Strażak w Aparacie Powietrznym: Wyzwania, Bezpieczeństwo i Procedury Działania

Zawód strażaka jest jednym z zawodów o bardzo wysokim ryzyku zawodowym, wymagającym nie tylko odwagi i sprawności fizycznej, ale także głębokiej wiedzy, specjalistycznego sprzętu i rygorystycznych procedur. Podstawowym celem pracy strażaka jest wykonywanie czynności ratowniczo-gaśniczych podczas różnego rodzaju zdarzeń wymagających interwencji: pożarów, katastrof budowlanych i chemicznych, wypadków komunikacyjnych i innych sytuacji niosących zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Dźwięk syreny to zwykle dla strażaka znak świadczący o tym, że za chwilę wyjedzie do akcji ratowniczo-pożarniczej.

Zagrożenia i Specyfika Pracy w Szkodliwych Warunkach

Strażacy zazwyczaj pracują w szkodliwych i gwałtownie zmieniających się warunkach, w narażeniu na różnorodne czynniki ryzyka. Są to między innymi: zawalające się konstrukcje, spadający gruz, gazy, toksyczne pyły, atmosfera uboga w tlen. Ponadto, strażacy narażeni są na urazy związane z wypadkami komunikacyjnymi, katastrofami przemysłowymi i powodziami.

Często wykonują czynności związane z dużym wysiłkiem fizycznym, na przykład dźwiganie ciężkich przedmiotów w wysokiej temperaturze otoczenia, a wszystko to przy obciążeniu odzieżą ochronną. Może to być przyczyną wyczerpania organizmu, urazów z przeciążenia, a także chorób układu krążenia.

Praca strażaka wiąże się również z ciągłą groźbą niebezpieczeństwa, wykonywaną przez wiele godzin, często w systemie pracy dyżurowej. Stanowi to źródło stresu oraz problemów osobistych i rodzinnych. Tragiczne zdarzenia związane z akcjami ratowniczymi mogą wywoływać stres pourazowy.

Thematic photo of firefighters working in smoke at night

Ewolucja Sprzętu Ochrony Dróg Oddechowych i Procedur Bezpieczeństwa

Początki i Rozwój Aparatury Oddechowej

Historia zarządzania powietrzem w działaniach ratowniczych rodziła się w Wielkiej Brytanii i była pisana krwią. Podobno pierwsi strażacy zapuszczali długie brody i wąsy, aby ułatwić sobie pracę w dymie. Strażak zanurzał wąsiska w wiadrze z wodą, a następnie zaciskał mokrą brodę między zębami i oddychał przez usta, używając zarostu jako prymitywnego filtra. Wynalazcy w XIX wieku próbowali stworzyć sprzęt do oddychania w dymie i wodzie.

Rewolucja przemysłowa i konieczność pracy w szkodliwych warunkach, w szczególności w kopalniach, intensyfikowały starania o stworzenie aparatu oddechowego (ang. breathing apparatus - BA). W 1818 roku, podczas pożaru stodoły w Whitstable w Wielkiej Brytanii, 18-letni John Deane użył hełmu ze starej zbroi i podłączonego do niego węża, by dostarczyć powietrze farmerowi, co pozwoliło mu uratować zwierzęta. W 1879 roku brytyjski inżynier morski Henry Fleuss skonstruował „regeneracyjny aparat oddechowy”, który został wykorzystany w akcji ratunkowej w kopalni Killingworth Colliery w 1880 roku.

Rozwój ochron doprowadził do powstania kilku kategorii sprzętu używanego dziś: aparatów filtrujących oraz izolujących. W tej drugiej grupie występują głównie aparaty na powietrze dostarczone (supplied air breathing apparatus - SABA) oraz aparaty z zapasem powietrza, jak powszechne w straży pożarnej aparaty powietrzne butlowe (self contained breathing apparatus - SCBA).

Historical drawing or photo of early breathing apparatus for firefighters

Lekcje z Historii - Pożary i Ich Wpływ na Procedury

W 1943 roku oraz w 1945 roku w „Podręczniku” pojawiły się rekomendacje dotyczące używania aparatów w gęstym dymie, przy pożarach izolacji przewodów elektrycznych oraz w obiektach przemysłowych, ze względu na trującą atmosferę. Opisano także zasady poruszania się w zadymieniu i ciemności.

Pierwszy pożar 20 grudnia 1949 roku w piwnicy domu przy Covent Garden Market (CGM) w Londynie trwał do 22 grudnia. Strażacy pracowali w pojedynkę, a brak procedur zapisywania wejść i wyjść, nadzoru, metod wzywania pomocy czy urządzeń sygnalizujących problem (jak sygnalizatory bezruchu) prowadził do tragedii. Brakowało również komunikacji, a butle często nie były w pełni napełnione i nie miały alarmu niskiego ciśnienia. Wielu strażaków nie korzystało z aparatów, preferując pracę "na bezdechu".

Drugi pożar w Covent Garden Market 11 maja 1954 roku, w którym zginęło dwóch strażaków, powtórzył wnioski z poprzedniego zdarzenia: brak nadzoru nad wchodzącymi i opuszczającymi budynek, brak wsparcia roty asekuracyjnej. Zlokalizowanie uwięzionego kolegi zajęło godzinę. Po tym zdarzeniu brytyjskie MSW wydało „Biuletyn Techniczny” nr 2/1955 z dwoma zasadniczymi elementami skutecznego zarządzania pracą w ochronie układu oddechowego.

Pożar w London’s Smithfield Market rankiem 23 stycznia 1958 roku trwał trzy dni i również pochłonął życie dwóch strażaków. Jednak dzięki wprowadzonej w 1956 roku lokalnej procedurze LFB po raz pierwszy zauważono, że z budynku nie wyszło dwóch strażaków. Była to pierwsza procedura pracy w aparacie powietrznym na świecie.

6 lutego 1966 roku doszło do pożaru w tajnej podziemnej bazie radarowej RAF Neatishead w Norfolk, który trwał dziewięć dni. Brak lin poszukiwawczych i osobistych powodował dezorientację i gubienie się strażaków, przez co dwóch z nich straciło życie. Krótki czas ochrony zapewnianej przez aparaty (około 20 minut pracy) przyczynił się do śmierci jednego z dowódców. Komunikacja była utrudniona, a brakowało również procedur zapisu czy nadzoru nad pracą w aparatach oraz sygnalizacyjnych urządzeń awaryjnych.

Wprowadzenie Standardów Bezpieczeństwa

W 1950 roku Brygady Londyńskie wprowadziły nominal roll board (imienną tablicę obecności) w pokojach dowódców zmian. W 1961 roku wprowadzono korekty do procedur, włączając tablicę kontrolną przewożoną w samochodzie gaśniczym, z kolumnami na lokalizację ekip, „czas gwizdka” (time of whistle) oraz notatki. Przewidziano różne kolory identyfikatorów, tabelę z roboczymi czasami pracy i margines bezpieczeństwa (10 minut).

W 1966 roku ukazał się „Biuletyn Techniczny” nr 10/1966 z publikacją specyfikacji technicznej prototypu sygnalizatora bezruchu. W 1969 roku przedstawiono specyfikację i procedury wykorzystania lin poszukiwawczych: lin głównych, rozgałęziających i osobistych.

W wersji dokumentu z 1997 roku operowano pojęciem czasu odwrotu (turn-around time - TAT), następnie zaczęto używać sformułowania ciśnienie odwrotu (turn-around pressure - TAP). Stosowano określoną metodologię liczenia, kiedy strażak musiał opuścić strefę zagrożenia przed uruchomieniem alarmu niskiego ciśnienia (50 bar).

Infographic showing the evolution of firefighter breathing apparatus

Zarządzanie Powietrzem i Monitorowanie Pracy Strażaków w Strefie Zagrożenia

Świadome Gospodarowanie Zapasem Powietrza

Polski strażak często nie ma wystarczającej świadomości zarządzania swoim zapasem powietrza. Znakomita większość strażaków na pytanie, kiedy zaczyna wycofywać się ze strefy zadymionej, odpowiada, że gdy słyszy dźwięk gwizdka. Oznacza to jednak, że w jego butli pozostało około 50 bar. Jeżeli strażak zużył na przejście, na przykład, hali produkcyjnej 250 bar, to na powrót tą samą drogą potrzebuje kolejne 250 bar. Liczenie na to, że znajdzie się inne wyjście, wybiegnie szybciej z budynku itp. jest bardzo niebezpieczne i nieodpowiedzialne.

Rezerwa powietrza to nienaruszalna świętość, zarezerwowana na sytuacje awaryjne. Służy do wdrożenia oszczędnego oddychania i oczekiwania na dotarcie pomocy. Najważniejszą zasadą zarządzania powietrzem jest: gospodaruj swoim zapasem tak, aby opuścić strefę zadymioną przed naruszeniem rezerwy.

W obliczeniu ciśnienia odwrotu strażak sprawdza stan ciśnienia w butli i dzieli tę liczbę przez dwa (np. 280 bar / 2 = 140 bar), a do otrzymanego wyniku dodaje połowę wartości alarmu niskiego ciśnienia (np. 140 bar + 25 bar = 165 bar). Rota powinna kierować się wskazaniem tego użytkownika APB, któremu powietrze może skończyć się szybciej. Polskie przepisy wprowadzone w 1997 roku i obowiązujące do 2008 roku (DzU 1997 nr 145 poz. 979) zawierały regulację: „Wprowadzając ratowników do strefy zagrożenia, należy kontrolować ich czas przebywania w tej strefie, tak aby zapewnić im w drodze powrotnej dwukrotną ilość powietrza w stosunku do potrzebnej na wejście” (§ 60.1), która niestety została usunięta.

"Out of Air" Training Video

Systemy Monitorowania i Wsparcie dla Rot

Kluczowymi elementami zarządzania, poza regularną kontrolą powietrza, są: ewidencjonowanie strażaków wchodzących do strefy i wychodzących z niej, nadzorowanie ich pracy wewnątrz (monitorowanie), a także szacowanie realnego czasu pracy w strefie. Należy stworzyć profesjonalny system bezpiecznej pracy w niebezpiecznych warunkach oparty na dublowaniu zabezpieczeń i działaniu w obszarze marginesów bezpieczeństwa. Funkcjonariusz nadzorujący działania powinien aktywnie uczestniczyć w procesie monitorowania, inicjując sprawdzenie poziomu ciśnienia, jeśli ta informacja nie napływa samoczynnie. Istotnym ograniczeniem podczas działań wewnętrznych jest limitowany czas pracy ochrony układu oddechowego.

Wielu strażaków podkreśla, że informacje o tym, ile czasu rota przebywa w środku, dają tylko pozorne poczucie bezpieczeństwa i są niewystarczające. Zarządzanie powietrzem to nie informacja o czasie przebywania, ale o tym, kiedy rozpocząć wycofywanie się, by zrobić to bezpiecznie, nie naruszając rezerwy powietrza. Kluczem do tego jest okresowe nawiązywanie łączności na linii rota-KDR.

W przypadku mniejszych obsad kadrowych, szczególnie w jednostkach OSP, monitorowanie musi być dostosowane do możliwości. W skrajnych przypadkach odpowiedzialność za monitorowanie pracy strażaka spada na samego zainteresowanego, jeśli z powodu braków osobowych nie można prowadzić monitoringu spoza strefy niebezpiecznej. Proponowane rozwiązania to notes i długopis lub proste tablice magnetyczne. Jednak przede wszystkim potrzebny jest spójny system, a nie tylko narzędzia.

Niektórzy sugerują, aby monitorowanie czasu pracy prowadził kierowca, ponieważ KDR ma wiele innych obowiązków. Inne propozycje obejmują zgłaszanie wejścia roty do SK, gdzie dyżurny mógłby monitorować ich status w systemie SWD. Ważne jest, aby monitorowanie pracy w aparatach powietrznych prowadził człowiek z doświadczeniem, który spojrzy wchodzącej rocie w twarz, sprawdzi ciśnienie powietrza, kanał łączności, i upewni się, że wiedzą, kiedy mają wyjść.

Adopcja zasad ratownictwa chemicznego, takich jak zawsze działanie z rotą zabezpieczającą, z meldunkowym (DOB) kontrolującym wejścia i prowadzącym łączność, czy podział kanałów łączności (jeden dla rot wewnątrz, oddzielny dla rot na zewnątrz), może znacząco podnieść poziom bezpieczeństwa.

Diagram of a monitoring board for firefighters with breathing apparatus

Sprzęt Wspierający Monitorowanie

W celu poprawy świadomości ratowników w zakresie zużycia powietrza, istnieją rozwiązania technologiczne. Praktycznie każda firma produkująca aparaty powietrzne posiada head-up display (HUD), czyli odczyt poziomu powietrza na szybce maski. Innym rozwiązaniem jest ustawienie przez producenta pośrednich progów gwizdka, który oprócz załączania się przy 50 barach, sygnalizuje inne poziomy, np. przy 200 i 100 barach, specyficznym dźwiękiem. Takie rozwiązania istnieją już w systemach MSA ICU i SLS, gdzie stosowane są sygnały elektroniczne.

W zadymieniu, gdy odczyt manometru jest utrudniony, można naświetlić go latarką (tarcza jest fotoluminescencyjna), spróbować odczytać, kładąc się i trzymając głowę oraz manometr przy podłodze, lub po prostu opuścić strefę i przejść na działania od zewnątrz. Brak możliwości odczytywania ciśnienia to duże niebezpieczeństwo i wskazanie do wycofania się.

Wytyczne Operacyjne w Przypadku Zagrożeń Węglowych (CO)

Poniżej przedstawiono wytyczne operacyjne dotyczące działań „Aktywacja czujnika CO” oraz „Stan zagrożenia CO”, które wymagają precyzyjnego zarządzania i monitorowania:

  1. Jeżeli ktokolwiek wykazuje symptomy zatrucia CO, należy natychmiast ewakuować strefę zagrożenia, wietrzyć i zażądać zadysponowania karetki.
  2. Należy zażądać zadysponowania zastępu wyposażonego w miernik CO, jeśli takiego nie ma na miejscu.
  3. Za pomocą miernika CO, zmierzyć wartość CO przy frontowym wejściu do budynku, następnie kontynuować pomiary, by odnaleźć źródło CO.
  4. Jeżeli nikt nie wykazuje objawów zatrucia CO, ewakuacja nie jest wymagana, chyba że zmierzone zostanie stężenie CO większe niż 9 ppm.
  5. Dowodzący Akcją Ratowniczą powinien zażądać przyjazdu firmy odpowiedzialnej za media, jeżeli zmierzono stężenie CO większe od 9 ppm, zastępy odcięły dopływ gazu, osoby wykazują symptomy zatrucia CO lub DAR uważa, że przyjazd firmy odpowiedzialnej za media jest konieczny.
  6. Jeżeli nie znaleziono źródła CO wewnątrz budynku, źródło to może znajdować się w budynku przyległym lub na zewnątrz.
  7. Aparaty ODO (ochrony dróg oddechowych) mają być ubierane przy wszystkich rozpoznaniach CO oraz używane przy wszystkich stanach zagrożenia CO.
  8. Przeszukania pomieszczeń muszą zawsze być przeprowadzane przez dwóch strażaków wyposażonych w sprzęt łączności.

Rozpoznanie Zdarzenia CO

  • Zdarzenie CO: Nikt nie wykazuje symptomów oraz zmierzone stężenia nie przekraczają 9 ppm.
  • Stan zagrożenia CO: Osoby wykazują symptomy lub zmierzono stężenie większe od 9 ppm.
  • Do stwierdzenia obecności CO wymagane są mierniki CO, które mają być używane zgodnie z instrukcją użytkownika.

Procedury Działania w Zależności od Stężenia CO

Zdarzenia CO: wyniki pomiarów nie większe niż 9 ppm

  • Powiadomić mieszkańców, że mierniki nie wykryły podwyższonego poziomu CO.
  • Spróbować zresetować detektor CO (zamontowany w mieszkaniu).
  • Poinformować mieszkańców, że jeżeli detektor znów się załączy, powinni ponownie zadzwonić i powiadomić straż pożarną.

Stany zagrożenia CO: zmierzone stężenia większe od 9 ppm, ale niższe od 100 ppm

  • Wartości powyżej 9 ppm nie powinny być uznawane za normalne.
  • Powiadomić mieszkańców, że mają potencjalnie niebezpieczne stężenia CO.
  • Poradzić, by wszystkie osoby opuściły strefę zagrożenia i by rozpoczęto wietrzenie.
  • Jeżeli stwierdzi się, że urządzenie jest popsute i produkuje CO, należy je wyłączyć.
  • Po wyłączeniu wadliwego urządzenia, wentylacji i zredukowaniu stężenia CO do 9 ppm lub mniejszego, pomieszczenia mogą zostać ponownie zasiedlone.
  • Powiadomić mieszkańców o wszystkich podjętych działaniach oraz że zażądano przyjazdu firmy odpowiedzialnej za media.

Stany zagrożenia CO: stężenia równe lub większe od 100 ppm

  • Powiadomić mieszkańców, że zmierzono potencjalnie niebezpieczne stężenia CO.
  • Rozpocząć ewakuację wszystkich zagrożonych pomieszczeń.
  • Jeżeli stwierdzi się, że urządzenie jest popsute i dlatego produkuje CO, należy je wyłączyć.
  • Po wyłączeniu wadliwego urządzenia, wentylacji i zredukowaniu stężenia CO do 9 ppm lub mniejszego, pomieszczenia mogą zostać ponownie zasiedlone.
  • Powiadomić mieszkańców o wszystkich podjętych działaniach oraz że zażądano przyjazdu firmy odpowiedzialnej za media.
Infographic or diagram of CO detection and response procedure

Sprzęt Specjalistyczny Wykorzystywany w Akcjach Ratowniczych

Aby móc jak najlepiej i najbezpieczniej działać, strażacy potrzebują odpowiedniego sprzętu i ubrania, które zapewnią pełną ochronę. Podczas wielu interwencji korzystają ze specjalistycznych narzędzi, bez których ich praca byłaby nie tylko trudniejsza, ale i jeszcze bardziej niebezpieczna.

  • Węże pożarnicze: Stworzone z bardzo trwałych materiałów, odporne na uszkodzenia, służą do dostarczania wody. Statystyki pokazują, że w ubiegłym roku było 99 288 interwencji związanych z pożarami. W przypadku braku dostępu do hydrantu strażacy korzystają z pobliskich stawów lub rzek.
  • Nożyce hydrauliczne i rozpieracze: Niezbędne przy wypadkach samochodowych, których w ubiegłym roku zgłoszono aż 57 674. Pozwalają one uwolnić osoby poszkodowane z uszkodzonego pojazdu poprzez otwarcie ich drzwi.
  • Ubranie bojowe: Składa się z kurtki i spodni, wykonanych z materiałów odpornych na wysokie temperatury, takich jak Nomex czy Kevlar, oraz na przeciekanie substancji niebezpiecznych.
  • Buty: Mają zwykle metalowe wzmocnienia chroniące stopy przed upadkiem ciężkich przedmiotów oraz antypoślizgową podeszwę, zapobiegającą poślizgnięciom.
  • Hełm: Element tworzony z materiałów odpornych na uderzenia i wysokie temperatury, często wyposażony w przyłbicę chroniącą twarz przed płomieniami i odłamkami. Musi być odporny na przecięcia, wysokie temperatury i działanie chemikaliów.
Photo of a modern firefighter in full protective gear, including breathing apparatus

Wyzwania i Poświęcenie Strażaków Ochotników (OSP)

W Polsce funkcjonuje około 16 tysięcy jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP), działających jako stowarzyszenia głównie w niedużych miejscowościach. Ich członkowie, podobnie jak strażacy Państwowej Straży Pożarnej, często ryzykują życiem, a ich praca, szczególnie w nocy, bywa heroiczna i wymagająca. Strażacy OSP udzielają wsparcia przy wypadkach samochodowych, odpompowują wodę w czasie powodzi, usuwają połamane drzewa lub gniazda żądlących owadów, a także biorą udział w gaszeniu pożarów.

Kiedy wyje syrena, strażacy ochotnicy, jak Asia z OSP Konstantynów czy Arek z OSP Bechcice, natychmiast rzucają wszystko i biegną do remizy, często w środku nocy lub podczas rodzinnych uroczystości. "Czasem jak wracam już do domu, syrena znów wyje i trzeba lecieć z powrotem" - mówi Asia. To jest dla nich pasja i nawyk, który buduje się latami. "Nie wyobrażam sobie życia bez tej adrenaliny" - dodaje. Mimo że otrzymują ekwiwalent pieniężny (do 12 zł za godzinę akcji), wiele pracy wykonują za darmo, jak uzupełnianie paliwa, sprzątanie samochodów, suszenie węży, szkolenia czy remonty budynków.

W przypadku mniejszych jednostek OSP, borykających się z niedoborem funduszy i obsady kadrowej, praca w strefie zagrożenia staje się jeszcze trudniejsza. "Przy teraźniejszej obsadzie osobowej i braku funduszy w komendzie nawet na wodę do picia, a co dopiero na tablicę magnetyczną z markerem nie mam co nawet o tym myśleć" - zauważa jeden ze strażaków. W skrajnych przypadkach, gdy trzech ratowników znajdzie się przy zdarzeniu wymagającym użycia aparatów w celu ratowania życia, 100% odpowiedzialności za monitorowanie pracy strażaka spada na samego zainteresowanego.

Photo of OSP firefighters during a night intervention

Szkolenie strażaków ochotników jest na wysokim poziomie. Obowiązkowy trzymiesięczny kurs obejmuje bieganie, wspinaczkę, uderzenia pięciokilogramowym młotem, a także przejście przez komorę - ciemny i zadymiony labirynt wąskich korytarzy z symulowanymi krzykami płonących ludzi i płaczem dzieci. "Wielu ludzi wpada w panikę, ma objawy klaustrofobii, dusi się. Jeśli przejdzie się ten etap, dalsze to łatwizna" - mówi Leszek, skarbnik z OSP Bechcice. Aktywny członek OSP jest dziś często tak samo dobrze wyszkolony jak zawodowy strażak, co wynika z regularnie organizowanych kursów.

Wyzwania psychologiczne są ogromne. "Nigdy nie zapomnę swojej pierwszej akcji. Pożar w domu nieopodal szkoły. Wszedłem do pokoju, a tam spalony człowiek, obok drugi - ciało z popękaną i poparzoną twarzą, bez włosów" - wspomina Radek, prezes OSP w Konstantynowie Łódzkim. Aby nie zwariować, Radek nauczył się działać jak maszyna, wyłączając emocje i skupiając się na algorytmie działania. W ochotniczej straży brakuje jednak systemowej pomocy psychologicznej, dostępnej w PSP. Po akcjach obrazy i myśli trzeba wyrzucić z siebie, najlepiej rozmawiając z kolegami z jednostki.

Kobiety w straży, takie jak Asia, również stają przed dodatkowymi wyzwaniami. Mimo że wkładają ten sam strój bojowy i wykonują te same zadania, często spotykają się z niedowierzaniem. "Kiedy w Pabianicach, podczas pożaru fabryki z bawełnianymi opatrunkami, zobaczył ją dowodzący akcją, od razu spytał, 'czy nie mamy kogoś innego'" - wspomina Asia. Podkreśla, że błędy kobiet są bardziej komentowane, a braki siłowe, np. przy rozcinaniu całego samochodu, skłaniają je do skupienia się na innych, równie ważnych aspektach akcji, takich jak udzielanie pierwszej pomocy i wsparcia psychicznego poszkodowanym. "To również bardzo ważne, więc kompleksów nie mam" - dodaje.

Dzięki strażakom, zarówno państwowym, jak i ochotnikom, każdy z nas może czuć się bezpiecznie wobec pożarów, wypadków i innych niebezpieczeństw.

"Out of Air" Training Video

tags: #strazak #w #aparacie #noca