W ostatnich tygodniach i miesiącach Radlin doświadczył szeregu incydentów związanych z podpaleniami samochodów, które wzbudziły zaniepokojenie mieszkańców i zaangażowały lokalne służby oraz prokuraturę. Sprawy te mają zróżnicowany charakter - od działań o podłożu osobistym, po mniej typowe zdarzenia.

Seryjne podpalenia na tle osobistym i interwencja detektywa Rutkowskiego
Jedna z najbardziej nagłośnionych spraw dotyczy serii podpaleń samochodów należących do mieszkanki Radlina, Katarzyny K. W związku z tym, Prokuratura Rejonowa w Wodzisławiu postawiła zarzuty mężczyźnie, który miał dokonać tych czynów. Sprawę tę nagłośnił detektyw Krzysztof Rutkowski, informując publicznie, że objął rodzinę ochroną z powodu, jak to określił, „bezradności organów ścigania”.
Krzysztof Rutkowski oświadczył: „Obejmujemy ochroną dom w Radlinie, gdzie mieszka prześladowana Polka, jej dziecko i rodzina. Nasi uzbrojeni ludzie od tej chwili są gwarantem bezpieczeństwa i spokoju tej zastraszonej kobiety.”
Poszkodowana kobieta, Katarzyna K., relacjonowała dramatyczne wydarzenia: „Spalił nam już trzy samochody. Najpierw chevroleta, potem volkswagena lupo i w tym samym dniu wiosną 2016 r. próbował spalić volkswagena sharana. Wtedy sharana udało nam się ugasić, ale podpalacz powrócił pod nasz dom 23 grudnia 2016 r. i jak widzimy na filmie oblał benzyną auto już tak dokładnie, by je skutecznie spalić.”
Ustalono, że Tunezyjczyk, który miał dokonać podpaleń, jest byłym mężem Katarzyny K. Kobieta poznała go podczas swojego pierwszego wyjazdu za granicę, na wczasy do Tunezji. Wkrótce potem wzięli ślub i zamieszkali razem na Śląsku. Mężczyzna otrzymał polskie obywatelstwo, a na świat przyszła ich córka. Pani Katarzyna opowiada o zmianach w ich życiu: „Kiedy otrzymał polski paszport, życie stało się koszmarem. Teoretycznie mieszkał na Śląsku, a w praktyce zaczął pracować w Austrii i Niemczech, a mnie i dziecko traktować w okrutny sposób na wzór muzułmański.”

Incydent na ulicy Młyńskiej - nietypowa przyczyna pożaru
W innym, niedawnym zdarzeniu, służby interweniowały na ulicy Młyńskiej w Radlinie. Przed godziną 7:00, wczesnym rankiem, strażacy i policja otrzymali zgłoszenie o pożarze samochodu osobowego. Na miejsce skierowano dwa zastępy z JRG Rydułtowy oraz jednostkę OSP Biertułtowy. W akcji uczestniczył również patrol policji. Strażacy szybko opanowali ogień, który objął pojazd.
Jak się okazało, samochód został podpalony przez 34-letniego mężczyznę. Interwencja zakończyła się zatrzymaniem 34-latka, który dokonał zniszczenia samochodu osobowego poprzez jego podpalenie na szkodę mieszkańca Radlina. Okoliczności zdarzenia okazały się nietypowe. Mężczyzna miał nocować w tym pojeździe, jednak w tylnej lampie znalazł gniazdo os. Próbował pozbyć się owadów, spryskując gniazdo środkiem do czyszczenia hamulców. Gdy to nie przyniosło efektu, podpalił oprysk, co doprowadziło do pożaru samochodu - przekazała asp. szt. Małgorzata Koniarska, oficer prasowa wodzisławskiej policji. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Sprawą zajmuje się Komisariat Policji w Radlinie.

Pożar na parkingu przy ulicy Wieczorka - ustalanie przyczyn
Kolejny incydent miał miejsce na parkingu przy ulicy Wieczorka w Radlinie. Wczoraj wieczorem, o godzinie 20:40, służby otrzymały zgłoszenie o pożarze samochodu. Ogień szybko objął volkswagena, a wysoka temperatura spowodowała częściowe zniszczenia dwóch zaparkowanych obok pojazdów - mercedesa i opla.
Pożar został ugaszony przez straż pożarną. Jednakże, strażacy nie byli w stanie jednoznacznie wskazać przyczyny pożaru. Wartość strat jest aktualnie ustalana. W tej sprawie trwają czynności dochodzeniowe, a na dzień dzisiejszy zaplanowano czynności z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. „To jego opinia będzie kluczowa dla dalszego postępowania w tej sprawie” - informuje policja. Na miejscu interweniowały zastępy z JRG Rydułtowy, OSP Biertułtowy oraz OSP Głożyny, a także Straż Miejska Radlin i patrol policji.

tags: #radlin #podpalenie #auta