry, które wywołały błyskawiczny pożar. Ratownicy uczestniczący w akcji twierdzili, że ściany budynku były pokryte łatwopalną pianką akustyczną, co sprawiło, że ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko. Minister spraw wewnętrznych Anupong Paochinda powiedział, że klub Mountain B nie posiadał stosownej licencji, by móc legalnie działać, i działał w lokalu zarejestrowanym jako restauracja. Nocny klub, który spłonął, został otwarty zaledwie miesiąc temu.

Podobne zdarzenia w przeszłości

To nie był pierwszy tragiczny w skutkach pożar w klubie nocnym w Tajlandii. Podobna sytuacja miała miejsce w 2009 roku, kiedy to ogień rozprzestrzenił się na zabawie sylwestrowej w klubie Santika w Bangkoku. W tym pożarze zginęło ponad 67 osób, a rannych zostało kolejne 200.

Zdjęcie przedstawiające akcję gaśniczą i zniszczenia po pożarze klubu nocnego w Tajlandii

Pożar hotelu Ember w Bangkoku na Khao San Road

Przebieg zdarzenia

Ostatnia niedziela grudnia przyniosła tragiczne zdarzenia również w stolicy Tajlandii. W centrum Bangkoku doszło do fatalnego w skutkach pożaru sześciopiętrowego hotelu Ember na imprezowej ulicy Khao San Road, popularnej szczególnie wśród niskobudżetowych turystów z plecakami. Ogień pojawił się nagle w jednym z pokoi na 5. piętrze sześciopiętrowego hotelu. W chwili zagrożenia w budynku przebywało 75 osób. Płomienie ostatecznie udało się ugasić dzięki szybkiemu wezwaniu strażaków, którzy wybili szyby, aby dostać się do uwięzionych.

Ofiary i kontekst

W wyniku pożaru trzech turystów straciło życie: jedna osoba zmarła na miejscu, a dwie kolejne w szpitalu. Tajska policja potwierdziła śmierć trójki zagranicznych turystów. Hospitalizacji nadal wymaga kilku turystów, którzy zatruli się dymem. Narodowość ani wiek ofiar nie zostały potwierdzone przez policję, która wciąż prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Przyczyny wypadku pozostają nieznane. Obecnie hotel pozostaje zamknięty. Bangkok spodziewa się olbrzymiej ilości turystów świętujących powitanie Nowego Roku, co zwiększyło obawy dotyczące bezpieczeństwa podczas sylwestra. Na samej Khao San Road miasto spodziewa się co najmniej 20 tysięcy zagranicznych gości. Prezes stowarzyszenia lokalnych przedsiębiorców, Sanga Ruangwattanakul, zapewnił, że ponad 150 policjantów i pracowników okręgowych będzie czuwać nad bezpieczeństwem.

Zewnętrzne ujęcie hotelu Ember na Khao San Road w Bangkoku z widocznymi śladami pożaru

tags: #phi #phi #island #pozar