Drewniane kościoły stanowią integralną część polskiego dziedzictwa kulturowego i architektonicznego, często będąc zabytkami o wielkiej wartości historycznej i artystycznej. Niestety, ich drewniana konstrukcja czyni je szczególnie podatnymi na zniszczenia w wyniku pożarów, które nierzadko prowadzą do całkowitej utraty bezcennych obiektów. Poniżej przedstawiono przykłady tragicznych zdarzeń, które dotknęły drewniane świątynie w różnych regionach Polski, ukazując skalę problemu oraz wysiłki podejmowane w celu ratowania i odbudowy tych unikalnych budowli.
Pożar zabytkowego kościoła św. Heleny w Nowym Sączu (2024)
16 czerwca o godzinie 4:53 zastępy z JRG nr 1 i 2 w Nowym Sączu oraz najbliższe zastępy OSP zostały zadysponowane do działań w Nowym Sączu na ulicę św. Heleny. Po przybyciu na miejsce zdarzenia ustalono, że na cmentarzu palił się zabytkowy drewniany kościół o wymiarach 8x16m i wysokości około 10 m, który był pokryty blachą. Dym wydobywał się na całej powierzchni dachu, a kościół był zamknięty.

Przebieg akcji gaśniczej
Pożar był rozwinięty w części zakrystii oraz prezbiterium. Ogień był widoczny na zewnętrznej ścianie od strony zakrystii oraz w wieżach. Na miejsce przybyło Pogotowie Energetyczne, które odłączyło zasilanie w energię elektryczną i potwierdziło brak napięcia w obiekcie. Na miejsce przybył ksiądz oraz kościelny, którzy udzielali wskazówek odnośnie rozkładu pomieszczeń. Działania zastępów straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz podaniu prądów wody na palący się kościół, w tym przy wykorzystaniu podnośnika.
Równocześnie z działaniami gaśniczymi prowadzono ewakuację mienia. Wykonano otwory w dachu, przez które podawano prądy gaśnicze na poddasze budynku. Dalsze działania polegały na wynoszeniu nadpalonych elementów wyposażenia z wnętrza kościoła. Usunięto warstwę desek ze ścian zewnętrznych oraz boazerię ze ścian wewnętrznych w celu ugaszenia ukrytych zarzewi ognia. Obiekt na bieżąco sprawdzano kamerą termowizyjną pod kątem występowania i pojawienia się ewentualnych zarzewi ognia.
Skutki i działania po pożarze
Na miejsce pożaru przybyli: Prezydent Nowego Sącza, Miejski Inspektor Nadzoru Budowlanego, Wojewódzki Konserwator Zabytków, Policja, Prokurator oraz Biegły Sądowy z dziedziny pożarnictwa. W trakcie czynności dochodzeniowych strażacy prowadzili działania związane z zabezpieczeniem mienia historycznego znajdującego się w rejestrze ochrony zabytków. Mienie zabytkowe pod kontrolą przedstawicieli Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków zostało zabezpieczone przez proboszcza Parafii św. Heleny. Po zakończeniu czynności dochodzeniowych i zabezpieczających zakończono działania strażaków, które trwały ponad dziesięć godzin. W działaniach wzięło udział 18 zastępów i 76 strażaków.
Pożar kościoła pw. Narodzenia NMP w Libuszy (2016)
2 lutego 2016 roku na długo zapadnie w pamięci mieszkańców miejscowości Libusza w powiecie gorlickim. Tej nocy prawie doszczętnie spłonął rekonstruowany drewniany kościół pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Pomimo szybkiego dojazdu do pożaru, ogniem objęte były w całości dach, wieża i ściany zewnętrzne. Strażacy robili, co w ich mocy, aby uratować drewniany kościół, lecz niestety niewiele udało się zrobić.
Pożar drewnianego kościoła test systemu gaszenia w Świerklanach
Zgłoszenie i pierwsze działania
O godzinie 1:07 dyżurny operacyjny stanowiska kierowania komendanta powiatowego PSP w Gorlicach otrzymał zgłoszenie z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Krakowie o pożarze drewnianego kościoła w miejscowości Libusza. Na miejsce pożaru zadysponowane zostały w pierwszym rzucie: cztery zastępy z JRG w Gorlicach (cały stan zmiany - 11 strażaków), grupa operacyjna z KP PSP w Gorlicach oraz 13 zastępów z pobliskich jednostek ochotniczej straży pożarnej.
Jako pierwszy na miejsce pożaru o godzinie 1:18 dotarł zastęp GBA2,5/16 z OSP Libusza, a bezpośrednio za nim zjawiły się zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Gorlicach: GBARt 2,5/16, GBARt 2,5/25, GCBA 4,7+2,3/37 i SH 24. Strażakom ukazał się katastroficzny widok płonącego kościoła.
Skala zniszczeń i akcja ratunkowa
Spłonął zabytkowy drewniany kościół Narodzenia NMP w Libuszy, uznawany za jedną z najpiękniejszych drewnianych świątyń w kraju. Jak poinformował we wtorek mł. bryg. Dariusz Surmacz, oficer prasowy komendy powiatowej straży pożarnej w Gorlicach, pożar wybuchł w nocy. Zadziałał przeciwpożarowy system alarmowy, ale syreny zostały usłyszane z opóźnieniem, dlatego pierwsze zastępy, które przybyły na miejsce zastały już kościół w całości zajęty ogniem. Całkowicie spłonęły m.in. dach, wieża, nawa główna i ściana południowa. Zachowała się jedynie konstrukcja wieży z krzyżem i nadpalona ściana północna. W kilkugodzinnej akcji gaśniczej uczestniczyły 33 zastępy państwowej i ochotniczej straży pożarnej; w sumie 150 strażaków.
Podejrzenia dotyczące przyczyn pożaru
Na miejscu są grupy dochodzeniowe z policji i straży, które mają ustalić przyczyny pożaru. Zdaniem byłego proboszcza parafii w Libuszy ks. Wiesława Bodziocha, bardziej prawdopodobne jest podpalenie, bowiem w zabytkowym kościele instalacja elektryczna służyła jedynie do zasilania systemu alarmowego.
Historia kościoła i jego znaczenie
Kościół Narodzenia NMP w Libuszy znajdował się na Szlaku Architektury Drewnianej w Małopolsce i był uznawany za jeden z najpiękniejszych kościołów drewnianych w Polsce. Zbudowano go około XV wieku. Uwagę badaczy sztuki zwracała nie tylko malownicza architektura, ale przede wszystkim bogate wyposażenie wnętrza: malowidła ścian i stropów, ołtarz tryptykowy oraz inne sprzęty gotyckie i barokowe. Świątynia spłonęła równo 30 lat wcześniej, w nocy z 14 na 15 lutego 1986 roku. Z pożaru w 1986 roku ocalała jedynie zakrystia, nadpalone ściany i piękny krzyż ludowy. Rekonstrukcja drewnianego kościoła rozpoczęła się w 1995 roku i zakończyła się dopiero kilka lat temu. Po odbudowie wnętrze przekryto stropami płaskimi, odtworzono oba portale późnogotyckie zamknięte łukiem o wykroju w tzw. ośli grzbiet.
Pożar kościoła św. Floriana w Krężnicy Jarej koło Lublina (1883)
W 1883 roku pożar zniszczył drewniany kościół parafialny w Krężnicy Jarej, który był sercem lokalnej społeczności. Ogień był bezlitosny - budowla spłonęła do szczętu, zabierając ze sobą zabytkowe wyposażenie i przybory mszalne.

Życie parafialne po pożarze
Przez pięć kolejnych lat życie religijne parafii, liczącej aż 3 tysiące wiernych, zamarło. Nabożeństwa, za zgodą biskupa Wnorowskiego, odbywały się w prywatnym mieszkaniu księdza proboszcza na plebanii. Sytuacja wydawała się beznadziejna, zwłaszcza że parafia była uboga.
Inicjatywa odbudowy
Kiedy wydawało się, że pięć okolicznych wsi (m.in. Osmolice i Strzeszkowice) na długo pozostanie bez kościoła, do akcji wkroczył ks. Świętosław Gwizdalewicz. Duchowny, który od 14 lat przewodził parafii, postawił sobie jeden cel: wzniesienie murowanej świątyni, większej i piękniejszej niż poprzednia. Koszt szacowano na ponad 20 tysięcy rubli. Proboszcz Gwizdalewicz wykazał się niezwykłą pokorą i uporem. Osobiście zbierał ofiary, odwiedzając zarówno szlacheckie dwory, jak i skromne wiejskie chaty. Zintegrował lokalne elity - prezesem komitetu budowlanego został pan Brzeziński, właściciel dóbr Strzeszkowice. Zatrudnił fachowca - budowniczego Walerego Pliszczyńskiego.
Budowa nowego kościoła i mroczne odkrycie
Budowa trwała trzy lata. Dzisiejszy kościół pw. św. Floriana w Krężnicy Jarej zachwycał od dnia otwarcia. W wielkim ołtarzu stanął obraz patrona, a wnętrze wypełnił dźwięk nowych organów o 12 głosach, które kosztowały 1400 rubli.
Jednak to, co wydarzyło się podczas prac ziemnych, do dziś przypomina o kruchości życia. Podczas kopania fundamentów robotnicy natrafili na ludzkie szczątki. Zmarłych nie zostawiono bez opieki - ich kości złożono w specjalnej mogile na cmentarzu grzebalnym. Dziś nad dużym kopcem góruje krzyż, stanowiąc pamiątkę po dawnych mieszkańcach tych ziem. (Źródło historyczne: Gazeta Świąteczna : wychodzi w Warszawie na każdą niedzielę).
Pożar kościoła św. Idziego w Gronowicach (1995)
30 lat temu spłonął drewniany kościół pw. świętego Idziego w Gronowicach. Wcześniej ta świątynia przez wieki stała w Oleśnie jako kościół Ciała Chrystusowego. Pożar w Gronowicach wybuchł 16 sierpnia 1995 roku, między godziną 3:00 a 4:00 nad ranem. „Mieszkający blisko kościoła pan Ochman przybiegł do mnie, że kościół się pali. Wtedy w wiosce były tylko dwa telefony: jeden miałem ja, drugi był w spółdzielni produkcyjnej” - opowiada sołtys Rajmund Jantos. Nie było jednak już czego ratować. XVII-wieczny kościół spłonął niemal doszczętnie.

Reakcja społeczności i przyczyny pożaru
„Bardzo przeżyliśmy ten pożar, zabytkowy drewniany kościółek był naszą dumą” - dodaje Krystyna Hermańska, mieszkanka Gronowic, która pisze kronikę wioski. Do dzisiaj nie wiadomo do końca, co było przyczyną pożaru. Prokuratura uznała, że prawdopodobnie przyczyną było zwarcie instalacji elektrycznej, ale mieszkańców Gronowic w ogóle to nie przekonuje. „W kościele była m.in. cenna rzeźbiona droga krzyżowa” - mówi Rajmund Jantos. „Nie udało się sprawdzić, czy coś zostało zrabowane z kościoła. Ogień był tak duży, że nie dało się wtedy nawet podejść, żeby zajrzeć do wnętrza.”
Odbudowa i historyczny kontekst
Mieszkańcy Gronowic odbudowali kościół, ale już murowany. Nowy kościół pw. świętego Idziego został konsekrowany w 1997 roku. Stary drewniany kościół jest natomiast jednym z kilku zabytków ze Szlaku Drewnianego Budownictwa Sakralnego, które spłonęły na Opolszczyźnie. Spaliły się również kościoły w Skrońsku, Czarnowąsach i Nasalach.
Kościół św. Idziego pochodzi z XVII wieku, ale do Gronowic został przeniesiony dopiero w 1910 roku. Wcześniej był częścią historii Olesna. Stał na Małym Przedmieściu, w miejscu dzisiejszego kościoła pw. Bożego Ciała, zbudowanego w 1909 roku. Stary drewniany kościół nosił wezwanie Ciała Chrystusowego. „Nowy kościół stanął na miejscu starego, małego kościółka Ciała Chrystusowego” - informuje Ewa Cichoń, dyrektorka Oleskiego Muzeum Regionalnego. „Kiedy przenoszono go w 1910 roku, pomocą w jego rozbiórce służyli mieszkańcy Olesna, którzy własnymi furmankami zwozili materiał z likwidowanego kościoła do Gronowic.”
Pierwszy kościół Ciała Chrystusowego (Corpus Christi) zbudowano w Oleśnie już w XV wieku, przed rokiem 1478. Stanął na Małym Przedmieściu, wówczas było to poza murami miejskimi. Kościół ten spłonął podczas wojny trzydziestoletniej w 1624 roku. Ogień strawił wtedy oba oleskie kościoły - świętego Michała i Ciała Chrystusowego. Drewniany kościół został odbudowany w 1635 roku.
Pożar kościoła pw. św. Doroty w Mileszkach (data nieokreślona, blisko współczesności)
W poniedziałek przeprowadzono na miejscu oględziny z udziałem prokuratora, policyjnych ekspertów i biegłego z zakresu pożarnictwa. Postępowanie ma wyjaśnić, jaka była przyczyna pożaru i czy nie doszło w tym przypadku do popełnienia przestępstwa - poinformował PAP prok. Jacek Pakuła z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Przebieg pożaru i akcja straży
Pożar wybuchł w poniedziałek po godzinie 4 rano. Obiekt posiadał przeciwpożarowy system alarmowy i sygnał z czujników trafił do dyżurnego straży pożarnej. Jak relacjonował rzecznik łódzkich strażaków Arkadiusz Makowski, kiedy na miejscu pojawiły się pierwsze zastępy strażaków, paliła się już część dachu. Ściągnięto kolejnych strażaków - w kulminacyjnym momencie z ogniem walczyło 17 zastępów, czyli w sumie 90 ratowników. Kilku strażaków weszło do środka kościoła, ale ponieważ palił się już dach i groził zawaleniem, konieczne było ich wycofanie. Z kościoła udało się wynieść tylko nadpalone już obrazy oraz kielichy i szaty liturgiczne. Strażakom udało się uratować oddaloną o kilka metrów drewnianą dzwonnicę, ale kościół wraz z wyposażeniem niemal doszczętnie spłonął.

Możliwe przyczyny i znaczenie zabytku
Na razie nie wiadomo, jaka była przyczyna pożaru, ale - według strażaków - jedną z prawdopodobnych przyczyn mogło być zwarcie instalacji elektrycznej. Według służb konserwatorskich drewniany kościół w Mileszkach to jeden z najcenniejszych i najstarszych zabytków w Łodzi. Na razie nie wiadomo, czy możliwe będzie jego zrekonstruowanie, ale na portalach społecznościowych już pojawiły się inicjatywy zmierzające do jego odbudowy.
Charakterystyka kościoła
Obecny kościół pw. św. Doroty w Mileszkach pochodził z 1766 roku i zbudowany został z bali modrzewiowych, dach kryty był gontem. W 1832 roku powiększono kościół, dobudowując kruchtę, nad którą wznosiła się wieża. Wśród zabytkowego wyposażenia świątyni były m.in. trzy ołtarze późnorenesansowe z początku XVII wieku, trzy rzeźby gotyckie z początku XV wieku, ołtarze boczne z barokowymi obrazami św. Anny i św. Walentego czy cztery barokowe konfesjonały. Kilkanaście lat temu kościół przeszedł generalny remont. Zainstalowano wówczas ogrzewanie elektryczne i systemy alarmowe: przeciwwłamaniowy i przeciwpożarowy.