Pożary i Katastrofy Autobusów we Włoszech

W ostatnich latach Włochy były świadkami szeregu poważnych incydentów z udziałem autobusów, od nagłych pożarów po tragiczne katastrofy drogowe. Zdarzenia te budzą szerokie dyskusje na temat bezpieczeństwa transportu publicznego, stanu floty pojazdów oraz dezinformacji krążącej w przestrzeni publicznej.

Pożar autobusu w Perugii: Dezinformacja a rzeczywistość

Sytuacja dotycząca pożaru autobusu miała miejsce we włoskim mieście Perugia. Incydent ten, opisywany w internecie, stał się pretekstem do szerzenia dezinformacji. W treściach towarzyszących nagraniu z pożaru znajdowały się informacje sugerujące, że był to "nowy ekologiczny i bezpieczny dla środowiska autobus elektryczny". Tego typu posty zdobywały dużą popularność, gromadząc ponad 12 tysięcy reakcji i ponad 8,5 tysiąca udostępnień. W komentarzach często pojawiały się cyniczne uwagi, takie jak: „Ekologia to jest dla ciemnego ludu” czy napis „Ekologia - to ściema”.

Autobus Irisbus Iveco Cityclass z widocznymi zbiornikami CNG

W rzeczywistości autobus, który zapalił się w Perugii, nie był pojazdem elektrycznym. Był to model Irisbus Iveco Cityclass, zasilany sprężonym gazem ziemnym (CNG) oraz olejem napędowym. Zbiorniki na gaz CNG znajdowały się na dachu pojazdu. Pożar miał miejsce na „drodze Sp 344, biegnącej z Ponte della Pietra w kierunku Marscianese”.

Charakterystyka paliwa CNG i ryzyka

CNG (Compressed Natural Gas) to gaz ziemny sprężony, który jest używany jako paliwo w silnikach pojazdów, a także np. w kuchenkach gazowych. Samochody zasilane sprężonym gazem ziemnym niosą za sobą ryzyko samozapłonu. Mimo to, Department of Energy zalicza do zalet używania sprężonego gazu ziemnego m.in. zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych oraz cząstek stałych, które mogą być szkodliwe dla zdrowia, a także niższe koszty w porównaniu do benzyny.

Incydent w Perugii wpisuje się w szerszy kontekst dezinformacji związanej z pożarami pojazdów elektrycznych. Pojazdy zasilane elektrycznie często są tematem fałszywych treści dotyczących zanieczyszczania środowiska lub zagrożeń bezpieczeństwa.

Seria pożarów autobusów miejskich w Rzymie

Stolicę Włoch, Rzym, regularnie nękają pożary autobusów komunikacji miejskiej, co budzi zrozumiały gniew wśród mieszkańców i poważne obawy o bezpieczeństwo. ATAC to rzymski operator transportu publicznego.

Pożar w pobliżu Fontanny Di Trevi

Jeden z głośniejszych incydentów miał miejsce w pobliżu słynnej rzymskiej Fontanny Di Trevi, gdzie we wtorek rano spłonął autobus. Był to już dziewiąty taki przypadek w tym roku. Autobus zapalił się około godziny 10:00, w samym środku miasta na Via del Tritone, zaledwie przecznicę od Fontanny Di Trevi.

Płonący autobus w centrum Rzymu, niedaleko historycznych zabytków

Na nagraniach widać, że z dymiącego pojazdu wylała się łatwopalna substancja, a potem szybko, począwszy od tylnej części, zajął się cały. Według świadka, cytowanego przez „La Repubblica”, słychać było głośną eksplozję, najpewniej opon. Po pojeździe pozostał szkielet, a wcześniej po ścianie budynku wzbił się gęsty czarny dym.

Bus bursts into flames in Rome

Mieszkańcy Rzymu w mediach społecznościowych wyśmiewają tamtejszych urzędników, używając haseł takich jak „ATAC in Rome”, a autobusy nazywają „flambusami” („autobusami w płomieniach”), nawiązując do poprzedniej nazwy organizatora transportu w stolicy Włoch, czyli „Trambus”. W mediach społecznościowych piszą: „Rzym to jedyne miasto na świecie, w którym, gdy w centrum miasta eksploduje autobus, mieszkańcy od razu obwiniają operatora transportu, a nawet do głowy im nie przyjdzie, że to atak terrorystyczny”.

Przyczyny i konsekwencje powtarzających się zdarzeń

Pożary te budzą zrozumiały gniew, gdyż to już dziewiąty autobus miejski, który spłonął w Rzymie od początku stycznia. Problemu nie rozwiązują wewnętrzne dochodzenia, które ATAC uruchamia po każdym zajściu. Przedstawiciele związków zawodowych widzą przyczynę pożarów w wiekowej flocie i fatalnym utrzymaniu pojazdów. Mercedes Citaro, który spłonął we wtorek, miał 15 lat i nie był wcale najstarszym autobusem w rzymskiej flocie.

Po wtorkowym zdarzeniu ATAC zapowiedział kolejne wewnętrzne śledztwo w tej sprawie. Tym razem jednak sprawą zainteresował się również prokurator, który ma prowadzić śledztwo pod kątem katastrofy zagrażającej bezpieczeństwu publicznemu.

Tragiczna katastrofa autokaru w Mestre koło Wenecji

W mieście Mestre koło Wenecji na północy Włoch doszło do tragicznej katastrofy autobusu liniowego, w której zginęło co najmniej 21 osób, a 12 zostało rannych. Według agencji Ansa, powołującej się na ekipy ratowników, wciąż poszukiwane są 4 lub 5 osób. Wśród 21 ofiar katastrofy są obywatele Francji, Niemiec i Ukrainy, a także dwoje dzieci. Pięciu rannych jest w stanie ciężkim.

Miejsce katastrofy autokaru w Mestre z widocznym wiaduktem

Pojazd runął z wysokiego wiaduktu w rejonie stacji kolejowej. Autobus, który był wynajmowany do przewozu turystów z kempingu w Mestre do Wenecji, stanął w płomieniach, gdy runął z wiaduktu. Uwięzieni w środku ludzie wzywali pomocy i nie mogli się wydostać. Burmistrz Wenecji Luigi Brugnaro opisał to, co zobaczył na miejscu tragicznego wypadku jako "apokaliptyczną scenę".

Jako możliwą przyczynę tragedii straż miejska podaje zasłabnięcie kierowcy, na co ma wskazywać brak śladów hamowania na asfalcie. Kierowca autobusu również zginął w wypadku. Pracujące na miejscu ekipy ratownicze powiadomiły, że wrak autobusu nie został jeszcze podniesiony, ponieważ utrzymuje się ryzyko wybuchu nowego pożaru. Nie wyklucza się, jak zaznaczyła Ansa, że w środku mogą znajdować się kolejni poszkodowani.

Wypadek autokaru z węgierskimi turystami w Weronie (2017)

W niedzielę, 22 stycznia 2017 roku, w pobliżu Werony we Włoszech doszło do tragicznego wypadku autokaru wiozącego węgierskich turystów. W wyniku zdarzenia 16 osób zginęło, a 36 zostało rannych. Autokarem podróżowały głównie dzieci w wieku od 14 do 16 lat, wraz z nauczycielami i rodzicami. Wypadek miał miejsce przy zjeździe z autostrady w pobliżu Werony.

tags: #pozar #autobusu #we #wloszech