Sprawa pożaru przy kamienicy posła Krzysztofa Brejzy

Zgłoszenie podejrzenia usiłowania zabójstwa

Poseł Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza zawiadomił w niedzielę policję o usiłowaniu zabójstwa jego rodziny. Zgłoszenie parlamentarzysty ma związek z pożarem przy jego kamienicy, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę. Jak poinformowała rzecznik prasowa inowrocławskiej policji, asp. sztab. Izabella Drobniecka, funkcjonariusze powiązali ze sobą dwa zgłoszenia: jedno dotyczyło pożaru przenośnej toalety (typu toi-toi) na szkodę firmy budowlanej przy remontowanej kamienicy, drugie zaś zawiadomienia posła w sprawie usiłowania zabójstwa poprzez wywołanie ognia.

Schemat przedstawiający lokalizację przenośnej toalety względem ściany kamienicy z instalacją gazową

Okoliczności zdarzenia i działania służb

Z relacji Doroty Brejzy, żony posła, wynika, że rodzina dowiedziała się o pożarze nad ranem. Ogień, który rozprzestrzeniał się po ścianie budynku, został ugaszony przez sąsiadów. „Wyglądało to tak, jakby ktoś podłożył ogień albo rozlał substancję łatwopalną” - przekazała żona polityka, wskazując na bliskość instalacji gazowej i realną groźbę eksplozji. Minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński poprosił szefów Policji i Państwowej Straży Pożarnej o informacje w tej sprawie.

Warto zaznaczyć, że Państwowa Straż Pożarna w Inowrocławiu nie otrzymała zgłoszenia o pożarze od świadków ani mieszkańców. St. kpt. Artur Kiestrzyn potwierdził, że straż pożarna dowiedziała się o zdarzeniu dopiero z mediów i od policji, nie biorąc udziału w akcji gaśniczej.

Czyszczenie Elewacji | Mycie Elewacji | Poznań

Postępowanie prokuratorskie

Sprawę prowadziła Prokuratura Rejonowa w Inowrocławiu. W toku śledztwa powołano biegłych z zakresu pożarnictwa oraz badań fizykochemicznych. Ekspertyzy wykazały, że najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru kabiny toaletowej było podpalenie.

Status podejrzanego

W maju 50-letni Sławomir M. usłyszał zarzut nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia oraz mienia wielkich rozmiarów. Według ustaleń śledczych, mężczyzna miał przez nieostrożność wrzucić niedopałek papierosa do przenośnej toalety. Podejrzany częściowo przyznał się do winy i brał udział w gaszeniu ognia.

Ostatecznie jednak Prokuratura Rejonowa w Inowrocławiu umorzyła śledztwo w sprawie podpalenia kamienicy. Decyzja ta wynikała z dwóch przesłanek:

  • Wobec podejrzanego Sławomira M. stwierdzono, że nie popełnił on zarzucanego mu czynu (opinia biegłych nie potwierdziła celowego działania w zakresie sprowadzenia zagrożenia dla mienia wielkich rozmiarów).
  • W sprawie samego zniszczenia mienia poprzez podpalenie toalety, śledztwo umorzono wobec niewykrycia sprawcy przestępstwa.

Perspektywa polityczna

Krzysztof Brejza, będący aktywnym politykiem opozycji, wielokrotnie wskazywał na obawy o bezpieczeństwo swojej rodziny w obliczu otrzymywanych pogróżek oraz trwającej nagonki medialnej. Mimo że w rozmowach z mediami polityk podkreślał, iż liczy na chuligański charakter zdarzenia, nie wykluczał motywów politycznych związanych ze swoją działalnością publiczną.

tags: #podpalenie #domu #krzysztofa #brejzy #interia